Moj synek ma 2 tygodnie jest karmiony tylko piersia. Mam pokarm i bardzo chce karmic piersia ale…to strasznie boli.Bola brodawki gdy dziecko ssie. Nie sa one ani popekane ani nie krwawia. Sa poprostu bardzo bolesne nawet w dotyku. Co robic? Dodam ze staja sie bardzej bolesne po nocy gdy karmie synka w pozycji lezac na boku. Gdy karmimy sie w dzien jest lepiej. Dosc uciazliwe bylo by karmic synka i w nocy na siedzaco bo wlasnie wtedy potrafi ssac piers nawet i godzine? Co radzicie? Moze ktoras z mam tez miala taki problem?
Zastanawiam sie czy smoczek uspokajacz byl by pimocny choc nie bardzo chce go pidawac synkowi. Ale moze macie inne rady?
Bealia ja pamiętam że początki u mnie też były bardzo bolesne;/ Smarowałam po każdym karmieniu kremami lub własnym mlekiem i czekałam aż się poprawi;/ Będzie lepiej początki mogą być bolesne, Każda z Nas ma inne piersi i inne odczucie bólu…
Bealia chyba nie ma kobiety która nie bolały by brodawki podczas karmienia maleństwa u jednych kobiet trwa to kilka dni jak w moim przypadku ,u i nych trochę dłużej … ja jeszcze przed porodem będąc wciazy przygotowywałam swoje piersi do etapu karmienia z polecenia mojej położnej min kąpiel pod prysznicem raz ciepła raz chłodniejsza wodą i wycieranie piersi szorstkim ręcznikiem.
Jak często karmisz swoje maleństwo ? Im częściej będziesz je karmić to ból powinien się zmniejszyć. … pozycja w której karmisz dzieciątko tez jest b.ważna. Masz za pewne nawał pokarmu, wiec trochę minie zanim wszystko się unormuje.
Karmie dosc czesto tak jak malec chce czasem jes to co godzine czsem krocej a czasem spi ladnie i 2 godziny. Najgozej jest w nocy bo malec nie pozwala sie odlozyc do lozeczka tylko ciagle chce byc przy piersi i w pozycji lezacej brodawki bola najbardzej. Co do nawalu pokarmu to nie wiem…czy go mam. Po czym to poznac?Piersi.nie mam twardych ani.bolacych tylko same brodawki sa tu problemem. Malec czasem lapie sama brodawke ale nie pozwalam mu jej ssac tak bo wtedy tylko tak cmoka a nie je.
Aga a jakim kremami ja mam narazie bepanten lecz nie wiele pomaga…
Tak jak napisala aga wlasnym pokarmem sprobuj. Mnie tez pomogly kapturki gdy piersi sie przyzwyczaily to je odstawilam. A jesli chodzi o smoczek to ja podalam swojemu synkowi bo bylby caly czas przy piersi bo zrobil sobie z nich smoczek
i mial bardzo silna potrzebe ssania.
Na bolące piersi właśnie swój pokarm działa cuda ![]()
Bealia, staraj się często wietrzyć piersi, smaruj pokarmem. Pilnuj, aby piersi były suche - nie używaj wkładek ani muszli laktacyjnych, gdyż zbierająca się wilgoć może zwiększyć ból. A próbowałaś odciągać, czy też sprawia Ci to ból? Jeżeli nadal będziesz odczuwała silny ból, to spróbuj ze smoczkiem, może mały ma silną potrzebę ssania. Podaj mu najpierw jedną pierś, a po ok. 10 min. aktywnego ssania - drugą (opróżniona pierś powinna być miękka). Jeżeli mały zje z dwóch piersi a obudzi się po godzinie, to spróbuj dać mu smoczek. Rozumiem, że wzbraniasz się przed podaniem smoczka, tym bardziej, że maluszek nie ukończył jeszcze miesiąca, a laktacja jeszcze się nie unormowała.
Być może maluszek szuka Twojej bliskości i dlatego często chce ssać (z tego co pamiętam jest wcześniakiem?). Ja tak miałam z moją najmłodszą - przez pierwsze 4 tygodnie miałam wrażenie, że karmię non stop. Było to męczące, bo trudno było wyjść na spacer, bo jak mała nie czuła sutka w buzi to był krzyk. W końcu się poddałam i dałam smoczka.
Mam nadzieję, że ból przeminie i wkrótce “zgracie się z maleństwem”. Dobrze, że chcesz karmić i nie zniechęcasz się problemami.
Bealia to niestety normalne… Brodawki muszą boleć… Bardzo ale to bardzo pomaga własne mleko. Po karmieniu posmaruj nim brodawki.
Może być też tak,że Maluch źle łapie pierś. Zbyt płytko i to powoduje ból.
Mnie bardzo pomogła zmiana pozycji. Karmię spod pachy. Ta pozycja wydawała mi się najgorsza a okazała się zbawienna. W pozycji leżącej moja Mała źle chwytała pierś…
Jeśli masz możliwość to skontaktuj się z doradcą laktacyjnym. Karmienie ma być przyjemnością a nie źródłem stresu.
Karolina K. mi tez sie wydaje ze moj synek w pozycji lezacej zle chwyta piers i chyba stad ten bol… Gdy karmimy sie w dzien w pozycji siedzacej na poduszcze ciazowej jest o niebo lepiej.Lecz w nocy sobie tego nie wyobrazam.
Dziewczyny smaruje wlasnum mlekiem ale potem sa btodawki strasznie suche…
Moj maluch potrafi w dzien przespac i 2 godzinki bez budzenia. Tak jest wczesniaczkiem 35/36tc. W dzien jest naprawde ok. Moze zeczywiscie to wina pozycji w jakiej karmie w nocy i zlego zlapania piersi…
Agnieszka u nas w dzien jest ok i planuje juz spacer ale dzis niestety pogoda nie sprzyja bo pada.
Dzis maz kupil mi tez masc Maltan bodajze. Ciekawe czy pomoze.
Bealia ja miałam Maltan i smarowałam nim jeszcze w ciąży żeby zahartować brodawki. Są też takie kompresy Multi Mam, dość drogie niestety ale fajnie chłodzą i przynoszą ulgę.
Jeśli masz ten krem to zrób ala maseczkę po karmieniu jak mały pójdzie spać nałóż naprawdę dużo tego kremu i odczekaj chwilkę niech spokojnie wsiąknie.
Co do smoczka to mały faktycznie może mieć silną potrzebę ssania i wtedy będzie przy piersi ciągle;/ może za chwilę się to unormuje a może wybawieniem będzie smoczek…
ja pamietam moje pierwsze doświadczenie z karmieniem piersią… niestety…było ok do czasu…bardzo bolało a potem strupy i krew…przez krótkie wędzidełko…radziłabym sprawdzić u dziecka… druga sprawa to złe przystawianie dziecka do piersi…my mamy mamy tak ze naczytamy się wszędzie wiadomości i myślimy ze już wiemy co i jak…niestety jeśli chodzi o karmienie piersią do tego trzeba praktyki…mi bardzo pomogła pani położna od laktacji…gdyby nie ona to długo bym cierpiała.
Kolejne…może masz za dużo mleka w piersi i to też może być powód twojego bólu…spróbuj je ręcznie troche odciągnąć albo laktatorem… więcej mi już do głowy nie przychodzi…
moze cos pomogę ![]()
Greendream chyba raczej nie mam za duzo pokarmu bo piersi jako tako nie bola i sa dosc miekkie natomiast problemem sa wlasnie same brodawki…Przy odciaganiu laktatorem brodawki tez bola.
W szpitalu polozne pokazaly mi jak przystawic dzidzie do piersi a potem sprawdzaly czy sama tez dobrze przystawiam i bylo ok.
Mysle ze jednak u mnie problemem jest pozycja w ktorej karmie w nocy. Dzis caly dzien karmie w pozycji siedzacej posmarowalam kremem maltan i jest troszke lepiej.
Bealia a długo je w nocy czy tylko ciumka pierś? Jeśli nie je a potrzebuje sobie possać to spróbuj dać smoczek…
Spróbuj też może pomęczyć się z parę nocy w innej pozycji do karmienia żeby piersi troszkę odpoczęły
U nas początki były też trudne. Karmienie wiązało się z ogromnym bólem, zaciskałam zęby, ale dałyśmy radę. W końcu przeszło i karmienie stało się przyjemnością obustronną
Dużo wietrzyć piersi, po karmieniu najlepiej nie wycierać, bo mleczko i ślina malucha to najlepsza maść.
W nocy nie dam rady na siedzaco. Jak sie karmimy to na lezaco i ja wtedy przysypiam. W dzien nie zabardzo mam kiedy sie zdrzemnac bo mam sporo obowiazkow domowych typu panie sprzatanie prasowanie itd i 4 latke ktora jak wroci z przedszkola to tylko mama i mama. A jak juz znajde chwile by odpoczc w dzien to zazwyczaj synek wtedy sie budzi na piers…
Karolina szkoda mi go troche zeby mu smoczka dac. Troche pije a troche ciumka ale mu nie pozwalam na to. Jemu wystarczy tylko lezec przy piersi byle nie w lozeczku i tak cala noc co go odloze do lozeczka placz przy piersi ok i tak od piersi do piersi.Wiec napewno wiecej w nocy ssie niz w dzien.
U mnie też tak miałam. Położna powiedziała mi wtedy, że ból przejdzie jak piersi się zaharują , i zejdą pierwsze “strupki” które się robią gdy dziecko zaczyna ssać. I faktycznie tak było. Do tego czasu oczywiście smarowałam maśćmi. Ale jak naprawdę ból jest nie do zniesienia to kup sobie kapturki na piersi.
Bealia to może daj Małemu smoczek niech trochę piciumka. Pierś wtedy odpocznie a jak dasz raz na jakiś czas mały aż tak się nie przyzwyczai do smoka. Nie będziesz go dawała cały czas tylko do uspokojenia Małego.
Bealia no muszę na Ciebie nakrzyczeć! Olej obowiązki. Świat się nie zawali jeśli nie będziesz miała posprzątane czy wyprasowane. Wykorzystuj czas gdy masz starsze dziecko w przedszkolu i odpoczywaj. Przecież to nie potrwa wiecznie. Nie musisz być perfekcyjną panią domu i mamą, która w szpilkach biega po domu z dzieckiem przy piersi i można u niej jeść z podłogi.
Ty teraz musisz odpoczywać i regenerować się po porodzie!
Dokładnie Bealia olej domowe obowiązki masz malutkie dziecko w domu i brak snu może odbić się na twoim zdrowiu. Ja przez pierwsze 3 miesiace chodziłam spać ok 2 w nocy gdzie dziecko nie chciało iść spać wcześniej tylko jak w zegarku dzień w dzień przychodziła ta pora i dopiero szłam spać a w nocy jak to w nocy mały się budził wiec trzeba było karmić wie to nie sen tylko drzemka a w dzień głupia ja nawet nie miałam czasu dla siebie i chwili drzemki a później co serducho bolało . Położna mnie pokrzyczala ze nawet te 30 min dziennie bądź kiedy maluszek iidze spać to ja razem z nim żebym się kładła bo się wykończenia i miała rację. Tak więc kobietko pomyśl trochę o sobie.
Karolina uwiez mi w szpilkach nie chodze od urodzenia coreczki ech…a z podlogi u mnie jesc sie nie da bo akurat sprzatanie podlogi odpuscilam gdy starsza corka podrosla i zaczela chodzic od tamtej pory mam wszystko na dwywanie i jak bym chciala to bym musiala ze 4 razy dzienie odkuzac zeby bylo czysto wiec odpuscilam i odkurzam co drugi dzien.
Moze i racja ale jak wrocilam ze szpitala i zobaczylam nie sprzatana lazienke prze 10 dni to cos mnie az skrecilo i musialam ja posprztac.
Sprobuje troche odpoczac ale chyba nie dzis bo pozna ma byc wiec juz posprzatalam i czekamy.