Jaki kupić nebulizator?

Ostatnio kilka osób na forum wspominało o nebulizatorze, coś też słyszałam od znajomych.
Na razie nie potrzebuję ale coś czuję, że jak będzie potrzebny to “na już”.
I teraz kilka pytań - czy uważacie że jest sens mieć “na wszelki wypadek”?
Jeśli tak, to chciałabym kupić online bo u mnie w aptekach takie rzeczy są drogie.
Czy polecacie jakiś konkretny model? Na co zwracać uwagę bo nigdy czegoś takiego na żywo nie widziałam?
Na all są np. w kształcie zwierzątek… jest sens? Pomóżcie

Myślę ze spokojnie możesz kupić na zapas. Mi juz się przydał w 3 miesiącu i musialam kupić na już wiec przeplacilam w aptece. Oczywiscie mam nadzieję ze Ci się nie przyda, ale naprawdę jak u mnie mały ma katar i kaszel to pierwsze co robię inhalacje z soli fizologicznej. Napewno nie zaszkodzi a im szybciej zaczniesz działać ttm lepiej u takich maluchow bo zaraz moze się przerodzić w zapalenie oskrzeli, ucha itp. Sama tez możesz korzystac tylko musisz pamiętać by wyoparzac dość czesto te elementy ktore można. U mnie w domu jest niezastąpiony przy każdej infekcji.

Jak dla mnie jest to przydatne urządzenie. Ja za swój dałam ok 60 zł na allegro a już 8 lat nam służy

Ja używałam nebulizatora gdy córeczka miała 2 miesiące (miała zapalenie oskrzeli a potem zapalenie płuc). Kupiłam w aptece bo potrzebny był na już. Polecam nebulizator firmy “Microlife”. Z tej firmy mam ciśnieniomierz, termometr elektroniczny bezkontaktowy i nebulizator. Jestem zadowolona z urządzeń i służą znakomicie.

Polecam Nebi z firmy Lionelo w kształcie wielorybka.Ma fajny kształt który przykuwa uwagę dziecka ( synek przy ostatniej nebulizacji miał nietęgą minę ale później razem głaskaliśmy wielorybka i było ok.) ma 3 maski w zestawie.

Ja też zdecydowanie polecam, też mam firmy Microlife, mam go już chyba z 6 lat i jest bezawaryjny. Korzystamy z niego całą rodziną.
DorotaB-1986 a długo już macie tego wielorybka? Jak się sprawuje? Zastanawiałam się nad zakupem na prezent dla maluszka, bo jak dla mnie to jedna z potrzebniejszych rzeczy przy dziecku.

Wasz.ka długo nie mamy bo zakupiliśmy jakieś 3mc temu.Używałam go jak ja ostatnio byłam przeziębiona i synkowi robiłam inhalacje również wtedy. Sprawuje się dobrze nie mam zastrzeżeń. Przed zakupem porównywałam inne firmy i w sumie ten mi się najlepiej
spodobał.Fajny pomysł z tym prezentem i tak prędzej czy później trzeba go nabyć i na pewno się przyda w każdym domu nie tylko dla dziecka.

spokojnie możesz mieć na zapas. Nie znam rodziny, która obyła się bez nebulizatora - zawsze jakiś lekarz sugerował inhalacje. Ja sama często się inhaluję i widzę sporą poprawę. Zwróć uwagę na głośność pracy urządzenia, zestaw masek: najlepiej aby była też dla dziecka i smoczek. Mamy smoczek i on pomógł córce zaakceptować inhalacje

Dorota-1986 ok dziękuję chyba się na niego skuszę, w internecie natknęłam się na raczej dobre opinie o Lionelo i jest taki ładniutki…
I głośność pracy to faktycznie ważne, mój już stary model pracuje dość głośno i mimo że córeczka nie boi się pracującego urządzenia i inhaluje się chętnie -chyba pierwszy raz w 4 miesiącu- to na sam moment włączenia wynoszę ją bo za każdym razem aż do góry podskakiwała…

Wasz.ka w nim nie ma smoka ale można dokupić uniwersalny do nebulizatora na allegro lub znaleźć ofertę ze smokiem. Jest niby ciut głośniejszy od tego z tą krówka i jak włączałam pierwszy raz to mój syn zaczął płakać bo się wystraszył ale po chwili już się przyzwyczaił.

Szczerze to nawet nie wiedziałam, że takie są! Ale u nas osobiście to i tak by się nie sprawdził, bo smoczek służy do oglądania, gryzienia i rzucania…a jeśli o prezent chodzi to już sobie sami zadecydują czy im się przyda

A jeszcze a propos maseczek to warto zwrócić uwagę, aby nie miały dziurek, bo niestety większość ma, a przez nie ucieka bardzo dużo leku.

Zdecydowanie można kupić na zapas, jeśli nie będzie się używać to można odsprzedac lub komuś sprezentowac. Ja musiałam kupić na już w aptece jeszcze na dodatek w niehandlowa niedzielę gdzie większość aptek u mnie akurat była zamknięta, ale kupiłam. My mamy w zestawie smoczek ale stwierdziliśmy, że jest tak beznadziejny, że my naszemu dziecku go nie podalismy. Mam w kształcie zwierzątka i synka dość mocno przykuwa uwagę