Dokładnie, mam to samo zdanie że noc nocy nie równa
i ja jestem za tą szkołą która mówi o karmieniu na żądanie a nie co 3h z zegarkiem w ręku. Te małe stworzonka idealnie wiedzą kiedy i ile pokarmu potrzebują ![]()
Moja córka jak w zegarku sie budziła na karmienie co 3-4 h choć zdarzyło sie że przespała i 5, nie wybudzalismy ale kontrolowaliśmy czy wszystko okej, teraz pobudki nocne są i z powodu głodu i skoków i zębów ![]()
My kupiliśmy jeszcze w ciąży czajnik elektryczny który ma możliwość podgrzania wody do 40 stopni i to był strzał w 10 bo zawsze mamy wodę w odpowiedniej temperaturze. Warto też mieć przy sobie tetrowa pieluszkę do odbijania czy wytarcia buzi
Ja aktualnie chodzę na szkołę rodzenia i tam nas uczą, żeby nie wybudzać dziecka. Tylko karmić na żądanie i wtedy kiedy dziecko chce. Oczywiście jeśli wszystko jest w porządku z zdrowiem i dziecko przybiera na wadze itd. Także rodzę w maju i póki co mam założenie, że nie będę wybudzać.
Ja też karmie i karmiłam na zadanie ale właśnie na początku trzeba tego pilnować zwłaszcza że nie wiadomo ile to dziecko wypiło i żeby ten cukier miało w normie i nie było śnięte
Tym bardziej że jeszcze te 30 40 lat temu była szkoła właśnie że karmi się co 3 godziny a nie na żądanie i współczuję właśnie naszym mamom i babciom. Bardzo popularną anegdotą mojej teściowej jest to że mój mąż darł się prawie dwie godziny bo był głodny, no ale przecież co 3 godziny się karmi dziecko
Problem jest w pierwszym miesiącu że dziecko bardzo łatwo traci cukier i żeby nie wpadło hipoglikemię.
@Anetteso_gmail.com tego nie wiedziałam
Oho to widzę, że co szkoła rodzenia to inne zalecenia ![]()
i komu tu teraz wierzyć
u nas mówili żeby wybudzać ![]()
Wyprowadziłam się z sypialni
Mąż podjął się uspokajania małej w nocy. W pierwszą trochę popłakała a w drugą już przespała od 20 do 7. U nas był smoczek do spania to pomagało uspokoić. Zdecydowałam się na to bo córka dobrze jadła w ciągu dnia już normalne posiłki a te karmienia nocne nie były aktywne tylko zamiast smoczka ![]()
Dziękujemy za podzielenie się doświadczeniami ![]()
Ooo to tak radykalnie ale fajnie że szybko zadziałało
Dziękujemy za komentarz ![]()
Cieszymy się, że nasz artykuł jest dla Ciebie wartościowy! Dziękujemy
![]()
Ja również dziękuję
dawka wiedzy zawsze się przydaje ![]()
Dziękujemy za podzielenie się, jak to u Was wyglądało
![]()
Ciekawy artykuł
mój synek ładnie przybierał na wadze i w pierwszych dniach wybudzalam go, raz przespałam budzik i nakarmiłam go dopiero po 6 godzinach jak się obudził głodny. Później za radą położnej przestałam wybudzać, bo był tak śpiący że i tak jadł nieefektywnie.
Obecnie jesteśmy na mm i synek ma 2,5 miesiąca
I budzi się zazwyczaj raz lub 2 razy na nocne karmienie, a ostatni posiłek je o 19.
Aktualnie wieczorem wstawiam wodę do podgrzewacza i tak czeka na nas do nocy
żeby nie budzić męża karmie w salonie i mam też tam zorganizowany kącik do przewijania ![]()
U mnie pierwszy synek budził się na jedzenie mniej więcej do ukończenia 1 miesiąca:blush: Potem coraz częściej zdarzały się noce bez karmienia, aż w końcu samo zanikło. przesypiałam całe noce co było jak błogosławieństwo
za to mój drugi synek ma 9 miesicy i nadal potrzbuje 1 karmienia ok drugiej w nocy, ale to jedno szybkie karmienie i śpi dalej…Z tego, co czytam i słyszę od innych mam, wszystko jest bardzo indywidualne – jedne dzieci przesypiają noce już w 3–4 miesiącu, inne potrzebują nocnego posiłku nawet do roku. Ważne, żeby maluch dobrze przybierał i żebyście Wy jako mamy też dawały radę…
Nam mówili że wybudzanie to „ stara szkoła „. Masakra teraz to już sama nie wiem …
U nas zalecano karmienie na żądanie ![]()
pierwszy miesiąc (moze półtorej) córka budziła się w nocy ze dwa razy a później piła mleczko na spanie koło 21 i wstawała koło 4-5, wypiła mleko i spała do 8-9 ![]()
![]()
Jak ja zazdroszczę!!! Też miałam tak pięknie do pół roku, a teraz kilka pobudek i tylko mleko córkę uspokaja ![]()