Jazda samochodem z dzieckiem – fakty i mity

U nas tak samo :rofl: a jeszcze niech by tylko jakaś butelka gdzieś się kulała to zaraz ją wyrzuca :rofl:

Haha , albo gdzieś ten plastik od niej przeszkadzał podczas drogi :see_no_evil:

Na oparciu fotela albo na kokardkę. Dzieci sobie świetnie radzą.

@Molly te maty to złoto

1 polubienie


i pamiętajcie ze po nogą o fotelika nie moze być wycieraczki w tym miejscu

2 polubienia

Też zależy od auta, my w naszym ściągnęliśmy wycieraczkę ale w poprzednim samochodzie wycieraczkę mieliśmy przyczepiona do auta na zatrzaski i nie było opcji że się przesunie. Ale super że zwróciłaś na to uwagę :slight_smile:

Ja też korzystam z maty pod fotelik bo m skórzane siedzenia. Ja mam taką za 35zl i super się sprawdza

Ja mam
Fotelik przypinany do pasów bez tej stacji co pozwala obracać fotelik więc wycieraczki maga być :wink:

ja akurat nie ufam fotelikom bez stacji i na pasy. pasy trzeba mieć zawsze dobrze dociągnięte i w odpowiednich miejscach
ja tam wole ISOFIX i noge
bo są jeszcze foteliki z ISOFIX i pas kotwiczacy (nie wszystkie auta mają takie oczka na tą kotwice (najgorszej jak ten pas musi być w bagażniku co obejmuje fotelik zamiast być pod fotelikiem

Sposób mocowania nie wpływa na bezpieczeństwo jeśli są certy i odpowiednia data ważności. to kwestia już indywidualna co kto woli :wink:

1 polubienie

Tak, my też mamy taką matę ochronną :smiley:

Świetny artykuł, bardzo przydatny . Ja jeszcze jestem przed kupnem fotelika ale tutaj już stawiam na mojego męża jeżeli chodzi o wybór . Na pewno chcemy bazę obrotową . Niedługo wybieramy się do kilku sklepów , w których właśnie dopasują fotelik do auta męża.

1 polubienie

najlepiej jak dziewczyny mówią do 8 gwiazdek
dopasują do samochodu i jak i do dziecka

1 polubienie

Ten artykuł powinni przeczytać wszyscy rodzice ! Bezpieczeństwo dziecka w podróży jest najważniejsze, dlatego wybor dobrego fotelika był dla mnie priorytetem :smiling_face_with_three_hearts: To on chroni malucha w każdej drodze – tej pierwszej ze szpitala i wszystkich kolejnych wspólnych wyjazdach. Wybierając fotelik, zwracaliśmy uwagę przede wszystkim na bezpieczeństwo, testy i solidne wykonanie, bo spokój rodzica zaczyna się właśnie od takich decyzji. Akurat na tym nie ma co oszczędzac :money_with_wings: i oczywiście sposób przewożenia dziecka ma ogromne znaczenie ….

3 polubienia

Pierwszy fotelik najciężej wybrać bo nie ma jak przymierzyć do dziecka. My swój wymienialiśmy po 4 miesiącach bo po wielu próbach co jak ustawić, córce strasznie leciała głowa. Ale widziałam że ten fotelik wiele osób próbowało długo sprzedać tak samo jak my… cybex aton 5.

1 polubienie

My właśnie tak mamy , wycieraczkę i jest doczepiona i nie ma opcji że się przesunie :face_with_hand_over_mouth::relieved:

2 polubienia

Super, że tak dbasz o bezpieczeństwo! :heart:

2 polubienia

Dziękujemy za ważny głos :raised_hands: :heart:

1 polubienie

Wspaniale, że córka też o to dba :heart: W jaki sposób Twoim zdaniem najlepiej rozmawiać z dzieckiem o bezpieczeństwie w czasie jazdy?

2 polubienia

Dziękujemy za komentarz i Twoje przemyślenia :smiling_face_with_three_hearts: :heart:

1 polubienie

ja zwracam uwage na bezpieczeństwo. przede wszystkim dobrze zapięte pasy i dopasowany fotelik do wzrostu i wielkości dziecka. uważam że jazda tyłem najdłużej jak sie tylko da jest najlepszym rozwiązaniem
zawsze fotelik staramy sie dobrać w sklepie do tego przeznaczonym by pasowal do dziecka i samochodu

U nas to wyszło naturalnie, bo od maleństwa nie było czegoś takiego że “fotelik parzy”. Od początku mieliśmy tez zasady jako rodzice i akurat fotelik jest chyba jedynym przypadkiem gdzie nasza córka całkowicie je respektuje. Np. nigdy nie dawaliśmy córce jedzenia podczas jazdy, bo bałam się zakrztuszenia, a kiedy jedziemy same nie mam możliwości zareagować. Nawet jak jedliśmy coś w drodze do auta sama oddawała i mówiła że dokończy w domu. Zasady bezpieczeństwa też się wyjaśniały kiedy miała etap pytań a po co i dlaczego jest w foteliku , ma pasy itd. Tłumaczyłam jej co się może stać na drodze i jak fotelik sprawia że jest bezpieczna. Z moja córka która ma 3 lata mogę rozmawiać dość poważnie i tłumaczenie takich rzeczy nie sprawia mi problemu, ale wiem że dzieci mogą po prostu nie chcieć w nim siedzieć, albo że pasy cisną itd. dlatego uważam że mamy szczęście pod tym względem , a nie ze wszystkim uda się ją tak przegadać… :smiling_face:

2 polubienia