Jak mówicie do swoich dzieci ;)

Drogie mamy a Wy jak zwracacie się do swoich dzieci ?
tylko po imieniu czy jeszcze w inny sposób ?
Ja do swojej córeczki mówię Madziu, rybko, kochana córeczko :wink:

Kochana córeczko - ale ładnie :slight_smile:
My do Kacpra mówimy najczesciej Synuś - synku - syneczku i po prostu Kacper-Kacperek , dosc czesto powtarzamy: Kacpiś ,Kapii , robaczku-robaszku , bąbelku , bączku , niuniulek mamuni /tatunia …Obawiałam się , że nie bedzie w koncu wiedział kim jest ten KACPER hehee, ale wie , wie, jak spytamy , gdzie jest Kacper to pokazuje na siebie , jak mówimy : jak Kacper myje główke to pokazuje :slight_smile:

My mówimy : Amelka, Niunia, Kochanie, Kotek, a mój mąż mówi Dziubek, nie wiem skąd mu się to wzięło.

Do Gabrysi mówimy Gabi, Gabcia, Gabryń, Misia
Do Filipa :syneczek, Fi, młody;p

Łoooo, my do Rozalki mówimy w zależności od sytuacji.

na codzień - Rozala, Rozi, Róźka, Dzieckiorka, Mysza, Bąbelkowa, Żaba
jak coś przeskrobie - Rozalio Heleno!
jak specjalnie mnie gryzie i zaczepia - Potworze, Gryzoniu

Ja najczęściej jednak mówię Rozala i na to reaguje najszybciej :slight_smile: Chociaż na Gryzonia i Potwora też, ale wtedy zaczyna się śmiać i cieszyć :wink:

Ja mam Vanesse i najczęściej mówię do niej Vanesska ,Vanilia i zdarza mi się też Edzia co bardzo ją rozśmiesza . Oczywiście też jest Myszka , Myszunia , Króliczek i Kochanie

Ja do swojego syneczka najczęściej mówię Jasiu, Jasiulek, a rozmawiając z kimś o nim Jasio . I musze powiedzieć że reaguje na wszystkie formy swojego imienia.

Ja do swojej mówię Marysiu, Maryś, Marysieńko. No i jak wiele mam używam sformułowań typu Słoneczko, Myszko. Jak mi pannica broi, to mówię stanowczo “Mario!” :stuck_out_tongue:

tak mi sie przypomniało . Mój Szym mówi do Kacpra Filip :< Upierał sie przy Kacprze jak nie wiem …a teraz sobie Fifiego ubzdzil …mowi ze 2 syn bedzie filipek :smiley:

A ja do mojej córeczki mówię: Niunia kochana, Judytka, Judysia, lalunia i Kluseczka :slight_smile:

Ja za dużo zdrobnień od imienia mojej córci nie mam, tak więc mówię Lenka, czy Lena, a inaczej zwracam się do niej Słonko, Pyszczku, Krasnoludku, Misiu itp. Tata woła na nią czasem Babmaryłka, chociaż wcale gruba nie jest :stuck_out_tongue: Ma buźkę troszkę pyzatą :slight_smile:

Monika ja miałam podobny problem mąż sie uparł na Filip i koniec, a najgorsze że co chcę zdrobnić to wychodzą mi IMIONA MOICH PSÓW i od razu rezygnuję z nich i zostaje mi Filip, Filipek, FI, FIlippo

My na naszego synka wołamy najczęściej: Misio, Misiu, Michaś, Michałek, synku, zajączku, wróbelku

Często mówimy Olcia, ale także duszek, robal, duduś… wtedy mała najbardziej się śmieje

Bartoszek, Bartuś, Synuś Kochany , Kochanie , Skarbie. Słoneczko, Bąbelek,

Potomek i Misio :slight_smile: a jak za długo plącze to “człowieku” :smiley:

teraz do swojej Madzi mówię Jagódka bardzo ją to cieszy

ja mówie Amelka, Amelcia, Amelcik, Slonce, a jak mnie zezlosci to Amelajda

Witek - nazywam go Witek, Wituś, Mycha (nie myszka), Kot (nie kotek) a jak dokazuje to Witusiosław i Witold :slight_smile:

Izabela,a mówię do niej Iza,Izunia,Izuńka,Kwiatuszku,Myszko,Misulku,Rybuszko,Bąbelku,Bąbeleczku :slight_smile: