Dziewczyny macie jakieś pomysły bo mi już ich brakuje. Mianowicie wracam za tydzień do pracy i będę musiała zawozić syna do mamy. Obecnie mały idzie spać 20,30-21 i śpi do 7,30-8 rano. W dzień ma 2 drzemki o 10 i 15. Chciałam go przestawić na jedną drzemkę żeby chodził spać wcześniej i wcześniej wstawał ale nie da rady. Musi wstawać 6,30 najpozniej. Męczę się już od tygodnia, jak go przetrzymam w ciągu dnia to zaśnie 15-20 minut wcześniej a później odsypia w dzień i wkoło to samo. Nie ma mowy żeby go obudziła ostatnio 15 min próbowałam go obudzić to się tylko przekręcał z boku na bok i spał dalej. Macie jakieś sposoby jak mi zmienić godziny ?
To będzie trudne bo dziecko samo wybiera godziny snu. Jedyne co to możesz spróbować z 1 drzemka a po niej coś ekscytującego, dużo zabaw żeby usnął o godzinę wcześniej wieczorem i tak codziennie przez tydzień np i zobaczyć czy wtedy się przestawi. No i budzić rano, do skutku. Ja też mam śpiocha i odkręca się i mówi że nie wstaję ale wstać musi
A na śpiocha możesz go zawieźć do mamy ? :D
Może niech ta drzemka popołudniowa będzie krótsza? Wybudzaj go ? Albo poprostu niech idzie spać na jedną drzemka później, i niech ma tylko jedną a dłuższą.
To ciężkie niestety
Danutka po południu śpi ok45 min więc ta drzemka nie jest długa a jak go wybudze to jest nie do życia a i tak idzie spać o swojej porze i koniec. Próbowałam zrobić mu drzemkę o 12 przez 3dni go męczyłam ale to też nic nie dało. Marudny był strasznie a i tak usypiał po 20
Poczytam mam z doświadczeniem
No to już trzeba to chyba przeczekać :(
Zacznie jeździć do babusi to i tam też dzemki też mu się poprzestawiają
Ja ma takiego śpiocha, że nawet jak Laura mi wstanie ładnie pójdzie do łazienki. Ja pójdę po rzeczy przychodzę a ona śpi na dywaniku w łazience skulona. Albo ostatnio zasnęła robiąc siku. Budżet ją do skutku, a wieczorem wcześniej usypiam czy jej się to podoba czy nie. Bo wiem, że jak nie zaśnie mi najpóźniej o 20 to nie wstanie mi o 7 rano. A pobudzenie jej jest dość mozolne i długie.
Noo to faktycznie ładne hece Anka :)
Haha mam wrażenie że u mnie było by to samo. Próbuje go budzić tak co 10-15 min wcześniej ale się nie da śpi i koniec no nic może faktycznie jak go wsadzę do samochodu na śpiocha to się obudzi teraz nie trzeba bardzo ubierać to do zimy się może przestawi hah
Z moją bywa że jest problem ze snem. zazwyczaj gdy jesteśmy poza domem lub jck są goście. Widać że zmęczona ale nie daje się uspać. Dopiero jak w domu jesteśmy same, zaczyna odpływać w blogi sen
Bo Zosia to kulturalna dama i gości nie opusci :)
Moja córa miała I ma to samo :)))
Jedyne co się u nas sprawdza to właśnie skrócenie drzemki, przetrzymywanie itp. Chociaz czasami to się poprostu nie da, bo Mała jak chce spać to i tak zaśnie.
Moja starsza jak jest zmęczona to zaśnie w każdej pozycji. Na nią nie ma mocnych . Młodszy to jest tak marudna, że już każdy chce ją uspac byle mieć trochę spokoju �
Dziewczyny wróciłam do pracy i mały przez 2 dni wstawał o 6 i chodził spać o 20. Ale mój szanowny mąż wczoraj stwierdzil że miał za krótka popołudniowa drzemkę ( spał 40 min) i na siłę go jeszcze uśpił. Mały poszedł spać o 14 i wstał o 16,30jak ja wróciłam i całe przestawianie dziecka przez 2 tygodnie poszło na marne bo mały usnął wczoraj o 21 i dzisiaj przez pół godziny go budziłam tracąc czas. Teraz jest 20,40 próbuje go uśpić od pół godziny i jakoś mu się na spanie nie ma. Macie jakieś sposoby jak zabić ojca żeby śladów nie było ? Hahahahha
Ooo ludzie, to jest kochający tatuś hehe
Hmmm wytłumaczyć patelnią najlepiej mężowi jak ma robić:)
A tak serio zabierz go do zabawek przed snem/ bez melodyjek/ , nuć pod nosem- u nas to działa, młoda palca wkłada do buzi/znak że już chce lulu/ biorę na ręce ponucę , kładę na łóżku zasypia i odstawiam do łóżeczka
Tatusiowie;) chcą jak najlepiej, ale nie wychodzi
Kargaw najlepiej do rzeki, woda zmywa ślady xD . A serio to weź mu wytlumacz jaki masz cyrk rano, albo jeśli nie wychodzi do pracy przed tobą, to go obudź i niech chłop sobie radzi.
A jeszcze ja jak chciałam położyć dziecko szybciej spać, to wieczorem szliśmy na godzinkę na basen. Po basenie szybka kolacja i oczka same się zamykały.