Dzięki na początku za wsparcie
Pozycji probowalam wiele, leżąca, stojąca, spod pachy. Najmniej widzę, że córce podchodzi klasyczna. Niestety w dalszym ciągu podaję jej mleko modyfikowane z butelki…bo się nie najada (moim zdaniem). Wiem, że to oddala mnie od celu, ale córka nie przybierała tych 30 g dziennie a 25g stąd moje obawy, że głodzę ją. Nie chce żeby stala sie ofiarą karmienia. Jak juz zaczyna sie szarpac to sprawdzam czy leci z piersi i czesto jest tak ze wyciskam to nic…pracowalam na laktatorze. Niestety nie sciagne po karmieniu wiecej niz 10 ml w 20 min (metoda 5-3-2). Zauwazylam też że sciskajac piers pokarm latwiej wyplywa w laktatorze. Swoja droga problemy z brzuchem też sa - chodzi o gazy. Corka lapczywie pije i potem skret jelit…placz straszny-ale gazy oddaje. Narazie porzucilam metode 40 min z zegarkiem w reku. Podaje piers kiedy chce. Praktycznie zawsze zdarza się ze po dokarmieniu cora chce jeszcze piers i polyka…zmoczy pieluche i znowu piers. Czy chodzi o to ze potrzebuje mleka 1 fazy?
Roksana to nie do końca chodzi o to żebyś ściągnęła cokolwiek laktatorem a żeby dać znać pieraia żeby produkowały więcej pokarmu. Skoro mała wypija od ciebie z piersi cześć a potem 30 mln podajesz mm to piersi nie dostają znaku ze pokarmu jest za mało. Ja tez ocsciagalam po 10 mln i to systemem 7 5 3.
Co do problemów z gazami córka jest jeszcze malutka i ma prawo mieć takie problemy. Moja corcia miała problemy z brzuszkiem do 4 miesiąca życia. Nie było łatwo. Ale dalismy rade.
A co do tego ze chce pierś to dzieci oprócz jedzenia potrzebują piersi bo przy niej czuja sie bezpiecznie. Ssanie sprawia im przyjemność. W dodatku bliskość mamy. Dziecku jest zwyczajnie dobrze przy piersi.
Roksana, a kto Ci powiedział, że dziecko musi przybierac 30 g dziennie, bo inaczej niedojada? Po pierwsze każde dziecko rozwija się indywidualnie. 25 g to na dobę to bardzo dobry przyrost masy. Średnia tygodniowa 175 g u Was podczas, gdy norma u niemowląt w 1-4 miesiącu życia to 120-225 g. Także nie rozumiem w czym problem. No i dziecko przybiera często skokowo jeden tydzień mniej, a drugi więcej. Do ofiary karmienia jej zdecydowanie daleko. Co do laktatora , to tak jak Agniejeska napisała. Po to się go stosuje po karmieniu, żeby imitował ssące dziecko i pobudzał laktację, dlatego nieważne czy coś ściągasz, czy nie. Pamiętaj, że dziecko znacznie lepiej opróżnia pierś, żaden laktator tego nie odzwierciedla. Dlatego moim zdaniem, to Twoja córka powinna być przy piersi dłużej. Mleko modyfikowane powinnaś schować głęboko w szafce i o nim zapomnieć.
Moja córka teraz sobie zwiększała zapotrzebowanie na jedzenie, dwa dni moje piersi były opróżniane do maksimum, wydawały się być cały czas puste, a dziecko ciągle chciało jeść. Więc cały czas przystawiałam i przystawiałam i wystraczały te dwa dni, a czuję, że piersi nadgoniły i córka sobie ładniej je. Powiększyła porcje naprawdę sporo, bo wystraczała jej jedna pierś, a teraz spija praktycznie dwie i to co 2 h w dzień, a wcześniej jadła średnio co 3.
Uwierz w to, że jesteś w stanie sama wykarmić dziecko. Poprzystawiaj ją częściej, aby piersi dostały kopa do produkcji, po kilku dniach zobaczysz różnicę.
A i jak ja naciskam sobie pierś, to nic z niej nie leci a wiem że pokarm jest, także to też nie jest wyznacznikiem, bo niektóre piersi są na takie wyciskanie oporne ![]()
Co do tego, czy córka po dokarmianiu mm, czy to po sikaniu też domaga się cyca, bo chce jej się pić? Wątpię. Moim zdaniem chce ciepła i bliskości, bo lubi być przy piersi i tyle. Niektóre dzieci tak mają i tyle. Ewentualnie ma silny odruch ssania, podajesz smoczek? A po czym stwierdzasz, że córka domaga się właśnie piersi?
Najważniejsze jest ze córka przybiera na wadze a ile to jest mniej ważne. Zresztą też nie słyszałam norny dziennej. Dzieci poza tym przybierają na wadze skokoeo czyli w jednym tygodniu moga przybrać mało a w kolejnym nadrobić. Dlatego nie waży się dziecka a może inaczej nie powinno się ważyć codziennie.
Laktatorem nie chodzi o to żebyś ściągała jakieś wielkie ilości (chociaż jak się uda to super), chodzi o to żebyś stymulowała piers. Ona musi dostać sygnał że mleka jest za malo dziecku nie starcza więc musi zacząć produkować więcej. Zazwyczaj po kilku kilkunastu dniach piersi wiedzą że mają produkować i tak też robią. Ściągaj i stymuluj nadal. Pij też femaltiker, kawe zbożowa nestle Caro, piwo bezalkoholowe Warka Radler, Bavaria, Lech Free 0%, sam słód jęczmienny. Kamguruj jak najczęściej i jak najwięcej podawaj pierś.
Pamiętaj że pierś to też nie tylko jest jedzenie ale i bliskość bicie serca mamy, zapach bezpieczeństwo.
Podpisuje się też pod Agata uwierz w siebie bo laktacja zaczyna się w naszej głowie!