Karmienie piersią a choroba

ja na samym początku po porodzie przeziębiłam się, bałam się że nie będę mogła przez tp karmić mojego synka. poszłam do lekarza i powiedziała że nawet z gorączką się karmi i powiedziała mi jak mam się leczyć naturalnie aby nie “truć” mleczka lekami. Teraz już wiem co robić jak coś mnie dopadnie

Ja pare razy miałam grypę przy karmieniu piersią ale w żadnym wypadku nie przestawałam małej karmić oraz nie brałam żadnych leków. Leczyłam się herbatą z cytryną, wapnem i mlekiem z miodem i wszystko działało a mała chora nie była.

Wlasnie podczas choroby najwiecej ochrony dajemy malej , u nas wytwarzaja sie przeciwciala ktore mlekiem podajemy dziecku. Tylko najwazniejsze to udac sie do lekarza po odp.leki ktore w czasie laktacji mozna brac

Jak powiedziałam mojej mamie, że jestem przeziębiona i karmię piersią to była w szoku. Kiedyś od razu porzucało się karmienie, a teraz jest to wskazane. No i mama chora a dzieciątko zdrowe :slight_smile:

Ja byłam przeziębiona dwukrotnie, przy pierwszym razie byłam dość ostrożna z karmieniem i przebywaniem z córką - stosowałam maseczkę i co drugie karmienie podawałam mleko zamrożone, a przy drugim przeziębieniu nie miałam już takich obaw karmiłam piersią.

mój katar trwał i trwal, na szczescie już minął a mała dalej jak zdrowa tak zdrowa!!

Ja jestem chora. Katar leci , oczu lzawia, kicham. Myślałam , że to alergia ale dzisiaj rano doszły wymioty i temperatura 37,9.
Czy mogę przyjąć jakiś preparat na przeziębienie np. Theralu ? Czy tylko sam paracetamol ?

Brałam sam paracetamol i przeszło mi. Może nie całkiem ale już lepiej się czuje.

Zawsze najpierw odkąd karmię staram się leczyć domowymi sposobami. I wtedy tym bardziej karmię, by małą łapała moje przeciwciała zawarte w mleku. Do tej pory działało- my z mężem przechodziliśmy różne choroby, jelitówkę, a córka jeszcze nigdy się nie zaraziła. Ostatnio, gdy dopadła mnie wysoka gorączka lekarz przepisał mi Amotaks

Moja odporność podczas karmienia była dość osłabiona dlatego dość często zdarzało mi się przeziębienie, ewentualnie katar…na szczęście żadna z tych dolegliwości nie była na tyle uciążliwa bym musiała być leczona antybiotykami.

Na szczęście szybko mi przeszło i moja córka nie zarazila się. Myślę , że to dzięki karmieniu piersią i wszystkim dobroczynny składnikom zawartym w mleku.
Teraz wszystko jest w normie i po staremu .

też uważam, że karmienie piersią jest niebotycznie o wiele lepsze jako ochrona przed chorobami niż wszystkie te suplementy itd. i do tego za darmo;)

Podczas karmienia piersią byłam chora raz, ale do tego stopnia, że musiałam przyjmować leki, przy których nie mogłam karmić piersią przez kilka dni.
Generalnie jeżeli jest się chorym, a nie potrzeba przyjmować żadnych leków wykluczających karmienie piersią, to należy karmić. W naszym organizmie tworzą się przeciwciała, które przekazujemy dziecku.

Ja obecnie jestem przeziębiona, ale oczywiście nadal karmię. Za to jeszcze bardziej zwracam uwagę na higienę rąk i niestety nie całuje maluszka :frowning: