Ryż ogólnie jest w gromadzie produktów zatwardzających i zalecanych podczas biegunek.
Ja osobiśnie nie podawałam i nie podaję typowo ryżowych kasz, nie podaję też ryżu (jedynie komosę ryżową- dużo zdrowszą alternatywę, bogatszą w mikroelementy) ale ja również odstawiłam u nas rodzinnie ryż ze względu na możliwe zanieczyszczenie arsenem (podobno lubi gromadzić w sobie ten pierwiastek) . W niektórych krajach potrawy ryżowe są zabronione dla dzieci, ze wględu na bardziej rygorystyczne normy zawartości arsenu w produktach dla maluchów, w przedszkolach i żłobkach zabronione jest podawanie ryżu, wafli i kasz ryżowych.
Pewnie dostanie mi się, że w dzisiejszych czasach wszędzie są rózne syfki ale jednak ja osobiście wolę nie serwować, zwłaszcza że jest ogrom zastępczych produktów ![]()
Może i masz rację no różnie to bywa każdy myśli i robi jak uważa ![]()
Jedzenie dla maluchów jest specjalnie badane i ma dużo bardziej restrykcyjne normy od zwykłego jedzenia dla dorosłych. Jak wszędzie wydaje mi się że trzeba zachować zdrowy rozsądek i będzie dobrze
U nas kaszki ryżowe w ogóle nie powodowały zatrzymania kupki. Wręcz przeciwnie rano zawsze po kaszce była kupa. A ze wszystkich kaszek córa uwielbiała i nadal uwielbia najbardziej właśnie ryżowe, waniliowa i bananowa rewelacja, a teraz najukochańsza jest kakaowa ![]()