Delikatna i wrażliwa skóra niemowląt wymaga odpowiedniej pielęgnacji i ochrony. Właściwy dobór kosmetyków dla dzieci często bywa problemem, w szczególności dla początkujących rodziców. Na co zwrócić uwagę przy wyborze kosmetyków dla maluszka? Podpowiada dr Monika Pasikowska.
No i wkońcu znalazł się artykuł na temat kosmetyków dla bobasa i malutkich dzieci. Ja będąc jeszcze w ciąży zupełnie nie wiedziałam co kupić. Oliwka naprzykład - stała się zbędnym zakupem, ponieważ i środowiskowa i pielęgniarki w szpitalu odradzały smarowanie dziecka oliwką, bardziej polecane były kremy do ciała i balsamy. Tak jak pisze w artykule warto zakupić kosmetyki zawierające dozownik ponieważ mamy wtedy ułatwioną sytuację np. podczas kąpieli dziecka, nie musimy podnosić butelki, tylko po prostu naciskamy pompkę. Naprawdę ten element ułatwia wile czynności, w szczególności wtedy kiedy jesteśmy sam na sam z dzieckiem. Jeżeli chodzi o pielęgnacje pupy to podstawą jest wietrzenie, ponieważ jeżeli nie będziemy tego robić, to nawet najlepszy krem nie poradzi sobie z zaczerwieniami. No i co jeszcze - to w do mu zamiast chusteczek nawilżanych warto pupę dziecka przemywać wodą z mydłem i wysuszyć pieluszką tetrową.
Artykuł, który przyjemnie się czyta i jest on w sam raz dla przyszłych mam jako lekcja pielęgnacji w pigułce.
Jedyne moje zastrzeżenie to ta czapeczka po kąpieli - nie jest ona konieczna - wystarczy, że po kąpieli nie będzie się z dzieckiem na rękach szybko przemieszczać, robić przeciągu itp. czyli robić tzw. wiatru.
Świetny artykuł!
Najważniejsze zasady pielęgnacji maluszka zebrane w fajnej zwięzłej ale treściwej formie. Przydatne rady zwłaszcza dla mam, które jeszcze nie mają doświadczenia w odpowiednim dbaniu o skórę dziecka więc skąd mają wiedzieć na co trzeba zwracać szczególną uwagę.
No i ciekawostki- nie pomyślałabym, że skóra dziecka osiąga dojrzałość aż do ukończenia 10 roku życia i aż do 3 roku wymaga specjalnego traktowania.
I wiele spraw sie wyjaśniło! Każda przyszła i obecna mam powinna go przeczytać ! Rozwiewa wątpliwości ja na przykład byłam pewna ze specjalne traktowanie skory maluszka tylko do 1 roku !
Przeczytałam z przyjemnością po kilku latach człowiek wszystkiego zapomina i trzeba uczyć się od nowa
o i super! Teraz wiem że długo muszę dbać o skórę mojego malca nie tylko do roku.
Kosmetyki przede wszystkim dostosowane do potrzeb i rodzaju skóry naszego szkraba, jedne dzieci reagują alergia na jeden kosmetyk a drugie na inny. Wiec metodą prób i błędów trzeba dobrać takie kosmetyki aby nie alergizowały naszego dziecka i dbały o nawilżenie i natłuszczenie skóry.
Bardzo fajny artykuł i nie tylko na rok a na dłużej .Polecam każdej mamuśce
Wypróbowałam ostatnio kosmetyki o których mowa w artykule, a dokładnie krem do twarzy i ciała z filtrem i krem sos po opalaniu. Niestety przegapiłam moment i malutka delikatnie spiekła sobie policzek na spacerze… Kosmetyk uratował sytuację już po godzinie nie było śladu po zaczerwienieniu! Super. A tak się wystraszyłam… Polecam i pamiętajcie nawet w pochmurne dni trzaba smarować twarz maluszkowi kremem z wysokim filtrem, bo nawet bez mocnego słońca można sprawić ból maluszkowi. Ja naszczęście szybko zauważyłam i zareagowałam, ale nie chce myśleć jak by piekło gdybym nie zauważyła co się dzieje i nie kupiła kosmetyku! Polecam artykuł i polecane w nim kosmetyki.
My cały czas nawilżamy malude , całe ciałko oliwką dla dzieci i buźke do nie dawna również. Aż do momentu kiedy wyszły małej plamki czerwone, szorstkie. Udałyśmy się do dermatologa i zapisała nam fajny krem który dobrze nawilża przez dłuższy czas , redukuje jakieś zmiany skórne, nie uczula. Smarujemy nim buźke rano , wieczorem i przed wyjściem na dwór. A ciałko po kąpieli i z rana
Ja nie mogłam odpowiednio nawilżycć skóry młodego póki nie nauczył się pić wody. Od tego czasu kondycja skóry diametralnie się poprawiła.
Ja na pierwsze kosmetyki wybrałam Nivea, wtedy nie wiedziałam nic na temat pielęgnacji dziecka ale dużo czytałam .Zastanawiałam się nad wyborem Johnson a Nivea dlatego że były to bliżej znane mi marki. Kupiłam całą wyprawkę kosmetyków z Nivea bo dostałam kupon rabatowy do rossman,jestem zadowolona z tego wyboru nic nie uczuliło synka nie było żadnych podrażnień ani innych zmian na skórze . Natomias Johnsona miałam próbki i po pierwszym użyciu synek dostał wysypki i tak reaguje na nie do dzisiaj. Jeszcze jednym naszym ulubionym kosmetykiem jest Olian do kąpieli który pomógł nam w potowkach ,wysypkach i kazdych innych zmianach na skórze. Działa szybko i starcza na długo.
Kupując kosmetyki dla mojego dziecka zwracam uwagę na ich skład. Dotychczas myślałam, że preparaty dla dzieci nie zawierają substancji konserwujących- myliłam się. Parabeny są wszechobecne - metyloparaben, etyloparaben, butyloparaben i propyloparaben - to tylko kropla w morzu tych trucizn.
Synonimy Parabenów to także nipaginy, aseptyny. Wszystko po to, aby osoba sprawdzająca składy kosmetyków nie wiedziała dokładnie co jest w ich składzie.
Cała reszta chemii w kosmetykach:
Sylikony;
stabilizatory;
detergenty tj. Sodium Lauryl Sulfate (SLS) i Sodium Laureth Sulfate (SLES);
konserwanty (np. phenoxyetanol) – formaldehyd (diazolidinyl urea, quaternium 15, bronopol, germall, DMDM hydantoin);
oleje mineralne tj. paraffinum liquidum, paraffin oil).
Uważam, że jedyną rzeczą jaka nam pozostała to sprawdzanie składów i kupowanie kosmetyków nie zawierających szkodliwych substancji.
Jestem przerażona czytaniem etykiet.
Może znacie jakieś fajne firmy kosmetyków dla dzieci bez całej tej “tablicy mendejewa”?
Błąd literowy - silikony.
Przepraszam
Też chętnie bym się o takich dowiedziała niestety w każdych jest to coś…
Ja również zawsze zwracam uwagę na skład, teraz kąpie dzieciaki w kozim mleku bądź myje gotowanym siemim lnainym i mają fajną gładka skórę i wszystkie uczulenia giną i sa to naturalne zdrowe produkty.
W jakich proporcjach?
Kosmetyki dla dzieci nie powinny posiadać w składzie substancji drażniących czy uczulającym.
Kompozycje zapachowe są specjalnie dobierane, dlatego znacząco różnią się od kosmetyków dla dorosłych.
Skóra niemowląt jest dużo razy cieńsza jak u dorosłych, tkanka tluszczowa na powierzchni jest słabiej wykształcona. Gruczoły łojowe wytwarzają mniej sebum a co za tym idzie, skóra jest sucha i ma tendencje do podrażnień.
Mały człowiek jest podatny na zaczerwienienia i odparzenia niestety bardzo często.
Kosmetyki stosowane do mycia naszych pociech nie powinny odtłuszczać ich skóry tylko wręcz odwrotnie dobrze ją natłuścić.
Od urodzenia używam Nivea ale widzę że nie spełnia się przy bardzo suchej skórze Johnson uczyła bardzo i zastanawiam się na Ziaja ładny zapach i może lepiej nawilża