Jak powinno wyglądać szczepienie noworodka?

Witam,
Mam pytanie do Pani, a mianowicie jak powinno wyglądać szczepienie noworodka, a także małych dzieci? Ponieważ powiem szczerze, że słyszy się różne opinie. Ja mianowicie słyszałam, że pielęgniarka wykonująca szczepienie powinna mieć przede wszystkim rękawiczki jednorazowe, następnie powinna przygotować skórę dziecka do wkucia ( a nie tak jak to często bywa odrazu wbijają się w skórę), po szczepieniu powinien być przyklejony plaster. Oczywiście w moim przypadku szczepienie nie do końca tak wyglądają, dlatego pytam i czy jeżeli nie zostaną spełnione powyższe kryteria powinniśmy zwrócić uwagę pielęgniarce?

Lipka ja dzisiaj jednak byłam na szczepieniu… To Nasze 3 już szczepienie w przychodni i za każdym razem pielęgniarka zakłada rękawiczki, przygotowuje skórę i przykleja plasterek.
Tak samo chyba ze 2 razy po wyciągnięciu z lodówki sprawdza czy podaje dobrą szczepionkę.

Myślę a wręcz jestem pewna, że powinnaś zwrócić uwagę. Zawsze możesz zadzwonić do Rzecznika Praw Pacjenta - oni w takich sytuacjach podpowiedzą co zrobić, w razie czego zainterweniują a przez telefon nawet podadzą Ci notę prawną, która Twoją sytuację reguluje…

u nas też nie przykleja żadnego plastra
przerażają mnie te szczepienia
u nas jest pani doktor zawsze bada dziecko, później trzeba ubrać i iść z dzieckiem na drugi koniec korytarza do gabinetu zabiegowego i znowu rozebrać
jak płacisz za szczepienie to pielęgniarka jest bardzo miła a jak nie płacisz to jest niemiła
za pierwsze szczepienie nie płaciłam i wtedy pani kazała mi położyć małą na stole a ona tak ją kuła a ja razem z Madzią płakałam :frowning:
przy następnych szczepieniach pozwoliła mi trzymać małą na rękach
w czwartek za tydzień czeka nas kolejne szczepienie, i po mału przygotowuje córeczkę na nie,
się pytam jej gdzie pani da zastrzyk? ona pokazuje pupę
później się pytam co Madzia zrobi po zastrzyku a ta że będzie się śmiała:)
jak zawsze czeka Madzię jakaś nagroda po szczepieniu, przeważnie jest to książeczka

Szczepienie noworodka / niemowlaka powinno odbywać się w obecności rodzica. Pielęgniarka w punkcie szczepień powinna bezwzględnie założyć w naszej obecności jednorazowe rękawiczki ( mamy prawo a nawet obowiązek o to poprosić !). Następnie pielęgniarka wybiera miejsce iniekcji. Dezynfekuje skórę i pozostawia do wyschnięcia. Następnie wykonuje iniekcję. Przykłada gazik. Plasterek często nie jest wymagany, ma on za zadanie cieszyć oko naszego malucha.Jeśli macie obawy, pytania co do przebiegu oraz schematu szczepienia to przed jego wykonaniem porozmawiajcie z pielęgniarką.Szczepienie jest zabiegiem, które powinno być wykonane bardzo precyzyjnie (chodzi o wybór miejsce wkucia ) i od tego też zależy czy pielęgniarka pozwoli nam trzymać dzieciaczka na rękach w czasie szczepienia czy będzie musiało zostać położone na stoliku zabiegowym.

Witam serdecznie.
Szczepienie jest procedurą medyczną i jako taka podlega pewnym uwarunkowaniom. Pielęgniarka powinna, przede wszystkim zdezynfekować ręce. (zakładam, że wcześniej je umyła). Jeżeli ręce są zdezynfekowane i suche nie ma obowiązku zakładania rękawiczek. Na pewno rękawiczki chronią dodatkowo także personel. Skórę należy przygotować przez przetarcie jej środkiem dezynfekującym odpowiednim do wieku pacjenta. U bardzo małych dzieci nie powinien to być spirytus. Szczepienie wykonuje się dość szybko żeby dziecka nie stresować dodatkowymi czynnościami. Po zaszczepieniu dobrze jest przyłożyć jałowy gazik, żeby ochronić ubranie przed ewentualnym zabrudzeniem. Plastra nie zalecamy gdyż odrywanie go później boli dziecko i jest nieprzyjemne. Tak więc, jeśli chodzi o mycie i dezynfekowanie rąk, jest to podstawowa procedura w kontakcie z pacjentem i może Pani się tego domagać.
Pozdrawiam

U mnie w przychodni tak jak pisze mamabasia dziecko najpierw jest zbadane. Potem trzeba z nim przejść do takiego małego pokoiku przy gabinecie i tam pielęgniarka waży a potem szczepi. Oczywiście najpierw spsikuje czymś dezynfekującym miejsce ukłucia, no i po szczepieniu zawsze przykleja plasterek. Dla mnie najgorsze jest to, że rodzic musi unieruchomić dziecko przy szczepieniu. Zawsze biorę kogoś z rodziny do tego kto ma mocniejsze nerwy niż ja. Zdecydowanie nienawidzę szczepień mojego dziecka (zwłaszcza płaczu Ali po szczepieniu) no ale cóż… to dla jej dobra i trzeba to jakoś przeżyć.

Dziękuję wszystkim za odpowiedź. Nasze kolejne szczepienie w lutym …juz się boje co to bedzie, ale tak jak piszecie to jest obowiązkowe i dla dobra naszych pociech.

U nas najpierw badanie, potem idziemy do zabiegowego (jakieś 5 kroków), tam jest ważenie, mierzenie. Potem pielęgniarka ubiera rękawiczki, dezynfekuje dziecko i wbija zastrzyk, na koniec jest gazik. No i zawsze trzymam dziecko na rękach, żeby nie ruszała się za bardzo.

Mamabasia piszesz, że płakałaś na szczepieniu. Ale pamiętaj, że dziecko szybko zapomni. Jabsię staram rozśmieszyć małą, żeby załapała, że szczepienie to nic wielkiego. I na ostatnim nawet nie płakała. Zobaczymy jak pójdzie tym razem, to już za dwa tygodnie.

u mnie w przychodni pielęgniarki sa bardzo miłe i zawsze dobrze wykonują swoje zadania. Zawsze odpowiadały na wszystkie moje pytania oraz były bardzo delikatne. Myślę ze atmosfera podczas szczepienia jest bardzo ważna. Jednak jakby było inaczej na pewno bym zwróciła uwagę pielęgniarce.

U mnie w przychodni nigdy nie zdarzyło się, by pielęgniarka czy któryś lekarz nie używał rękawiczek jednorazowych. Dzięki temu dba chyba nie tylko o swoje zdrowie, a także pacjenta. Za każdym razem, kiedy jestem na pobraniu krwi pielęgniarka myje ręce, osusza, a następnie wkłada rękawiczki i zawsze dezynfekuje miejsce wkłucia, podobnie jest przy szczepieniach małej - rękawiczki, plasterek i oczyszczenie skóry, oczywiście zawsze przed jest badanie w gabinecie u pediatry.

My tez następne szczepienie mamy w lutym i zastanowiło mnie to z tymi rękawiczkami, faktycznie u nas ma pielęgniarka rękawiczki, ale w czasie robienia szczepionek wpisuje do zeszytu każde szczepienie a potem znowu daje zastrzyk . Przecież na tym długopisie tez mogą być zarazki i bakterie. Następnym razem zwrócę jej uwagę.

Co sądzicie o szczepieniach dla dzieciaków, jakie macie zdanie na ten temat?