Jaki termometr?

didisia trzeba mierzyć na czole tak ok 3 centymetry od skóry delikatnie przesuwając na boki żeby czasem nie było mierzone tylko na jakiejś żyle bo wtedy wychodzi różnie za każdym razem powinno zadziałać i nie mierz co chwila bo się będziesz denerwować. A na skroni jest więcej żyłek to dlatego jest cieplej.

Moj Oliver bał się mierzenia temperatury i kręcił głowa więc pokazywała mu najpierw że się święci i robi pik jak przyciskam,a później wierzyłam temperaturę tatusiowi i dopiero synkowi . Pomogło teraz mały nie boi się termometru nastawia głowę i czeka

Pypliś dziękuję, a kurka na ogólnym Zuza pisała właśnie ze na żyłce jest temperatura wiarygodna :confused: jejku taki pikuś intyle problemów… a ja dalej głupia…

to może po prostu mierz mu obojętnie gdzie tylko zawsze w tym samym miejscu. :slight_smile: ja zawsze na czole bo niby tak było na ulotce z termometrem.

Najdokładniej temperaturę mierzą tradycyjne termometry rtęciowe - ale: po pierwsze są niebezpieczne, gdy się rozbiją (a przy maluchu o to wcale nie tak trudno), po drugie - kto zna małe dziecko, które jest w stanie bez ruchu wytrzymać kilka-kilkanaście minut z termometrem pod pachą? Ja nie znam, zatem termometr rtęciowy moim zdaniem odpada. Ze względu na regulacje Unii Europejskiej termometry rtęciowe zasadniczo są wycofywane ze sprzedaży w krajach UE i zastępowane termometrami zawierającymi inne ciecze termometryczne, w tym alkohol.

Ja uważam że trmometr do ucha i czoła - jest bardzo niedokładny. zupełnie nie oddaje temperatury dziecka.
W moim przypadku sprawdził się najlepiej termometr rtęciowy. Sadzam sobie dzieciaczka na kolanach, wkładam termometr pod pachę i przytulam przyciskając rączkę - sprawdza się też bajka w tv :).
Termometru na podczerwień nie miałam okazji jeszcze przetestować, ale używa się ich w większości szpitali, więc chyba są dobre :slight_smile:

Szkoda tylko ze niedostępne są…

Od pewnego czasu używam ten termometr do czoła i do ucha i on jest według mnie bardzo dobry :)kupiłam go w droższej cenie ale naprawdę mi się opłacało bo temperaturę mojej dzieciny wskazywał mi bardzo dobrze. Tradycyjny termometr też jest dobry, nie mówię, że tak nie jest ale ja już mam ten nowoczesny i jestem bardzo zadowolona.

Tez posiadam termometr elektroniczny bezdotykowy i jest bardzo dobry. Mierze temperaturę na skroni i jest taka sama jak rteciowym.

Myśmy kupili bezdotykowy na podczerwień na skroń. Okazał się kiepski a kosztował coś ponad 200 zł. Kupiliśmy go gdy synek był chory i miał akurat gorączkę. Kilka pomiarów wciąż inny wynik, staraliśmy się jak najdokładniej zmierzyć na skroni według instrukcji i każdy pomiar był inny (coś podobnego jak u Didusii) gdyby się jeszcze różnił do pół stopnia to już ok. Ale różnica była nawet gdzieś chyba do 2 stopni. Czyli raz miał gorączkę a raz nie. Choć naprawdę mierzyliśmy jak synek spokojnie siedział czy leżał, bo gdyby się wiercił to może co innego. Sama sobie zmierzyłam i potrafiło wyjść mi, że mam prawie gorączkę. Na szczęście była możliwość zwrotu jeżeli nie spełni oczekiwać, zresztą tak czy tak bym go reklamowała bo nie wiem może ten egzemplarz był wadliwy. Jednak stwierdziliśmy z mężem, że skoro do tej pory przy córci poradziliśmy sobie bez tego termometru to się obędzie bez niego.
Co do termometrów rtęciowych tak chwalonych - są teraz odpowiedniki bezrtęciowe bezpieczne. Jednak wymagają czasu do zmierzenia, co przy małym dziecku jest mało możliwe po za tym nie wydają dźwięku kiedy pomiar jest zakończony jak w elektrycznym.
Powiem Wam, że u nas chyba obecnie najlepiej sprawdza się elektryczny, niejedna osoba mi go odradzała, że nie mierzy dobrze, ale nam mierzy zazwyczaj prawidłowo. Wiadomo czasem pojawi się niewielka różnica. Ma elastyczną końcówkę i przez dźwięk wiem kiedy pomiar jest zakończony. Do ucha też może być choć już nie jest tak dokładny, na plus jest tylko to, że jest szybki i orientacyjnie można sprawdzić temperaturę lub zmierzyć kilka razy, dla upewnienia.

Dopóki nie kupiłam bezdotykowego nie byłam przekonana w Internecie jest tysiące opinii ze źle mierzą ze za każdym razem jest inna temperatura. Ale jak mały gorączkował a w nocy trzeba było sprawdzić temperaturę postanowiłam zaryzykować i się opłacało nie zamieniła bym go na żadne inny . spokojnie sprawdzę temperaturę jak dziecko śpi i dzięki podwietleniu nie muszę zapalac światła, zapis temperatury też jest przydatny ,jak inne opcje. Mamy z elastyczną końcówką i jest ok ale nie w każdej sytuacji dziecko da sobie sprawdzić nim temperaturę

Li, ostatno ratownik z pogotowia powiedział mi, że mam termometr z jednej z lepszych firm, że jest bardzo czuły i nie nakeży nim " jeździć po czole, tylkomw jedno miejsce przykładaĆ" ale które już nie potrafił palcem wskazać.… a skroń też nie jest jednym punkcikiem i w jej obrębie temperatura jest różna… to jest porażka

Właśnie Didusia myśmy z mężem starali się celować w jedno miejsce, w sklepie mówiono aby była to skroń, zresztą tak też pisało chyba w instrukcji z tego co pamiętam. Temperatura i tak wychodziła różna mimo dostosowania się do wskazówek. Próbowałam też w czoło ale co mi z takiego termometru który mierzy tak różnie, że nie wiem jaki jest prawidłowy wynik i muszę i tak sprawdzić to innym termometrem. O tyle był fajny, że można było sprawdzić temperaturę np . wody, pomieszczenia itp.

Spoko jakby te różnice były jedynie o 2 kreseczki, że tak to ujmę…ale nie o 1,5 stopnia…

Ja mam 2 termometry jeden taki do ucha albo na czoło a drugi taki pod paszkę na baterię. Jakby nie moja bratowa raz to bylabym przekonana, że mój termometr dobrze mierzy… Byłam zadowolona, przystawiałam do czoła i temperatura już była, dla sprawdzenia dawałam do ucha… temperatura różniła się o 0,2 stopnia…
Obecnie mierzę temperaturę jednym i drugim. Jak przy czole pojawia się temperatura powyżej 36,6 to biorę drugi termometr… okazuje się, że czasem nawet o 1 stopień myli temperaturę… Chociaż dłużej mierzy temperaturę, to wybrałabym taki, żeby kupić…

Ja jestem bardzo zadowolona z termometru bezdotykowego w formie “pistoletu” jest bardzo czuly i wystraczy tylko skierować go ok 5 cm od skroni dziecka i wynik jest już po chwili. trzeba pamietac aby takim term mierzyc wlasnie na skroni tempe a nie na czole

Marta a jakiej firmy masz ten termometr?
My jeden mieliśmy i skończył jako zabawka bo totalnie przekłamywał. Teraz też mamy taki bezdotykowy ale nie do końca mu ufam po tamtym. Mieliśmy też z miękką końcówką ale bateria się w nim wyczerpała a tam chyba się nie wymienia.

Ja mam taki , nigdy nie było z nim problemu a mamy to już dwa lata

Mam okazję kupić termometr z firmy Misure w dobrej cenie, używał ktoś taki?

Ja mam elektroniczny firmy Mescomp, nie jest on bezdotykowy, ale elektroniczny. Mierzy temperaturę w uchu jak i na czole. Podobno jest bardzo dokładny. My mamy go prawie 5 lat i jesteśmy z niego zadowoleni.