Jak przespac noc?

Dziewczyny odswiezam watek. Moja corka zwariowala. Ma 9 msc 11 dni i ostatni miesiac w kwestii snu to istna katorga. Rozbudza sie co chwile, kreci, wierci, mruczy, pojekuje, a na koniec wspina sie na mnie. Kladzie mi sie na brzuch i domaga sie bujania, a kiedy zaczynam ja lekko i rytmicznie bujac na sobie by sie uspokoila zaczyna sie wiercic i znowu marudzic. Wtedy podaje piers, zje, odkreca sie i znowu ten sam schemat… O co cholera chodzi? Ktos cos wie? Chyba sie poddam i udam do lekarza, choc przyznam ze wole nie chodzic teraz do przychodni… Epidemia grypy, mala ostatnio miala 3 dniowke… Ech.

Może ząbki. Albo skok rozwojowy. Tak mi na to wygląda.

J.Świerczewska, a może też być tak, ze córeczka czuje, że stresujesz się sutuacją z facetem i na niej też się to trochę odbija. Mimo wszystko dzieci doskonale zdają sobie sprawę co jest grane i nie wiem, jak można to nazwać. Mój maluch też tak reagował, jak pokłóciłąm się z męzem, on wyszedł z mieszkania, ja w domu z dzieckiem, to yn cały dzień był markotny, marudził, wieszał się na nogi, stale tylko mama i mama, chwilę się pobwaił, a później znów był przy mnie. Jak zasypia leżąc w łożeczku, tak po kłotni musiał usnąć wtulony we mne, bo w łóżeczku mimo, że powieki mu opadały to kręcił się i płakał. W nocy wiele razy się budził z płaczem, więc może coś w tym jest, ze dzieci to wiedzą.

Mozliwe, chociaz przyznam ze przy malej jestem spokojna i calkowicie wylaczam myslenie o tej sytuacji. Ten czlowiek zyje w mojej pamieci jedynie, jak dostaje kolejne pisma z sadu. Ale cos w tym moze byc. Dzisiaj spala w miare dobrze, jedynie 4 pobudki.

Ja mam z córka podobnie ma 6,5 miesięca i potrafi większość nocy spędzić przy cycku i najchętniej lezala by ze mną w łóżku a co ją odkladam do łozeczka to jest krzyk i płacz! Nie wiem czy to przez zęby czy poprostu potrzebuje zebym byla blisko niej!

Agusia, w tym wieku to może lęk separacyjny.

Pierwszy raz słyszę ze jest taki lęk ale wszystko możliwe.Ma juz dwa zabki ale narazie jest spokój a w nocy malo spi i prosi sie o cyca.Kilka razy potrafi sie budzic a w dzien tylko na rękach.

Agusia w tym miesiacu zycia to jest normalne, u mnie bylo dokladnie tak samo. Potem chwila przerwy a teraz to samo. Ale dwie noce jako tako spokoj.

J.Swierczewska to mnie pocieszylas juz nie moge die doczekać kiedy w koncu prześpi całą noc :wink:

j.Świerczewska może córka powiększa porcje pokarmu i stąd noc to istny koszmar w końcu na 9 miesięcy jest kolejny kryzys laktacyjny tak zwanie że dziecko wisi na piersi powiększając pokarm a niewykluczone że coś się przebija tzn ząbki jak możesz spróbuj zagladnac bo moj tak się budził i marudzil wlansie na ząbki.

Z powiekszaniem porcji sie zgodze - piersi znowu sa nabrzmiale za dnia i pod wieczor. Ale mala za dnia je bardzo malo z cycka, jedynie jakby ciumka. W nocy za to je duzo i intensywnie. Z zebami o dziwo pusto, chociaz tez myslalam ze zabkuje bo uspokajala sie jedynie po czyms zimnym do buzi.

Babcia mi mówiła ze kiedyś żeby odzwyczaic dziecko podawali w nocy dziecku wodę i podobno to pomagało ale ja nie próbowałam :slight_smile: mały ostatnio zmienił swój rytm wczoraj zjadł ok 17 bardzo dużo porcje mleka a potem już o 1.30 a potem 5. 30 a przed wczoraj zjadł 17 i potrn dopiero o 3

Często też córa marudziła byłam pewna, że to nie żeby bo nic nie widziałam, ani napuchniętych dziąseł ani nic, po czym okazywało się, że jednak ząb.
Anna, ja akurat nie jestem za tym podawaniem wody w zamian za mleko. Zwłaszcza 9 miesięcznemu malcu. Tym bardziej, że je z piersi. Córa długo w nocy jadła z piersi, bo widocznie tego potrzebowała. A gdy porzuciliśmy nocne karmienie to nie oszukiwałam jej wodą, owszem proponowałam, bo latem było gorąco to czasem piła.

Magros Tez nie jestem za podawaniem wody czy dopajaniem dziecka chyba że jest bardzo gorąco albo maluch jest chory :wink:
Napisałam tylko sposób jak babcia mi powiedziała ale w życiu z niego nie skorzystam ale podobno kiedyś często tak robili.
Ale wiedzą na temat wszystkiego się zmieniła na przestrzeni lat, dlatego na szkole rodzenia powiedzieli nam żeby nie słuchać raczej rad tesciowej mamy czy babci :slight_smile:

Anna masz racje jak sie karmi piersia to sie mowi ze nie powinno sie niczym dopajac nawet rumiankiem czy zwykla woda, chyba ze karmi sie mm no to taktycznie inna sytuacja…