Dziewczyny powiedzcie mi jak mogę zachęcić synka do jedzenia owoców i warzyw!?
Jak był mały to dawałam jemu wszystkie warzywa (kalafior, brokuł, buraczki, seler, groszek etc)! Nawet zajadał też owoce, aletylko niektóre!
Nawet nie chciał jeść marchewki, choć od pewnego czasu zaczał ją jeść, bo mówił, że w przedszkolu je!
Z warzyw to tylko je: ziemniaki, marchewkę! wszelkie zieleniny od razu wypluwa!
Z owoców je tylko: jabłka, banany!
Wasze dzieci tez miały taki etap? Czy w miarę jak dziecko jest wieksze wtedy zaczyna jeść warzywa i owoce!
Do obiadu nigdy nie je żadnej surówki!
Ile syn ma lat? Może zacznij nazywać potrawy w nazwy ulubionych postaci z bajki np. Zupa Batmana. Zabieraj na zakupy swoje dziecko zapytaj się na co ma ochotę, np. Brokuł który jadł Superman żeby mieć taką siłe jak On . Dzieci podczas zabawy lubię wcielać się w swoje ulubione postacie i chcę być take jak one. Może to zadziała
Można warzywa jakoś przemycac.np. zrobić sos z brokułami ale dobrze zmiksować , żeby nie było widać (u mnie się sprawdza) .
Mam też zasadę , że nakładam dla wszystkich to samo jedzenie i jak jemy np.kapuste kiszoną to się nią zachwycamy i mówimy jaka ona pyszna tylko po to , żeby córka sama , nie na siłę spróbowała jej.
Przynosi to dobre efekty.
Oczywiscie rozumiem o czym piszesz. Przechodzimy przez taki etap w jedzeniu a raczej nie jedzeniu. Syn ma 3 lata i je określone rzeczy. W sumie nie potrafię przewidzieć co mu się spodoba i zasmakuje. Jedyne warzywa to gotowanie ziemniaki i marchew. Z owoców banan i jabłko. Nie umiem namówić to na posmakowanie czegoś innego. Odpuściłam i już tego nie robię. Widzę że jak to nie zmuszam to czasami sam coś bierze i smakuje. W domu nakładam mu to samo co my zjadamy i albo zje albo nie. W żłobku widzę że je więcej bo inne dzieci jedzą.
Moim patentem jest dawanie zdrowych rzeczy do jedzenia po zabawie lub wysiłku dziecka. Np. Po basenie wiem że jest mega głodny. Zabieram więc ze sobą banana lub inne owoce i zawsze chętnie je zjada. Gdy wychodzimy na rower też zabieram coś zdrowego.
U mnie z pierwszym synkiem na początku było ciężko warzywami, typu brokuł itd, ale dawałam do zup, czasem miksowalam tylko troszkę brokułu z ziemniaczkami stopniowo a dop po paru dniach synek zjadł samego brokuła czy inne warzywo teraz.ma 6 lat je każdy owoc i każde warzywo prucz brukselki, teraz przeprowadzam to.z młodszym synkiem 18mc.bo i z owocami jak i z warzywami u niego to bywa roznnje na wszytko się krzywi ale nie poddajemy się.. codziennie coś mieszam i podaje synkowi a xQsem dam ma talerzyk i siedzi na stole a synek nabierze ochoty to sam sobie weźmie, czasem dużo marudzi ale dla mnie najważniejsze żeby stopniowo kosztował z starszym synkiem było podobnie i dop na ok. 2latkq smakowało mi i więcej jadł a teraz już jest dobrze i mam nadzieję że z drugim synkiem też tak będzie;-)
Oczywiście nie możesz zmuszać dziecka do jedzenia owoców czy warzyw aby potem nie kojarzyło tego z nieprzyjemnym obowiązkiem.
Robię córce purée, odkrywam przed córką owoce i warzywa w formie pitnej.
Być może surowa marchewka w kawałku nie przypadnie do gustu dziecku tak bardzo jak zmiksowana czy starta. Moja córka tak ma że zje zmiksowaną marchewkę a w kawałku nie chce zjeść.
Gdy mam zrobić córce np. kanapkę daję jej wybór na co ma ochotę. Pokazuję córce pokrojonego ogórka, pomidora, rzodkiewkę, szczypiorek i wtedy córka sama decyduje co ma się znaleźć na jej kanapce.
Moja córka uwielbia jeść rękami. Wówczas odkładamy widelce czy łyżki.
Ja z córeczką bawię się w zgadywanki tzn. zakrywam córce oczy i podaję warzywa i owoce. Córka poznaje zapachy, bada rączką i próbuje. Bawię się z nią w opisywanie tzn. słodki, kwaśny, twardy, miękki.
Probowałaś moze uatrakcyjnic jedzenie. Koze.salatka owocowa? Do jalbłek i bananow ktore lubi mozesz przemycic inne. Pokrojone w drobna kostke będa kolorowe :). Albo utopione w galaretce. Co do warzyw moze poukladaj na talerzu ludzika z warzyw. Moze sie skusi?
Dziecko może nie chcieć zjeść buraczków ćwikłowych a zje barszcz czerwony.
Być może dziecko nie zje brzoskwini czy malin itp. a wypije koktajl z brzoskwinią czy malinami.
Naleśniki przyrządzam z białym serem zmieszanym z posiekaną cebulką i koperkiem.
Pierogi przyrządzam ze szpinakiem.
Przemycam warzywa do różnych potraw dla domowników: pierogów, naleśników, zapiekanek, sałatek itd.
Ja przyrządzam: tartę z brokułami, sałatkę z młodymi listkami szpinaku, babeczki warzywne czy tortillę z warzywami. Hitem okazała się być u nas zupa-krem, zwłaszcza gdy dodaję do niej groszek ptysiowy.
Ja robię córce wesołe kanapki, warzywne obrazki tzn. krokodyle z ogórków, myszy z rzodkiewek, włosy że szczypiorku, kwiatki, domki, auta itp.
Moja córka miała niechęć do kalafiora dlatego przyrządzam jej ugotowany na parze, na twardo, dzielę kalafior na różyczki, posypuję koperkiem, podaję w towarzystwie pomarańczowej marchewki i zielonych brokułów.
Dziecku należy przemycać owoce i warzywa.
Polecam soki. Najlepiej z wyciskarki. Wyciskarka to trochę droższa inwestycja ale koniec końców będzie to o wiele lepszy wybór ponieważ soki są zdrowsze. Możesz sobie poczytać trochę o tym w sieci. Więcej pozytywnych opinii jest na temat wyciskarki.
Sama mam w kuchni model Sany .Trochę długo zbiegałam się z zakupem ponieawż nie jest to tani sprzęt ( Hurom obecnie robi najlepsze wyciskarki) ale nie żałuję. Wyciskarka bardzo praktyczna , robi przepyszne soki.
Sokowirówka z jakiej korzystałam praktycznie została odstawiona do szafki ponieważ wyciskarka jest praktyczniejsza, łatwiej się również czyści. Kupowałam w Eujuicers ( w sklepach stacjonarnie trudno jest te wyciskarki dostać)
ul.Wersalska 47 / 75 91-203, Łódź tel: 422529660
Aleksandra 1990- aż mi ślinka cieknie...
Niestety dziecka nie ma co zmuszać do jedzenia na siłę, bo całkiem się zniechęci. Można z zielonych warzyw zrobić np koktajl tylko dodać też jakiegoś owocka żeby nie był taki bardzo warzywny moja bratowa mówi, że to jakiś magiczny sok ;) naleśniki zielone szpinakowe, pizza ze spodem kalafiorowym, kolorowe szaszłyki owocowe, zupa shrekowa :D Dzieci muszą mieć podane jedzenie ładnie i kolorowo:) wiem , że to nie raz trudne , ale czasami warto się poświęcić ;) Dziecko coś tam zawsze skubnie w przedszkolu , więc nawet wystarczy robić sobie takie weekendy:)
Amelka moja właśnie nie przepada za owocami. Woli warzywka
Dzieci w pewnym wieku jedzą oczami... talerzyki i miseczki z ulubionymi bohaterami albo kanapki ułożone w śmieszne kształty z uśmiechem to na pewno super zachęta... my mamy takie metalowe foremki do wycinania, coś jak do ciastek tylko mniejsze z uchwytem... ogórek czy marchewka w kształcie gwiazdki albo serduszka zawsze smakuje lepiej niż standardowa
Uważam, że nie należy ani namawiać dziecko do zjedzenia czegos, ani nagradzac, ani też karcić. Po prostu położyć na talerz i zachowywać się zupełnie naturalnie, bez "kibicowania". Najlepiej jak jemy razem z dzieckiem to samo, patrzy na rodziców i naśladuje. Jesteśmy przecież jego wzorem, a ludzie uczą się nowych rzeczy właśnie poprzez naśladownictwo. Jeśli nie chce czegoś zjeść, to warto zrobić przerwę i podać to za jakiś czas. Dzieciom bardzo często zmieniają się upodobania.
Moja i owoce i warzywa zajada ze smakiem
Myślę że smaki jeszcze się zmienia i polubią wiecej jodzonka. Przecież dopiero poznają różne dania.
Postacie, żeby owoce cytrusowe później podawać, bo uczulają
Marzy mi się, żeby moje dziecko lubiło poznawać nowe smaki, a nie było zamknięte na spróbowanie czegoś. Nic mnie tak nie irytuje, jak osoba która mówi, że czegoś nie lubi pomimo tego, że nie spróbowała:-(
Aga K też mam podobne zdanie, dziecko musi samo zdecydować czy chce czegoś spróbować, równie dobrze można sobie wyobrazić, że idziemy do nowej restauracji, zamawiamy z karty danie, którego nigdy wcześniej nie jedliśmy, a kelner stoi nad nami i dopinguje, zachęca i komentuje jakie to pyszne i wspaniałe... ja bym miała opory i bała się spróbować... czułabym się osaczona, tak samo może się czuć dziecko