Kąpiel dziecka przez ojca

To prawda checi sa najwazniejsze :slight_smile:

Kiedy tatuś w pracy kąpie sama córeczkę, w pozostałe dni kąpiemy razem :slight_smile:

Fajny wątek :slight_smile: mój uwielbia kapac synka a mały uwielbia jak go tata kąpie u mnie jest niespokojny ale to chyba z mojej obawy ze mi się wyslizgnie . tatuś robi to z takim spokojem jakby co najmniej robił to zawodowo . ja tylko czekam z ręcznikiem i nie wtracam się mu jak to robi :slight_smile:

Fajnie Rewers. U nas córcię niespełna 3 miesięczną łąkę ja, mąż wtedy pilnuje dwulatka albo gorzej kąpie obok w wannie

JA zawsze kapie naszego malego, choc czasem maz mowi daj ja to zrobie…ale i tak mu pomagam bo on jakie stakie rece niezgrabne ma…ostatnio tak go wodą polewal ze malemu do buzi wlal …

Hmmmm!
My kąpiemy razem?
To znaczy obecnie jest tak ,że mąż stoi obok a ja kąpie małą.A kiedyś to on kąpał.

Mój maż na samym początku kąpał córkę a ja mu pomagałam:) teraz gdy już nie mam problemu z obracaniem córki to robie to sama choć przyznam chciałabym aby mąż nadal się udzielał:)

My kąpiemy razem tzn mąż myje brzuszek a ja myję szkraba plecy gdy tato trzyma za brzuszek :stuck_out_tongue:

U nas maz myje nogi i stopki hahahaha :smiley:

My też kąpiemy razem. Mąż nalewa wody, zabawia córę, ja myję, wycieram. Potem jakieś czesanie, czy krem to ja nakładam, a mąż ją zagaduje :slight_smile:

Jakby mój maż miał jedną zmianę i wracał na obiad to pewnie codziennie by mi pomagał, a tak to tylko jeden tydzień na cały miesiąc. Jak już robimy kąpiel razem to mąż ją przytrzymuje a ja ją chlustam:) później to ja wycieram a mąż robi porządek:)

U nas wczesniej mąż nalewalł wodę a ja w tym czasie przygotowywałam synka do kąpieli. Mąż trzymał a ja polewałam

Ja z mężem kąpie wspólnie, on trzyma a ja myję. I tak od początku.

Oczywiście tata kąpie najlepiej, nalewa dużo wody, a potem cały pokój pływa:)ja zajmuje się resztą higieny po kąpieli i ubieraniem:)

Chyba najgorsze co może być to odpychanie to od tych czynności i myślenie ze ja to zrobię szybciej i lepiej. Maleństwo kapalam sama , mąż asystowal i pomagal, a od roku mąż już kapie A ja asystuje :wink:
Przy dwójce dzieci jest to naprawdę wyreka. Teraz młodsza ma 10 miesięcy - kapiemy ja razem potem ja ja wyciągam i ogarniam A w tym czasie mąż kapie starsza . Albo kiedy ja karmię wieczorem mala starsza nie musi czekać na mnie tylko idzie do wanny z mężem i kiedy ja skończę przy małej mam starsza gotową do ululania ;)))
Jest to też wyreka gdy jest się w ciąży na ostatnich nogach, bo schylac się nad wanną też już potem nie jest fajnie.

Ewcia masz racje, to najgorsze co można zrobić, choć nie da się ukryć, że zwłaszcza na początku ciężko się pozbyć takiego myślenia :slight_smile: Ja nauczyłam się tego dopiero z czasem, choć nadal i tak głównie to ja zajmuje się córą. Ale myślę, że gdy pojawi się druga to się nieco bardziej podzielimy obowiązkami :slight_smile:

Szczerze mówiąc nigdy nie miałam takich myśli poprostu bardziej mi zależało żeby mąż bardziej się angażować niż wkorzslo że cis zrobi wolniej czy nie tak. Czasem się wkorzylsm jak źle ubrał czy cis ale to po fakcie jak mnie nie było. Ale jak on coś robił to nigdy nie miałam myśli że wolniej albo gorzej może dlatego że jak synek był malutki i js byłam w domu to rzadko robił
A co do kąpieli to nawet uważałam że zrobi to lepiej i pewniej bo ja panikiwalam strasznie że się wyslizgnie czy zachlysnie woda

Mój mąż angażuje się dość mocno teraz w czasie ciąży, jeszcze nie urodziłam a już wybrał garniturek na chrzest, który bardzo mu się spodobał, ale oczywiście zapytał mnie o zdanie, więc żadnej samowolki nie było, staramy się razem podejmować decyzje choć czasem denerwuje mnie jak pytam o coś a on mi odpowiada jak chcesz :stuck_out_tongue: więc sądzę, że kąpać będzie z chęcią tym bardziej, że niedawno miał taki okres, że nie mógł się doczekać :slight_smile:

Agnieszka - to może być tak jak z moim mężem. Ja właściwie tylko karmię piersią :slight_smile: Resztę rzeczy on robi, a ja co najwyżej mu asystuję :smiley: Śmieję się, że gdyby miał cycki i mleko to ja bym mu w ogóle nie była potrzebna :slight_smile: Tatuś zwariował na punkcie córki :slight_smile:

Nie widzę powodu, dla którego ojciec miałby nie kąpać dziecka :slight_smile: