Całą jesień tamtego roku spędziłam na serialach pod kocem z herbatą, w międzyczasie trochę piekłam, gotowałam :) czas ciąży spowolnił moje tempo , zupełnie inaczej przeżywałam każdy dzień ciesząc się z tych dni pełnych spokoju;) w tę jesień planuję spełniać się jako mama a w wolnych chwilach spróbuję dziergać, robić coś na drutach :) dojrzałość czy starość.. można podyskutować :) dla mnie to macierzyństwo:D
Nadchodzą zimnjesze i ciemniejsze wieczory...
Jesień za pasem, nie mówiąc o zimie :)
Co Wy drogie mamy porabiałyście przed posiadaniem dzieci i juz po urodzeniu dzieci w te późnie popołudnia ,wieczory ?
Herbata i kocyk, domowe kino , chińczyk, Eurobusiness, a może karty ?
Ja chodząc do pracy przed ciążą siedziałam pod kocem ,z herbata, nogi na narzeczonego, on mnie drapał i oglądaliśmy seriale.
Przy córce tv podobnie z tym z że po 21 jak juz pójdzie spać;)
O jejku kiedy to było.. 9 lat temu;).. Czytałam ksiazki, kryminały i horrory, oglądałam seriale (Gotowe na wszystko-mój ulubiony;)), kawka lub zimowa herbatka z koleżankami.. Tak jak teraz pomyślę, to aż mi dziwnie, cały wolny czas był tylko dla siebie, szok;).
Lubiłam usiąść z ksiazka przy cieplej herbatce , bądź obejrzeć jakiś serial 😜
Przed dziećmi jesienne wieczory bywały różne, czasem zimowa Herbatka ( miod, sok domowy z malin, laska cynamonu, pomarańcza a w niej gozdziki) I kocyk i serial kryminalny. Uwielbiałam to.
Weekendami często robiliśmy spotkania ze znajomymi, zawsze robiłam jakieś przekąski, tortille, szpinakowce z ciasta francuskiego, paluchy pizzowe itp ja grzane winko i pogaduchy.
Teraz jest syn i ja jestem w ciąży więc planuje już wieczory z kocykiem i Herbatka.
Mimo wszystko lubię jesień, polubiłam całkiem niedawno. Spacery wśród liści z herbata w termosie, zbieranie kasztanów.
Byleby nie padało za czesto
Zdecydowanie mam ochotę przy tej herbacie zagrać w Scrabble lub Monopoly !
Ale syn dostanie od nas na jesienne popołudnia Grzybobranie i Memory więc najpierw te planszowki a może wieczorem z tatusiem już doroślejsze gry hahaha
Herbata jest top przy jesieni 😀
Też Uwielbiam zapach nadchodzącej jesieni, dziś z małą poszłam na spacerek, ahh tak pięknie pachniało mokrymi liśćmi, spadajace orzechy, słonko przebijające się zza chmur �
My często spotykalismy się ze znajomymi z robiliśmy grila czy ognisko .. chyba , że padało to już nie ;) teraz to od 18:30 kąpiemy dzieci i uspypiamy.. o 19 młodszego .. po 20 starszego i mamy czas dla siebie ;)
Plusy i minusy wszystkiego;) w lecie można było poszaleć do późna w nocy , posiedzieć dłużej na polu, przy grilu itd ale za to czas uciekał tak szybko;) a w jesieni mamy więcej czasu na porządki na gotowanie i nie żal nam że musimy siedzieć w domu a za oknem piękna pogoda;). Ale nie każdy ma tak że sobie siedzi wieczorami z mężem czy ogólnie z partnerem i spędzi miło. Są tacy co są po rozwodach są samotni , albo kłótnie, albo jakie winne problemybi czasem niestety miesiące takie jesienno zimowe niesie więcej depresji w ludziach bo niestety różne to bywa. Ja męża miałam co 10 dni i na 3dni i zawsze byłam sama z dziećmi . Teraz mam męża bo jest na zagranicznym tacierzynskim ale różnie to bywa bo maz nie nauczonybz nami tak siedzieć , sięga po piwka wieczorami i czasem robią się niepotrzebne kłótnie. Ale tak to już czasem bywa w związkach.
Ewa tak jak mówisz czasem bywa też tak że jesien wzmaga w nas chandrę i melancholię. To wiele zależy od przeżyć jakie nami w tej chwili kieruje. Mimo to, liczę że mąż zacznie się pomału uczyć spędzać z Wami czas :))
Mi nigdy jesien nie była straszna.. pomimo że jestem ciepłolubem ;) ma to swoje plusy , więcej spędza się czasu w domu, rozpala się w kominku. O tak i w scrabble czy monopol zagrać ;) z mężem mieliśmy taką zasadę zeby choć raz do roku coś kupić, jakąś planszowke czy grę rodzinną. W dalszym ciągu czasem wyciągamy przy znajomych jenge czy Uno mimo że od lat je mamy
Świeczki kesienne tez są super i dają nastrój
A ja Wam powiem, że ogólnie lubię jesień;). Mam duszę jesieniary i jakoś mnie to nie przygnębia;). Świeczki, herbatki, deszcz za oknem, serial, jest ok;). Jedyny minus to już jak są dzieci, że nie można wyjsć na spacer i na dwór, bo ulewa czy wiatr..
Układałam puzzle:D
teraz z córką też układam puzzle, ostatnio zbierałam kasztany i żołędzie robiliśmy ludziki:D