Huśtawka

Witam moje 2 miesięczne dziecko w dzień w domu zasypia tylko na rękach noszone po odlozeniu wybudza się i zastanawiam się nad kupieneim huśtawki elektrycznej może dzikeiv niej będzie zasypilo i spało dłużej niż 10 min a ja coś zrobię w domu. Proszę o opinie na ten temat. A jeśli ktoś ma używana w dobrym stanie i za nie duże pieniądze odsprzedać to będę wdzieczna

Ja nie kupiłam huśtawki, ale zdecydowałam się na leżaczek bujaczek, który również wibruje. Posłuży dłużej, ponieważ jest dobry dla dzieci do 4 roku życia. Huśtawka to też niezły pomysł, ale nie mogłam się zdecydować na żadną.

https://www.empik.com/ingenuity-lezaczek-siedzisko-tukan-ingenuity,p1167551008,dziecko-p?gclid=Cj0KCQjw6rXeBRD3ARIsAD9ni9APG3fRPFac-Zf5epdyQHYzEgQgYWKl1y_45tWLydfyCMZuQ8CdmvoaAoVSEALw_wcB&gclsrc=aw.ds

Jeśli maluszek przyzwyczaił się do bujania i noszenia, to za wszelką cenę stopniowo odzwyczajaj. Teraz nawet wózeczki mają twardsze resory, żeby nie można było bujać na boki. Dobrze, że wspominałaś o tym problemie, ponieważ sama muszę zakodować sobie, żeby przypadkiem nie bujać dziecka i usypiam na rękach po porodzie.

Joanna495 miałam dokładnie ten sam problem, synek nawet w dzień chciał spać tylko na mnie, a gdy go odkładałam wybudzał się. Nie mogłam nic w domu zrobić, więc postanowiłam kupić huśtawke i jak dla mnie była to świetna decyzja. Teraz gdy nakarmie synka i przebiore wkładam go do huśtawki ustawiam najszybszą prędkość i jakąś wesoła melodie i synek grzecznie leży, jak mu dam smoczka to zawsze zasypia, spokojnie w tym czasie zdążę ugotować obiad. Jak już zaśnie to ustawiam szum, lub odgłosy zwierząt i zmniejszam prędkość huśtania, można też ustawić czas kiedy huśtawka sama się ma wyłączyć. Ja kupiłam jedną z tańszych, bo służy ona tylko do 9 kilo, ale jestem z niej bardzo zadowolona. Prześlę Ci link: https://www.smyk.com/catalog/product/view/id/447098/s/kinderkraft-minky-bujaczek-elektryczny-mietowy/ na YouTube jest filmik jak ta huśtawka funkcjonuje oraz montaż huśtawki, bardzo łatwy na zatrzaski bez przykręcania, zajmuje 5 minut :wink:

a chusty próbowałaś? ja bez chusty, jak bez ręki. Taki tyciulek potrzebuje nieustannej bliskosci.

Myślę, że chusta to dobre rozwiązanie na zakupach ewentualnie. Ale do codziennego noszenia po domu absolutnie nie. Trzeba też zadbać o siebie i swój kręgosłup, a dziecko nauczyć zostawać z samym sobą. W sytuacji gdy nie będziemy mogły być przy dziecku w danej chwili, to dziecko da sobie radę. Jeśli uzależniony, to będzie ogromny problem dla nas i malucha.

Joanna uważam, że hustawka/bujaczek to super sprawa. Ha dostałam of koleżanek w prezencie i nie wyobrażam sobie życia bez tego :smiley: najważniejsze, że dziecko w tym jest bezpieczne, zapięte w pasy, a ja mogę iść spokojnie do toalety :slight_smile:

Ja na pewno huśtawka kupię za kilka miesięcy :slight_smile: tylko pamiętaj, że leżaczki i huśtawki są raczej dla dzieci, które mają już wycwiczone mięśnie. Cześć nie nadaje się do kręgosłupa, który wymaga stabilnego podparcia. Bujaczek, który kupiłam nie powinien być od początku stosowany a dopiero koło 3 miesiąca. Tak mi poradzili wiele mam.

Eleonorka dlatego ja kupiłam taki, który jest rozkładany na płasko bo to tak jak w gondoli i może być w nim dziecko nieco dłużej bo nie ma wymuszonej pozycji

To trafiłaś w super sprzęt :slight_smile: może też rozejrzę się za taką huśtawką, wcześniej widziałam tylko te miękkie.

tzn ja nie kupiłam huśtawki tylko taki leżaczek bujaczek

o kurcze. Ja narazie jestem na etapie przemalowywania starego wózka wiklinowego sprzed 30 lat :slight_smile: doczepiłam kosz, wyszorowalam i przygotowałam do renowacji. Teraz wystarczy odrobina farby wodnej bezpiecznej dla dzieci i miękkie wypełnienie na bokach i dnie. Będę miała przenośne łóżeczko na piętro niżej :slight_smile:

przeczytałam o chuście, a to szybkie i łatwe rozwiązanie. Nie będę jednak tematu ciągnąć, bo to kwestia decyzji jak chcemy dziecko wychowywać. DLA MNIE tak małe dziecko, skoro płacze, to ma potrzebę mamy. I zauważyłam przy starszaku, że dzięki temu, że na jego potrzeby odpowiadam od razu nie płacze, nie wisi na mnie, nie ma problemu, żeby zostać z babcią, jest wesoły, towarzyski. Jest coś takiego jak czwart trymestr, ten początek macierzyństwa wymaga ogromnych poświęceń ale one procentują później. Dzieci rodzą się przyzwyczajone do noszenia i bujania, to jest atawizm, kwestia przetrwania. Jeśli dziecku te potrzeby bliskości zaspokoimy, to ono wie, że nawet jak mamy teraz nie ma, to przytuli jak wróci. Póki nie masz huśtawki, spróbuj może awaryjnie uzyć w domu łupiny, fotelika, jak zapniez na chwilkę, t maluszek powinien byc bezpieczny.

hej, moja koleżanka ma taką chuśtawkę, krzesełko do karmienia w jednym, da się na płasko nazywa sie caretto albo catero

Ilka widziałam kilka huśtawek firmy caretero. Jednak po obejrzeniu filmików i kilku komentarzach znajomych nie zdecydowałam się na takie rozwiązanie. Wolę jednak coś bardziej stabilnego konstrukcyjnie. Cześć niestety jest wadliwa i nie jest tak solidna jak wygląda.

taki fotelik no na dosłownie chwilę to ok, ale ogólnie nie jest przeznaczony do użytkowania w domu bo dziecko ma w nim zbyt wymuszoną pozycję i to ma służyć tylko podczas jazdy autem, szybkie przeniesienie, ale nie jako bujaczek. Mój synek właśnie skończył 5 miesięcy a dziś po raz pierwszy ustawiłam mu bujaczek w pozycji półleżącej, do tej pory miał cały czas na płasko ale wibracji w ogóle nie załączam, są nam zbędne a dziecku i tak zdarzało się w nim zasypiać i ładnie pospać

Eleonorka takie przenośne łóżeczko własnoręcznie odnowione - super sprawa :slight_smile:

Agnieszka właśnie jestem bardzo podekscytowana. Jest to w dodatku sentymentalny wózek, który kupili rodzice zanim pojawił się mój brat na świecie :wink: Tak więc przerobiona wersja będzie cieszyć każdego i będzie przywoływać miłe wspomnienia.

Na pewno to coś wyjątkowego, właściwie to chyba będzie coś w stylu kosza Mojżesza - przynajmniej z twojego opisu tak mi się kojarzy :slight_smile:

Dokaldnie tak Agnieszka. To takie Wózki z PRL :slight_smile: for a jest śliczna i naprawdę mocna.

mi sie strasznie podobają wózki retro, no ale użytkowanie na co dzień , jako wózek, to by była mordęga. Jako łóżeczko super pomysł! Jakoś dałam radę bez bujaczka i bez huśtawki, teraz mamy taką w drzwiach dla Emki. Zobaczymy jak będzie z dwójką, ale liczę na pomoc córeczki. Choćby w kwestii zagadania na chwilkę.

Eleonorka serio?dobrze, że piszesz bo ładnie kosztują, mi się wydawała ok u niej.