Jak obniżyć temperaturę w pokoju Maluszka

Witam wszystkie Mamy :slight_smile:

Jak powszechnie wiadomo, temperatura nie powinna przekraczać 21 stopni, jednak u mnie osiąga nawet 24 pomimo zakręconych wszystkich kaloryferów, a ja nie mogę nic z tym zrobić… Sytuacja wygląda tak: mieszkamy w wieżowcu na pierwszym piętrze, więc rury od CO są bardzo grube, żeby ciepło docierało na ostatnie piętro. Rury biegną przez trzy z czterech pomieszczeń w mieszkaniu (kuchnię, łazienkę i pokój główny). Pomimo tego, że Marcelinka śpi w sypialni, jednak nawet tam temperatura nie spada poniżej 22 stopni. Wietrzę mieszkanie codziennie przez kilka godzin, mam zawsze uchylone okno w kuchni, a po powrocie ze spaceru nie rozbieram Małej od razu, tylko otwieram na oścież okno w sypialni. Mimo to po 20-30 minutach po wietrzeniu nie ma śladu… Czy macie jakieś sposoby, żeby temperatura była niższa?

Jedyne co udało mi się zrobić, to zakupiłam nawilżacz i staram się lekko ubierać Marcelinę (body + spodenki lub pajac)

Każda rada będzie na wagę złota :slight_smile:

24 * w pomieszczeniu to nie jest tragedia …my mamy 23 i jest idealnie :wink:
Jesli naprawde jest Wam za cieplo to rozczelniaj okna …uchylanie na cała dobe to za duzo ale rozszczelic jaknajbardziej mozesz :slight_smile:

Latem bedziesz wygrana …chłodno …a ja na 4 pietrze i prosto w okna bedzie grzac :slight_smile:

ja tez miałam podobny problem ciągle gorąco, zakręcam grzejniki i nadal ciepło. Zawsze cały rok na godzinę przed snem dzieci wietrze pokój i włączam nawilżacz powietrza, niby nawilżacz ma jedynie nawilżać, ale myślę, że to dzięki niemu chłodne powietrze dłużej sie utrzymuje. Druga kwestia to temperatura, którą masz w pokoju nie jest aż taka straszna, a jakie masz kolory w pokojach, bo często kolory potęgują uczucie ciepła. ja mam biel i beż dośc chłodne kolory dlatego mimo że nieraz mam 24 czuję jakby było 20 ;). Ja mieszkając jeszcze z rodzicami, miałam pokój gdzie biegł komin i była strasznie ciepła zastawiłam ja meblami i troszkę mniej było czuć to ciepło jednak to nie zawsze daje efekt.

otworzyć okno ;))) <nie mogłam się powstrzymać> :)))

kusia_ss → dzięki, wcześniej nie zauważyłam tego wątku :slight_smile: Spore pocieszenie, że nie tylko ja mam problemy z temperaturą :wink:

Monika1993 → mnie też się zdawało, że 19 stopni to trochę mało, ale położona środowiskowa, przy każdej wizycie nie omieszkała skrytykować “za gorąco tu Pani ma! Dziecko Pani przegrzeje!”, aż nie wytrzymałam i na ostatniej wizycie kazałam jej macać kaloryfery, że zimne, a wina leży w rurach :wink: Marcelinie chyba nie jest za gorąco, bo potrafi ni z tego, ni z owego czkawki dostać, więc moim zdaniem bywa Jej nawet chłodno przy tych naszych dwudziestu kilku stopniach

Kikacu → kolorki w pokoju beżowo-białe, więc nie są jakieś super ciepłe :slight_smile: Specjalnie powiesiłam termometr przy łóżeczku, żeby sprawdzać temperaturę i przez pierwsze dwa tygodnie przerażenie, bo cały czas 22-24 stopnie :slight_smile: Ale jak ktoś całe życie mieszkał na parterze, gdzie od piwnicy nieźle ciągnęło, to teraz musiał się przyzwyczaić, że ma ciepło :slight_smile:

barsha → hahah, bardzo śmieszne :stuck_out_tongue: A tak serio, to okno w kuchni non stop uchylone, a w sypialni rozszczelnione :wink: Więcej się boję, żeby nie przeziębić Małej :slight_smile:

Ogólnie dzięki za rady i podtrzymanie na duchu!

Zuzia idzie do lata, sezon grzewczy się kończy więc teraz spokojnie łatwiej będzie utrzymać w mieszkaniu przyjemną temperaturę :slight_smile: Pozdrawiam cieplutko :wink:

oczywiscie , ze nie mozesz kosztem zdrowia dziecka otwierac okien i robic przeciagu… moim zdaniem 24 * to naprawde nie jest zła temperatura …dziecko wystarczy lżej ubierac zeby nie dopuscic do spocenia i to tyle :slight_smile:

Zuzia przy takiej temperaturze wystarczy body i skarpeteczki. Nie bój się też ubierać małej w krótki rękawek. Okna na mikrouchylność ustaw, nie będzie przeciągu, a może akurat troszkę to temperaturę obniży. Nawilżacz, albo mokry ręcznik na grzejniki.

Jak najbardziej zgadzam się z Silje ja jak jestem u rodziców, w pokoju mam dwa okna i oba są na mikrouchylność ustawione, po godz już czuć różnicę w temperaturze, a dzieci zawsze tam tylko w krótkim rękawku śpią i nigdy ich nie przewiało. Jak masz zakręcone grzejniki to jak najwięcej nawilżaj będzie inne powietrze i od razu inna odczuwalność tej temperatury. ja mieszkam teraz na parterze w bloku i też mam prawie cała zimę gorąco przy skręconych na minimum grzejnikach. Latem tez na wieczór otwieram okno w pokoju u dzieci, a dzieci siedzą w innym (siedziała bo wtedy była jeszcze tylko Gabi) i mam wentylatory ustawiam je w pokoju u dzieci , jak się zrobi chłodno to dopiero kładę spać, a wentylator działa tylko w inną stronę wieje niż dziecko.

Jak tylko u nas jest ciepło w pokoju to kładę na kaloryfer wilgotna pieluche czy ręcznik albo też kładę nad łozeczkiem przynajmniej jest lepsze powietrze,no albo otwieram okno bo tak wydaje mi się najszybciej :slight_smile: