Witam. Mój synek kończy dzisiaj 11 tygodni i cały czas karmię go piersią na żądanie. Mam jednak wrażenie że od jakiegoś tygodnia chce jeść coraz częściej i dłużej… Wydaje mi się że mleka mam dużo, bo nawet jak Maluszek skończy to jeszcze z piersi leci. Czy to możliwe że mój pokarm jest zbyt mało wartościowy? Można to jakoś sprawdzić?
Z czasem dziecko potrzebuje coraz wiecej jedzonka wiec nic dziwnego ze pije czesciej ![]()
ale tez tak moze byc ze Twoj pokarm jest malo tresciwy dla maluszka… moze sprobowac dokarmiac z butelki mm chociaz watpie ze bedzie to konieczne…
a placze jak je? Albo jak skonczy i za chwile znowu jest glodny?
Goldi pokarm na pewno nie jest mało treściwy, bo czegoś takiego nie ma. Dziecko widocznie potrzebuje dłuższych karmień ponieważ rośnie i potrzebuje więcej mleczka niż na początku.
Jednak mleko na pewno jest wartościowe. Mleko zawsze dopasowuje się do dziecka, do pory karmienia. Na przykład wieczorem mleko jest bardziej sycące. Nawet gdyby twój pokarm miał kolor wody, był przezroczysty to jest odpowiedni dla dziecka. Mleko zmienia swój kolor ( czasami jest biale, czasami bardziej pzezroczyste ).Ale chcę podkreślic NIE MA czegoś takiego jak niewartościowy pokarm.
Absolutnie nie dokarmiaj dziecka mm. To jest największy błąd jaki mogłabyś zrobić. Dokarmianie zabużyłoby Twoją laktację.
Karmienie piersią jest moźliwe, ja karmię 27 , miesięcy i wiem, że czasami dziecko leży cały dzień z nami w łóżku i tylko pije. Dzoecko co jakiś czas przechodzi skok rozwojowy i wtdy potrzebuje więcej poakrmu. Karm dziecko jak najczęściej, na żądanie,a na pewno będzie dobrze.
Nikt takiej szczegółowej analizy Twego pokarmu nie dokona. Miarą jego jakości jest rozwój Twojego dziecka. Jak prawidłowo się rozwija, przybiera na wadze to znaczy, że jest dobrze. Szczególnie, że mleka masz jeszcze w zapasie po skończeniu jedzenia. Może być to skok rozwojowy. Ja po tym rozpoznawałam, kiedy nadchodził u mojej córki.
Tak jak pisze Beata nie ma czegoś takiego jak mało tresciwe mleko… Kiedyś się mówiło że mleko jest albo tłuste ( dobre) albo słabe… Ale to nie prawda!!! Nie dokarmiaj mm broń Boże!!! Jak piszesz masz dużo mleka a od dokarmiania będzie go coraz mniej!!!
Nie ma czegoś takiego jak niewartościowy czy mało treściwy pokarm!!! Raczej Pani dziecko może wymagać więcej pokarmu, więc ssie więcej, żeby podkręcić produkcję, to się zdarza co kilka tygodni w ramach tzw. skoków rozwojowych. Jeśli dziecko dobrze przybiera na wadze, to spokojnie karmimy się dalej i nie myślimy o dokarmianiu, bo wtedy to rzeczywiście jest droga do zmniejszenia ilości pokarmu
Dziekuje za odpowiedzi. Nie bede dokarmiac poki to nie bedzie konieczne:-) na spacerze dowiexzialam sie od innej mamy ze powinnam troche mlaka odciagmac do kieliszka i sprawdzic czy zrobi sie na gorze korzuch. Ale wydaje mi sie to bez sensu bo tak jak pisze Beata74 pokarm jest rozny o roznej porze. Chciala. Sie upewnic:-)
Najważniejsze jest żeby maluszek przybierał na wadzę, jeśli tak jest nie masz się co martwić ![]()
Goldi ta metoda o której piszesz była stosowana kiedyś, ale tak jak powiedziałam pokarm się zmienia i dostosowuje do potrzeb dziecka i pory dnia, także takie ściąganie pokarmu jest troszkę bez sensu.
Jeśli dziecko cały czas dobrze przybiera na wadze to na pewno nie masz się czym martwić.
Jeśli będziesz miała jakieś pytania odnośnie karmienia to chętnie Ci pomogę.
Nie ma czegoś takiego jak mało wartościowy pokarm. Lecz niestety wiele młodych matek się tego nasłucha nawet od położonej. Mleko zmienia się w trakcie karmienia a nawet w dzień I w nocy jest inne. Maluszek nie koniecznie jest głodny co może potrzebować bliskości i kontaktu z Tobą. W końcu dopiero co był w twoim brzuchu słyszał bicie serca i w ogóle. Pierś dla maluchów nie służy tylko do zaspokojenia głodu ale daje im również bezpieczeństwo i ukojenie . Mój syn do końca 3 miesiąca się prawie z nią nie rozdawał a potem gdy był już na to gotowy przerwy zaczęły się robić coraz dłuższe. Więc nie martw się pokarm jest na pewno dobry cierpliwości a wszystko się ułoży. Pozdrawiam
Pamiętam taką sytuacje gdy moja teściowa została z małą i zapasem mleka, a my udaliśmy się na parapetówkę, gdy wróciliśmy cały zapas mleka został opróżnione i usłyszałam, że “ona cały czas była głodna” i “tak zachłannie jadła”. Pomyślałam, że może faktycznie taj jest i dokarmiłam piersią córkę, skończyło się to dużym ulaniem…Na drugi dzień “życzliwa” teściowa zadzwoniła ze złotą radę…że moje mleko jest mało wartościowe, ja kiepsko się odżywiam przez co nie przekazuję dziecku tego co najlepsze i ono jest nieustannie głodne…W odpowiedzi usłyszała, że mleko jest wartościowe i dziecko się najada bo przespało całą noc, bez konieczności wstawania na mleko. Wiadomo chciała dobrze, aczkolwiek…ta rada niewiele dobrego wniosła, jedynie irytację. Także tak jak przedmówczynie potwierdzały i ja potwierdzę, że nie ma czegoś takiego jak niewartościowe mleko.
Tak jak napisała Pani dr, określenie zbyt mało treściwe mleko nie istnieje. Nasze babki twierdziły, że tłustość mleka sprawdza się, gdy wstawimy do lodówki i gdy doczekamy parę godzin sprawdzamy ile tłuszczyku zgromadzi się na wierzchu mleka.
Jednak nie jest to mierzalny wyznacznik wartościowości mleka.
Mariczka dokładnie to nie jest mierzalny wyznacznik wartości mleka. Po kilku dniach od porodu mleko robi się bardzo przezroczyste i moja położna mi o tym powiedziała i od razu usłyszałam, żebym czaami nie wpadła wtedy na pomysł odstawienia dziecka.
Lekarz moich dzieci twierdzi ze pokarm matki ma najlepsze własciwosci dostosowane do malenstwa poniewarz ja tez malam obawy co do tego czy niemusze dokarmiac córci.Jesli dziecko dobrz przybiera na wadze to wszystkojest ok.
Sprawdzić można tylko czy dzidziuś przybiera na wadze czy nie. moja córcia też tak miała. Czasem jadła 40 minut i ledwo wytrzymywała 1,5 godz. Potem znowu jadła 2-3 minuty i absolutnie nie chciała więcej. Teraz ma 5 miesięcy skończone ładnie przybiera i jest tylko na piersi, pediatra nie kazała dokarmiać. Czasem na kolację daje jej troszkę kleiku ryżowego ale to tylko z nadzieją, że dłużej da pospać mi w nocy.
Dorota a dłużej Ci dziecko śpi w nocy jak zje kleik ?? Bo mi się wydaje, że ta metoda z kleikiem czy kaszką nie działa i dziecko i tak się budzi.
Koliberek lekarz ma rację, pokarm zawsze dostosowuje się do potrzeb dziecka.