Jazda samochodem z dzieckiem – fakty i mity

No sama jestem ciekawa jak to będzie :grin:

Póki co nie zapowiada się ciekawie…

Ja też nigdy nie mogę zasnąć w dzień…

Właśnie wyjazd na noc to najlepsza opcja :smiling_face: my jak wyjeżdżaliśmy na wakacje na Węgry to córka usypiała (razem ze mną) :joy: tuż za domem, jeden postój na toaletę i jedzenie i budziłyśmy się praktycznie na miejscu :joy: ale my z tych śpiących w samochodzie :crazy_face:

Jak już zasnę w dzień to jeszcze gorzej się wtedy czuję nie wyspana

A ja lubię spać w dzień nie mi się przysnęło w sobotę i to na godzinę jak mały miał drzemkę :grin: i mega mnie to zregenerowało

Ja za długo usypiam żeby zasnąć na małej drzemce :face_with_hand_over_mouth:

Moje dzieci też w miarę śpią w samochodzie tylko córka średnia zanim uśnie to musi się na patrzeć w okno ,:sweat_smile:
A mi się ciężko zasypia w samochodzie :flushed: a szczególnie jak jestem zciśnięta między fotelikami z tyłu :sweat_smile:

@Mama03 ja dopiero od niedawna przesiadłam się do tyłu :joy: zobaczymy jak teraz będzie z drzemkami :see_no_evil::crazy_face:

Ja za każdym razem jak siedzę z tyłu to się boję o bezpieczeństwo dziecka , ze w razie wypadku mogę mu zrobić krzywdę. No ale niestety czasami muszę usiąść z tyłu :frowning:

1 polubienie

Moim zdaniem jeśli jedziesz z tyłu i jesteś zapięta to to ryzyko jest minimalne. Największa krzywdę może zrobić dorosły niezapięty pasami

To nie jest do końca tak wystarczy że masz stłuczkę boczną i twoje ręce odskakują ci i nawet nieintencyjnie możesz uderzyć malucha. Dlatego niewskazane jest aby człowiek dorosły siedział z tyłu z dzieckiem.

Bardzo fajne symulacje tego typu bodajże były na stronie tyłem.pl czy jakoś tak

1 polubienie

O dokładnie, też widziałam takie filmiki i w tv w jakiejś śniadaniówce kiedyś o tym mówili, bardzo zapadło mi to w pamięć. Jak gdzieś jedziemy w 5 (ja, mąż, synek + dwa psy) to niestety muszę jechać z tyłu bo synek + pieski by się nie zmieścili z tyłu, więc wtedy ja muszę siedzieć z tyłu + synek + pies i często się łapię na tym że trzymam rękę przed synkiem co już szczególnie jest niebezpieczne w razie wypadku

Ja tobie to samo

To bardziej chyba niebezpieczne są psy bo ich nie przypniesz a mają swój ciężar mimo że są małe

Tak dokładnie dlatego siedzę na środku a jeden piesek w foteliku z przodu (wyłączamy poduszkę powietrzną wtedy) a drugi z tyłu (też w foteliku :see_no_evil:). Są przypięte pasami ale jednak nie jest to tak stabilne przypięcie jak moje

O to nie wiedziałam że pieski mają też dla siebie foteliki i pasy :star_struck::joy:

Też siedzisz pomiędzy fotelikami z tyłu? :smile:

1 polubienie

Wow, zawsze się zastanawiałam jak pieski jeżdżą, bo jednak tak niebezpiecznie


Apropos fotelików!!!