Karmię już 9 miesięcy i często w miejscach publicznych ( ławka w parku, na osiedlu, w markecie, przychodni, nawet w autobusie mi się zdarzyło), bo mój mały ssak tylko w ten sposób potrafi zasnąć, albo się wyciszyć. Nigdy nie spotkałam się z negatywnymi spojrzeniami itp. Zawsze przechodzono obok mnie z uśmiechem. Nigdy też nie byłam z tego powodu skrępowana. Chodzę w bluzkach do karmienia, które zappewniają mi dyskrecję, bo nie muszę się rozbierac tylko lekko odchylam dojście do piersi, synek się przysysa i wygląda jakby się do mnie tulił
na zimę zakupiłam fajną bluzę z rozpinanymi bokami;)
alutka gdyby ludzie nie kojarzyli piersi wyłacznie z seksem to podejrzewam że wiele mam by się nie krępowało karmić. Najgorsze żę nawet w ośrodku zdrowia wiele matek co są z maluchami patrzy z obrzydzeniem na inną karmiącą matkę. Nie mogę pojąć jak może zachowywać się tak jedna matka w stosunku do drugiej matki! podejrzewam że często to jest z zazdrości i chcą takie matki na siłę pokazać że karmienie piersią nie jest fajne bo nie dość że jest męczące to jeszcze trzeba się “obnazać” przy ludziach ![]()
bo o tym powinno mówić się także w szkołach, to może społeczeństwo też by inaczej reagowało. Bo starsi ludzie są zgorszeni tym faktem, ponieważ w ich czasach kobiety nie mogly karmić w miejscu publicznym, ba! Nawet musiały brzuch ukrywać całą ciążę luźnymi ubraniami… A znowu młodzież nie ma za dużego pojęcia o wychowywaniu dzieci i może im się to wydawać dziwne
Powinni zrobić kampanie społecznościową na ten temat . Wtedy więcej osób by zrozumiało ,że dziecku musi zjeść a i matki by lepiej się czuły.
Jajeczko uważam, że to bardzo dobry pomysł. Starsze kobiety nie pamiętają już, że kiedyś same były świeżo upieczonymi mamami, i że karmiły piersią. Trzeba im to przypomnieć ![]()
Co prawda ja nie karmię bezpośrednio piersią, ale jestem daleka od krytykowania kobiet, które to robią. Ściągam pokarm i podaję go butelką. Gdzieś w środku czuję, że ze względu na wielkość biustu pewnie nie odważyłabym się karmić publicznie. Podziwiam jednak mamy, które mają odwagę to robić i nie uważam by było to coś niestosownego. Głodne dziecko trzeba nakarmić i tyle ![]()
Ja akurat zauważyłam ze starsze osoby patrzą przychylnie na takie mamy i wśród moich znajomych czy rodziny to starsze panie właśnie zachwalają karmienie piersią i podziwiają że kobiety jeszcze w tych czasach chca się starac aby karmić
za to młode mamusie,niedzieciate kobiety,mężczyźni,nastolatki patrzą na to z obrzydzeniem. Ale jednak zauważyłam najbardziej tą krytykę wśród mam które karmią mm. I dlatego kiedyś jak się z tym spotkałam pomyślałam ,że to zwyczajna zazdrość,bo co im do tego? ja też nie karmiłam długo piersia ale nie brzydzi mnie ten widok,niech karmią jak chcą,przecież dziecko jeść musi. A nastolatki to inna sprawa bo dla nich pierś to cycek,który kojarzy się z kobietami z filmu porno ![]()
Jajeczko89 jest akcja promująca karmienie piersią! mlekiemimiloscia.pl !!! w najbliższą niedzielę sama będę miała ze Stasiem sesję zdjęciową w ramach tej akcji ![]()
roxi133 to chyba jednak zalezy od regionu i jak duże jest miasto… U mnie w rejonie nie spotkasz mamy karmiącej piersią albo baaaaaaaardzo rzadko, właśnie przez to, że inni krzywo patrzą, a tym bardziej te starsze panie…
ja też mieszkam w małym miasteczku a karmiących trochę widziałam a w większym miescie to już w ogóle
wszystko zależy od mentalności ludzi i jak czesto są "narażeni"na takie widoki bo jeżeli trafia się to bardzoo rzadko to nic dziwnego że takie są reakcje a jak coś już jest normą to ludzie po prostu nie zwracaja na to uwagi ![]()
Dużo zależy od regionu ale i też od człowieka. Jeszcze dziwne spojrzenia facetów trochę rozumiem ale wrednym kobietą to się dziwię. Większość z tych co komentują pod nosem lub krzywo patrzą to są matki . Dekolt po pępek oraz pół nagi tyłek im nie przeszkadza, ale coś tak naturalnego jak karmienie piersią to już tak.
Liczę , że kolejne pokolenie będą bardziej tolerancyjne.
Wlasnie mentalność ludzi ale ja pamiętam ze byłam na spacerze ze swoją córka latem goraco bylo ona miała ze 3 miesiące i kawałek mialam do domu a juz mala zgłosiła albo miała pragnienie bo było ciepło i w parku usiadłam na ławeczce i ja nakarmilam pomyslalam w końcu mam pokarm ze sobą nie będę patrzyła na ludzi co o mnie pomyślą tylko w tym momencie liczyła się moja córka ze ona chce pic i od tamtej pory juz nie mam skrupułów i mogę karmić niech sobie patrzą. A powiem wam że też mieszkam w małym mieście i może to było dziwne hehe
mało kobiet ma mentalność taką, jak Twoja kum_pela… W małych miasteczkach, tak 10-15 tysięcznych kobieta karmiąca piersią w miejscu publicznym to naprawdę rzadkość lub niespotykane… Ja na tyle lat ile żyję ani razu w swojej miejscowości nie widziałam takowej sytuacji…
Karmienie w miejscu publicznym np. w autobusie lub tramwaju twarzą do innych współpasażerów jest krępujące. Jeśli jest to konieczne to należy robić to dyskretnie z zasłoniętą piersią. Karmienie piersią w parku, w centrum handlowym czy gdziekolwiek, gdzie ta czynność wystawiona jest na widok przypadkowych osób, wzbudza wiele emocji. Nasz naród ma swoje mentalno-estetyczne przyzwyczajenia i taki widok zakłóca je. Inaczej jest w mniej cywilizowanych krajach Afryki czy Azji. Tam nie ma tabu, tam nagość jest rzeczą normalną. Mnie osobiście widok karmiącej kobiety nie przeszkadza, ale ja sama robiłam to w ustronnym i bezpiecznym miejscu, dyskretnie osłonięta.
Ja karmie wszędzie swobodnie,kiedy i gdzie tylko synek zapragnie.Dla własnego komfortu zakrywam siebie i synka pieluszką muślinową (jest większa niż tetrowa) a małego teraz wszystko rozprasza dlatego lepiej mi go zakryć.W galeriach staram się to robić w pokojach dla matki z dzieckiem a tak to wszędzie.Nie spotkałam się z żadną przykrą sytuacją.Sama natura ![]()
Ja nie mam nic przeciwko, a i sama nie czuję skrępowania. Karmienie piersią bardzo odintymniło mi moje piersi
Aczkolwiek w autobusie miejskim czy tramwaju chyba bym się nie zdecydowała. Chyba, że byłby to pks, którym jadę kilka godzin. Lepiej wysiąść i znaleźć ustronne miejsce, np. ławkę w parku.
Mi sie zdarza karmic piersia w miejscach publicznych. Raz byla to galeria handlowa innym razem restauracja czy przychodnia oraz ostatnio impreza rodzina tz w restauracji. Podstawa to wygodny stanik i stroj do karmienia by nie odslaniac za duzo. Pozatym mam ze soba zawsze pieluszke tetrowa i nakrywam piers by jak najmniej golizny bylo na wieszchu by nikoko nie gorszyc bo sa tacy krotym sie to nie podoba. No i warto miec ze soba jakas podusie my mamy taka fajna dluga a pladka i swietnie sie sprawdza na takie okazje. Czasem tez pieluszka nakrywam i malca by zapewnic mu troche spokoju gdy jest senny i chce zasnac.
Wydaje mi sie ze karmienie piersia staje sie coraz naturalniejsze i nie ma juz takiego szoku ze kobieta karmi piersia w miejscu publicznym. My mlode mamy jestesmy postepowe i nie siedzimy z dziecmi tylko w domu.
W miejscach publicznych karmiąc nie czuję się skrępowana.Wręcz przeciwnie jestem z tego dumna,że mogę karmić piersią.Ostatnio zdarzyło mi się na komunii wśród rodziny i nieznajomych roznegliżować .Wydaję mi się,że niektóre mamy patrzyły na mnie wtedy z zazdrością albo z obrzydzeniem( lepiej trzymajmy się tego,że z zazdrością).
Tylko wychodząc gdzieś do miasta muszę stosownie się ubrać ,aby nie mieć problemu z karmieniem.Wszystkie sukienki ,które mam niestety nie nadają się do karmienia.
Karmiąc nakrywam się cienkim kocykiem albo pieluszką,aby nikt nie zwrócił mi uwagi ,że pokazuję wszystkim cycusia.
W maju byłam na komunii kuzynki, kościół był przeludniony, nie było więc nawet możliwości by do niego wejść. Synek zaczął szukać piersi, więc pomyślałam, że trzeba znaleźć jakieś dogodne miejsce. Usiadłam na schodach obok bocznego wejścia, poprosiłam pana, który siedział blisko muru kościoła czy by mi nie udostępnił miejsca bo chce dyskretnie nakarmić dziecko. Usiadłam bokiem, odwrócona w stronę kościoła i nakarmiłam synka. Kobiety pytały mnie ile synek ma lat bo wyglądał na więcej niż rok i 4 miesiące. Pewnie były zdziwione, że karmię tak duże dziecko i to w dodatku w miejscu publicznym. Ja nie widzę w tym nic złego, to codzienność matki. To dla mnie tak naturalne jak oddychanie. Często obserwuję, że niektóre mamy bardzo krępują się podać dziecku pierś, wolą mu dać smoczka, byle tylko nie płakało. Spotkałam się już z kilkoma takimi sytuacjami. Uważam, że można nakarmić dziecko na tyle dyskretnie, że nikt nie powinien się czuć skrępowany. Mam nadzieję, że moja odwaga zachęci inne mamy ![]()
Mnie nie zachęci:) Ja jestem raczej wstydliwa jeśli chodzi o takie sprawy:) To też zależy jakie ktoś ma piersi, niektóre mamy mogą dyskretnie karmić, bo dobrze sobie wszystko zasłonią. Ja mam duże piersi, które ciężko zasłonić:)i tak wyjąć żeby nie było widać.
Mi nie zdarzyło się karmić w miejscu publicznym ale gdybym musiała to nie miałabym z tym problemu. W końcu wtedy dziecko jest głodne a nakarmić trzeba bo co będziemy kazali siedzieć godnemu dziecku. Zawsze dobrze jest mieć przy sobie tetrową pieluszkę i w razie czego zakryć sobie pierś na tyle, żeby nic nie było widać. Zawsze na spacer ubieram stanik do karmienia a koszulkę taką, żebym mogła w razie czego spokojnie nakarmić Synka bez niepotrzebnego stresu.