Dziś przyjechała moja kuzynka, która też jest w ciąży, termin ma 10 dni po mnie. Tylko ona jest w ciąży z synkiem, ale dostała też ciuszki na dziewczynkę od swojej sąsiadki. Więc kolejna reklamówka ciuszków czeka na wypranie i wyprasowanie :) Rozmiary głównie 62-74. Super są :)
Megg póki co nic nie planuje co ma być to będzie ale mam nadzieję że coś tam się przyda ja wszystkie ubranka za małe mam opisane w kartonach więc akurat z tym problemu by nie było żeby znaleźć coś odpowiedniego . Gorzej z tym jak urodzi się kolejne w innej porze roku to wtedy rzeczywiście nie wszystko się wykorzysta. No i płeć też ma duże znaczenie . Dzięki za rady bo ja pewnie wszystko bym zostawiła ale jak nic się nie zadzieje w ciągu kilku lat to rzeczywiście chyba wszystko sprzedam .
Magicznypazur ale super że dostałaś ubranka .:)
Nie wiem jak wy dziewczyny ale ja mam jakąś manie kupowania ubran dla synka co chwilę coś kupuję w tym miesiącu to już sporo wydałam kupiłam mu 2 komplety spodnie i bluzy 2 bluzki cienkie 4pary spodni i dzisiaj zamowilam jeszcze jeden komplet z h&m a już mam upatrzone kolejne ubranka . O ile z takim maluszkiem nie ma problemu bo tylko pajace używałam tak teraz to kupuje body takie body takie bluzki , bluzy spodnie itd bardzo dużo tego wszystkiego też tak kupujecie ? Czy to nie normalne że tak duzo kupuję hehehe :D
Ja staram się kupować z "głową" :) Z córką nie miałam możliwości kupowania, więc teraz trochę sobie odbijam, ale bez przesady :) Na szczęście sporo ubranek dostaliśmy od znajomych (całe pudełko 50-56 oraz pół pudełka 62). Ja póki co z nowych ubranek kupiłam łącznie dużą reklamówkę Pepco i tam mam ubranka rozmiar 74, 68 i pojedyncze sztuki 62 czy 56.
Co do ubrań po córce. Widzieliśmy, że często karmię piersią, więc ciężko będzie zajść w ciążę, więc ubranka 50-62 w 80 % wydaliśmy. Możliwe, że na strychu jakieś pojedyncze pudełko się jeszcze znajdzie, ale raczej małe szanse :) Obecne rozmiary (68-74) zaczęłam dzielić na dziewczęce i te dla Grzesia :) Dziewczęce komuś wydamy lub sprzedam, a dla Grzesia odkładam do "jego" torebki :D Jest kilka rzeczy, które można wykorzystać przy drugim dziecku nawet inne płci :)
pati1990 ja jakbym weszła do sklepu z ubrankami, to pewnie robiłabym podobnie... Dlatego omijam takie miejsca szerokim łukiem :p bo wiadomo jak to jest, dla siebie nie mamy, a dla dziecka zawsze się znajdzie i to podwójnie, albo potrójnie :D
Pcheła wybraliście już imię dla małego? :D Ooo :D Ekstra :D
Magiczny - tak :) W końcu się udało :) Mąż na 100% nie był przekonany, ale żadne inne mu nie podpasowało, więc został Grześ :)
Pcheła super! maaało spotykane imię w dobie dzisiejszych Antków, Wojtków, Jasiów i Filipków :)
Kurczę, a ja nie potrafię namówić męża na wybór, ma trzy do wyboru i na żadne się nie chce zdecydować, bo jak on to stwierdził nic mu się nie podoba :p
magicznypazur u nas to samo nic mężowi nie pasuje :) wybrałam 3 które mega mi się podobają a i tak nie może się zdecydować :D
No u Nas też był problem. Z imieniem dla córki nie było takiego problemu - od razu wybraliśmy. I pewnie gdyby była druga córka to też od razu byśmy wybrali :)
Ja od początku przebąkiwałam o Grzesiu, ale mąż nie był przekonany. W końcu któregoś dnia otworzyłam internetowy imiennik i wypisałam imiona, które mi się podobają (ok. 20). Mąż jak zobaczył co robię to też zaczął sprawdzać. I on stwierdził, że nic mu nie odpowiada :D Albo to co jemu odpowiadało mi zdecydowanie nie. W końcu wysłałam mu moją listę i po 5 minutach stwierdził, aby został Grześ :D
Patrycja. Niedopytalska a jakie wybrałaś te 3? :) Bo u mnie Nina, Laura albo Róża i na któreś mąż musi się zdecydować, nie ma wyjścia :D Synkowi się najbardziej podoba Róża, mnie z początku Nina, ale teraz Laura też :)
Pcheła u mnie wysłanie listy mężowi nic nie dało, bo przejrzał wszystkie imiona i stwierdził, że naprawdę nic mu się nie widzi, bo miał być Jaś o.O Ale co ja zrobię, że małej jajka nie urosły :p
Antosia, Marysia i Hania :) a Marcelek mój chce żeby była Ania i coś tak mi się wydaje że zostanie Ania tym bardziej że mamy długie nazwisko ;) a jak mały woła do brzuszka Ania to mąż tylko się uśmiecha :D
Super dziewczyny decyzję prawie podjęte :)
Pchała mi się Grześ podoba mało spotykane . Mam kuzyna i kolegę o tym imieniu i są bardzo sympatyczni , mili i pomocni .
Magicznypazur ja to zawsze wejdę i wyjdę z czymś dzisiaj też byłam ale się powstrzymałam ale jutro idę kupić spodnie bo jednak żałowałam że nie kupiłam hahaha :D
Patrycja skoro synek już imię wybrał to chyba nie macie wyjścia i zostanie Ania też bardzo ładne imię :)
Gdyby miała być druga córka to też dałabym na imię Ania :)
Powiem Wam że im częściej mały tak woła to i ja mam w głowie ta moją małą Anię :)
pati1990 a jutro zajdziesz do sklepu i nie będzie rozmiaru! :D Haha lepiej nie :D Ania bardzo ładne imię! Takie nosi babcia mojego męża i jest super babcią <3
Oj też tak czasami mam, że oglądam jakieś ubrania, stwierdzam że mamy ich i tak za dużo, a potem żałuję i przeczesuję sklep on line żeby zamówić, i okazuje się że nie ma. Tak własnie teraz jest ze spodniami dla syna, znalazłam je w czwartek chyba, pomyślałam że się zastanowię i najwyżej zamówię w weekend, dzisiaj wchodzę na stronę, a one wyprzedane :/ wrr
Ano właśnie, z ubrankami to tak jest. Dlatego ja jak już coś mi się spodoba to kupuję od razu. Ostatnio znów poszalałam w Pepco :) Wyszło 80 zł, ale to przez to, że 3 czy 4 rzeczy były nieprzecenione. Bo tak to to tylko na przecenie biorę :)
Dziewczyny były spodnie być może wzór się nie podobał , a być może nie znaleźli tych co schowałam na końcu hahahaha . Dzisiaj byłam ale nic nie kupiłam opanowałam się :D zastanawiam się nad zakupem na zimę czy kurtka czy kombinezon i chyba póki dziecko nie chodzi postawie na kombinezon . Jak wy uważacie ?
pati1990 ja kupiłam małemu kombinezon na pierwszą i drugą zimę, później już tylko kurteczki :)
W pierwszą zimę kiedy synek miał 3 miesiące miał tylko kombinezon za rok kombinezon jednoczesciowy ale i kurtkę też teraz kupuje kurtkę i spodnie narciarskie takie na szelkach żeby miał na sanki czy podwórko bo szaleństwa na śniegu nigdy nie ma dość :D
Pati - to wszystko zależy od wieku i żywiołowości dziecka :) Ja mojej córce na pierwszą zimę kupiłam kombinezon jednoczęściowy. Ona wtedy nie chodziła, zaczynała dopiero siadać i tak było wygodniej. Synowi, który ma urodzić się w listopadzie też kupię jednoczęściowy. Natomiast córce w tym roku już chyba zwykłą kurteczkę zimową. Aby mogła swobodnie ruszać rękoma i mieć buciki. No chyba, że będzie jakiś wygodny kombinezon dwuczęściowy, ale to muszę dopiero wypatrzeć.