Kąpiel dziecka przez ojca

Dokładnie Pchela :wink:
Nie widzę nic w tym dziwnego że tata kapie córkę :wink:

Moją 2,5 latkę kąpie tata :slight_smile: Zazwyczaj jesteśmy oboje, ale ja przychodzę na sam koniec, gdy trzeba córkę ubrać, czy wysuszyć włosy, tutaj musi być mama, bo córa tacie nie pozwala suszyć włosów :slight_smile: To, że kąpie tata sprawia, że wieczorem mam chwilę na ogarnięcie.

Moj mąż się oferuje do takiej pracy, ale ciekawe czy nie będzie się bał, może na początku :slight_smile:

Na początku to chyba boi się każdy :slight_smile: Najważniejsze, że chce!

Moj maz jest chętny i niby się nie boi. Zobaczymy jednak jak to będzie w praktyce:)

Ja sadze że poki co ja bardziej się boję niż mój mąż

U nas o wiele częściej mąż kąpie Małą. Zaczęło sie po cesarce- kiedy nie mogłam ustać przy wanience a co dopiero mówić o podtrzymaniu córeczki w wanience i umyciu. Mąż super sie sprawdził w tej roli- kąpie córeczkę sprawnie, bez niepotrzebnego stresu, a Mała super sie bawi podczas kąpieli- chlapie wodą na wszystkie strony i szaleje;) także oczywiście podział obowiązków jest bardzo przydatny w partnerstwie oraz korzystny dla rozwoju emocjonalnego i poznawczego dziecka;)

U mnie mąż ma większe doświadczenie z małymi dziećmi (opiekował się dziećmi od siostry) dlatego kąpiel zostawiam na jego głowie. Poza tym mężczyźni są silniejsi i maja większe dłonie- będzie mu lepiej utrzymać takiego maluszka.

Mamusia - mój kolega to nawet na swoim przedramieniu przewieszał córeczkę, jak leniwca na gałęzi i tak mył pod bieżącą wodą. A dzidzia się cieszyła:) Oczywiście asekurował główkę, itd.

Mężczyźni jednak są kreatywni jak dzieci :smiley:

Mamusia- właśnie w tym ich urok:)

My na początku kapalismy razem po jakimś miesiącu fuche przejął tata to jest ich taki wieczorny męski rytulal ja zajmuje się późniejsza pielęgnacja po kąpieli ale sama kąpielą zajmuje się tata ma silniejsze dłonie niz mama pewniej trzyma malucha który lubi troche pofikac nogami w wanience i ja nawet wole gdy robi to mąż bo wiem ze ma on więcej siły aby go przytrzymać oczywiście gdy zachodzi taka potrzeba że muszę syna wykompac ja to też to robię ale na początku robi na mnie wielkie oczy jest w szoku tez już chyba przyzwyczaił się do tego że robi to z tata

mamabyc super masz...mój sie tłumały ze on nie ma wyczucia ze jest za silny i nie kapał

Mąż zaczął kąpać córeczkę dopiero jak usiadła tak to ja kąpałam bo mąż się bał 

Mój mąż kąpie synka, ale ja go trzymam boi się że mu coś zrobi.Rownoez mówi że gdy mały zacznie siedzieć będzie go chętniej kąpał. 

Położna mi mówiła, że ne da się dziecku zrobić krzywdy w kąpieli, trzeba się mocno postarać. Jak się nie używa oliwek itp to się nie wyślizgnie. 

Kverve może i racja jednak strach zawsze będzie dopóki się nie oswoimy i nabierzemy wprawy

Najwazniejsze to najpierw nastawienie pozytywne ze napewno sobie poradzimy ☺ musimy poradzić każdy zaczynał po raz pierwszy ☺

Staramy się z mężem razem myć noworodka. Ewentualnie mąż sam. A odkąd dzieci są większe, to wkładamy ich razem do wanny i jedno z nas pilnuje. które? To, które wybiorą dzieci :)

Mój mąż mi pomaga kąpać synka (jak jest w domu) ale sam nigdy go nie wymył. Nawet jak jest dzień bez kąpania, tylko samo przemywanie. Nie wiem...chyba się boi.