Jak radzicie sobie z silnym stresem w ciąży?

Ostatnie tygodnie są dla mnie dość stresujące, często płacze. 

Jestem w 30 tyg ciąży i pije melisę. Staram się usiąść i pomyśleć o czymś miłym. Ale ostatnie sytuację nawarstwiły mój stres a ogólnie walczę z nerwica. 

W ciąży za dużo nie mogę, więc może macie jakieś sposoby co Was rozluźnia? Jak sobie radzicie ze stresem ?

Szczerze nie radziłam sobie zbyt dobrze. Pamiętam ze w 2 trymestrze ciągle płakałam. Jak wyczytałam ze to wpływa na dziecko to jeszcze bardziej chciało mi się płakać. W 3 trymestrze trochę się ogarnęłam.

Mnie zawsze rozluźnia joga i basen. Z rzeczy dostępnych od ręki śmieszne filmy, stand upy, śmieszne filmiki z kotami i pieskami. Dobrze robi mi na psychikę również masaż, można iść tylko np na masaż stóp. Fryzjer, wizyta w salonie kosmetycznym to też dla mnie dobre rozwiązanie na rozluźnienie.

 

Może lepiej skup się na rozwiązaniu problemów, które Cię stresują. 

Zawsze możesz skorzystac z pomocy terapeuty. 

Nie wiem co Cię stresuje, więc ciężko dać jakaś poradę. Mi zawsze pomaga rozmowa z bliskimi lub koleżankami, choć mam ich garstkę :) 

Spacery, dodatkowe zajęcia, zajmowanie czymś głowy..

W drugiej ciazy stres towarzyszył mi dzień w dzień, byłam klebkiem nerwów, a to dlatego, że jakieś 2 godziny po wyjściu od lekarza i radosnej nowinie o ciazy, dostałam telefon, że mój Tata ma raka. Koszmar. Na szczęście córka jest zdrowa. Ale stresowałam się bardzo, a jak pomyslam, że mój stres wpływa źle na dziecko to stresowałam się jeszcze bardziej:(..

Mój mąż tak ma, że ciągle się czymś stresuje... ciągle i zawsze sobie znajdzie powód. Nie potrafię mu wytłumaczyć, że to nic nie da, że będzie ciągle spięty, bo wiele sytuacji kreuje sobie sam w głowie i gdyba. Trzeba pracować nad stresem. 

Ja to robiłam tak, że sytuacje które mnie stresowały sama wywoływałam, żeby się z nimi oswoic ( np. poszłam na kilka rozmów o pracę zanim dotarłam do docelowego gdzie chciałam być zatrudniona), głębokie oddechy, monologi w głowie ( odpowiadam sobie na pytania co mnie stresuje, czemu jest tak i tak). Jestem dziwaczką :)

Odcielam się o pewnych osób... jeśli ikktoś mną się nie interesował to z jakiej racji miałam ja  ciągle myśleć i się dołować, denerwować... 

Też zajęłam się sobą, jeździłam po galeriach  dla relaksu i bycia miedzy ludźmi, umawiałam się częściej z koleżankami :) 

Zaczęłam chodzić na spektakle do teatru  😀  a wcześniej tylko kino i kino ;)

Ojej to ciężko , tez miałam w ciąży dużo stresu .

Oczywiście że mogę chodzić na spotkania z terapeuta, tylko chyba nikt nie wie jak to naprawdę wygląda. Na nfz czeka się ponad rok na kogoś kto w sumie ma Cię w tyłku i siedzi bo musi. Prywatnie miałam świetna terapeutke ale 1 spotkanie u niej to 300zl i aktualnie czeka się do niej 4miesiace na wizytę także raczej to nie rozwiąże moich problemów.

Piszę tu o silnym stresie związanym z rzeczami na które nie mam wpływu jak np choroba bliskich, pogrzeb czy takie bardziej przyziemne jak kłótnia z kimś z rodziny. Potrzebuje zacząć się wyciszać bo widzę że bardzo emocjonalnie do wszystkiego już podchodzę i za dużo płacze a to źle wpływa nie tylko na mnie

Rozumiem co czujesz. Sama kiedys czekalam na terapeutke 2 miesiące. 

Sprobuj czegos z zaproponowanych rzeczy. Może akurat choć na chwilę przyniesie Ci spokój. Odgoni niepokój i stres. Podejmując małe kroki w stronę poprawy, możesz zacząć odczuwać ulgę. 

Jeżeli chodziłaś na terapię to może masz swoje bezpieczne miejsce do którego możesz uciec myślami? 

Wpływac  to będzie i na Filipka  i Twojego męża:( a Ty zrujnujesz sobie zdrowie zadręczając się innymi :(((( 

DaNutka zdaje sobie sprawę z tego ale np ostatni silny stres przeżyłam po kłótni z rodziną od której odciąć się nie da bo jesteśmy sasiadami. I chciał nie chciał kontakt jest i będzie bo się nie wyprowadzę z domu.

Pije melisę, próbowałam czytać jakieś blogi i książki ale to chyba nie pomaga. Niby zajmuje głowę ale jak tylko coś mnie oderwie to znowu jest fatalnie.  Nie mam żadnego hobby ani takiej oazy gdzie mogłabym właśnie uciec

Mamina nie wiem co lubisz, może jakieś kreatywne zajęcia dla zabicia myśli? 

 

Popracowałabym nad uzyskiwaniem spokoju. Jeśli  nie kizesz odciąć się od rodziny, która wyprowadza Cię z równowagi, to przez jakiś czas daj sobie ochłonąć, unikaj ich. Jeśli coś Cię stresuje, to przemyśl przed podjęciem trudnej rozmowy jaki tok powinna ona obrać. Takie przygotowanie pozwoli Ci na wewnętrzny spokój. Zawsze mam kilka gotowych scenariuszy. 

Jeśli jednak sytuacje są niezaplanowane (pracuję z ludzi, jestem dla ludzi) to pr,y wzroście ciśnienia  (jak już mnie ktos wkurzy) używam technik łagodzących spięcia: robię pauzę przed wypowiedzią, oddycham spokojnie, myślę o tym, aby nie wyjść z siebie, wtedy też czuję, że to ja jestem na wygranej pozycji, bo to ja jestem oazą spokoju, a ktoś przede mną rzuca mięsem :)

To może warto poszukać nowego hobby. Wybierz sobie kilka zajęć, które ewentualnie mogłyby Cie zainteresować i które można wykonywać w ciazy i spróbuj, które dają Ci satysfakcję i relaksują.

Popieram Inka,dobrze jest mieć zajęcie aby nie myśleć o złych rzeczach

Pewnie, kazdy lubi co innego. Może fitness, basen albo coś z branży beauty czy rękodzieło 

Widzę, że temat rozpoczęty już jakiś czas temu, ale moim zdaniem bardzo ważny i cały czas aktualny.
Niestety przez szalejące hormony wydaje mi się, że znaczna część kobiet doświadcza większego lub mniejszego stresu. Będąc w pierwszej ciąży i nie wiedząc czy jakiś objaw jest normalny czy nie ciągle drżałam ze strachu czy z moim maluszkiem jest wszystko w porządku. Ciąża przebiegała bez komplikacji, ale jeśli ktoś długo starał się o dziecko lub był w zagrożonej ciąży to musi to być bardzo trudny psychicznie czas.
Jeśli ten stres jest naprawdę duży to poleciłabym skorzystać z pomocy psychologa, żeby po prostu z kimś porozmawiać, opowiedzieć o swoich obawach i uzyskać konkretną, fachową pomoc.
Z kolei z metod, które można stosować w domu to tak jak pisałyście wyżej, melisa działa uspokajająco. Na YT są różne filmiki z relaksacjami przeznaczone specjalnie dla kobiet ciężarnych. Takie afirmacje mogą bardzo pozytywnie wpłynąć na nastrój. A jeśli nie ma do tego medycznych przeciwwskazań to bardzo uspokajająco działa joga- również są filmiki przeznaczone specjalnie dla kobiet w ciąży. Podczas takich ćwiczeń ważne jest skupienie się na oddechu, które bardzo wycisza.

Mój klimat Martynko!:wink: w pierwszej ciąży miałam błogość w ciele i serduszku, dlatego właśnie ,że zastosowałam techniki relaksacyjne, afirmacyjne i medytacyjne.nawet przed cc włączyłam sobie na słuchawkach medytacje na sres aby ukoić zbłąkane myśli. Obecnie przy drugiej ciąży jest wszystko na opak. Nie mogę się wyciszyć , brak sił i czasu na chwilę z samą sobą , na jogę, na relaks. W tej ciąży czuję się, jakbym kipiała jak wulkan , ostatnio rzuciłam butelką plastikową s wodą,bo nakrętka była tak zakręcona , że nie sposób mi było ją odkręcić. (Uderzenie pomoglo- odkręciłam​:yum:) . Mąż widzi mój stan i jest zaniepokojony, że takie emocje, jakie we mnie wyzwalają hormony , mogą narobić mi i dzieciątku szkód. Szczerze mówiąc to tylko czekam na koniec I trym aby czuć się lepiej pod względem energii… wtedy zatopię się w błogą joge… przynajmniej spróbuję

1 polubienie