Karmienie piersią, a cesarskie cięcie

U nas również było ułożenie miednicowe i CC. Teraz synek ma 3 miesiące, a my się cały czas karmimy piersią i jest super. No teraz akurat mam mały kryzys laktacyjny, ale wierzę, że wszystko wróci do normy. Podobno może się zdarzyć taki kryzys z powodu skoków rozwojowych dziecka.

Gdy z wizytę, na wizytę dowiadywałam się, że moja córeczka jest cały czas ułożona miednicowo wiedziałam, że czeka nas cesarskie cięcie...

Miałam wiele obaw i pytań, a najbardziej bałam się o laktację, gdyż karmienie piersią było dla mnie bardzo ważne.

Jak się później okazało cały stres był niepotrzebny...

Po cesarce przywieziono mi maluszka na sale pooperacyjną, a tam została przystawiona po raz pierwszy, pierwsze próby nie były idealne, ale z każdym przystawieniem było już łatwiej.

Położna sprawdziła, czy pojawiła się siara i ku mojemu zdziwieniu była i to tego samego dnia.

Wiem, że po cc różnie to wygląda, dlatego też starałam się być przygotowana na każdą ewentualność...

 

Jeśli ktoś obecnie jest w podobnej sytuacji, to nie martw się kochana na zapas, a zobaczysz, że wszystko będzie dobrze...

Obecnie moja córka skończyła 4 miesiące, a moje marzenie o kp nadal trwa! Także głowa do góry!

 

Mam nadzieję, że wiele mam miało, ma lub będzie miało tak udany start w laktacji...

 

Jak to u was wyglądało?

Ja miałam 2 CC, jedno bez akcji z tego samego powodu co Ty i również karmiłam piersią. Oba dzieci po ok rok. Bez większych problemów. Życzę takiej łatwości każdej mamie :-)

CC nie powoduje ze nie karmić się piersią. Laktację można przecież rozkręcić po każdym porodzie. 

My 7 mc po planowanym cc i nadal dużo pokarmu aż za dużo czasami  . U nas bardzo ciężki temat to był od samego początku , cały czas kojarzy mi się z bólem ale co nie robi się dla dziecka . Napewno się nie wolno poddawać jak się bardzo chce karmić . 

Z tym pokarmem to może być różnie nie zależnie czy to był poród cc czy SN. Ja rodziłam naturalnie i początki karmienia były bardzo trudne, od samego początku był potrzebny laktator. Moja koleżanka miała cc i ani razu laktatora nie użyła, dziecko od razu jak przystawili to się mocno przyssalo i to wystarczyło. Ile kobiet tyle przypadków więc trzeba nastawić się pozytywnie :) 

ja tez mam ciezki poczatek po porodzie naturalnym, najpierw było jakby za duzo mleka, piersi pełne a teraz za mało, dziecko stoi na wadze. 

Ola przystawiaj dziecko jak najczęściej do piersi. Nic tak dobrze nie rozkręca laktacji jak dziecko.

Poza tym możesz wspomóc się preparatami ze słodem jęczmiennym, piwo bezalkoholowe czy kawa zbożowa, ale uwaga tu jest haczyk. Nie każda kawa posiada słód jęczmienny. Np popularna tak Inka go nie ma, a to właśnie on wspomaga laktację, a nie sama kawa zbożowa. Warto czytać skład...

Przystawiaj dziecko jak najczęściej do piersi. Jeżeli robi dłuższe przerwy w dzień czy w nocy to musisz budzić do czasu aż zacznie regularnie przybierać na wadze. Pij falmatiker przez kilka dni, a dziecko powinno więcej przybrać na wadze. U nas malec przybierał więcej niż powinien i słyszałam że to przez te herbatki które piłam zaraz po porodzie. Teraz je ograniczyłam i syna przystawiam czesto do piersi żeby rozbujac laktacje bo ostatnio mam kryzys.. albo tylko panikuje bo piersi są miękkie..

Oleksandra przepełnione piersi pewnie w 2 dobie ?

Oleksandra ustabilizuje sie wsytzsko nie poddawaj sie;)

a malutka nie przysypia przy piersi?  bo pamietam ze...w  sumie oba moje babole przy cycku szybko zasypiały zaspokajały pierwsyz głód i w kime;) musiałam je łaskotać po brodzie jak przysypiały ;) bo zapominały po co ten cyc jest;)

Tak zazwyczaj bywa że pierwsze dni piersi są pełne i wtedy najlepiej sobie odciągać mleko do odczucia ulgi, a teraz jak masz brak mleka w piersiach to najlepiej tak jak dziewczyny piszą przystawiaj małą jak najczęściej 

Aniss jest tak jak by piszesz ;) ja moją też pobudzamy żeby jadła a nie spała. Ale ona sobie poje bo potem śpi że 3h więc zajęć się tylko tego pokarmu nie ma tyle co właśnie na początku w 3-4dobie. Pije te herbatki i chyba jest coś lepiej ;)

U mnie z zasypianiem przy piersi też był kłopot i przez to córka spadała na wadze mocno i musiałam ją karmić odciąganym mlekiem bo inaczej nie dawała rady jeść bo była taka słabiutka. Położna powiedziała, żeby próbować pobudzać ale odciąganie było najlepszym sposobem bo z mm nie chciałam korzystać. Prawie miesiąc się męczyliśmy z karmieniem w ten sposób ale się udało :)  Prawdopodobnie córka miała lekką żółtaczkę dlatego była taka senna i bez sił a ssanie usypia ją do tej pory :P 

to moja tez zasypia zazwyczaj przy cycu ale najpierw to musi sobie pojeść dobrze bo inaczej nie zaśnie bo płacz i nerwy :D a ssie jak mały odkurzacz więc ciągnie ciągnie :D 

u nas też jest mleczko i zasypia przy piersi 

hehe maluchy sa sprytne zagrzeje sie poczuje bliskosc mamy i idzie z cyckiem spać;)

dobrze że juz laktacja ci sie stabilizuje ale i ty chyba jestes spokojniejsza jak mała przybiera  na wadze

znaczy jak od poczatku staram sie byc spokojna bo wiem ze jak tylko zacznę sie denerwowac to z laktacja bedzie gorzej a i mała bedzie wyczuwac nerwową atmosferę. wiem ze na wszystko trzeba czasu. Ale jest mi tak lepiej i raźniej ze idzie w dobrym kierunku, małą przybiera ale i też ja to juz na rękach czuje a to dopiero poczatek :D

oleskandra wyrobisz sobie mięśnie;) 

hehe u nas przeszło rok a najlepiej na rekach zasypia;) to tez jest co bujać;)

Aniss podziwiam :D ja ją jednak staram się odkładać żeby umiała sama zasnąć bo jak mamy nie będzie to żeby nie było dramatu z zasypianiem właśnie

Synek w ciągu pierwszego miesiąca bardzo szybko zasypiał i w rezultacie jadł może kilka minut. Musiałam go rozbudzać, łaskotać, mokrym wacikiem przemywać, bo w pierwszych 2 tygodniach mało przybierał. Ale potem było coraz lepiej. Teraz to potrafi ciągnąć 40 minut i dłużej :)