Higiena intymna mamy

To jest tragedia jak zabierają dzieci chore. Wiem że frajda, zabawa i dzieci się cieszą i czekają na to ale jak można nie myśleć o konsekwencjach. Powikłania po chorobach są tak fatalne.. ah 

Kupiłam ostatnio w aptece mydło w płynie z panthenolem :)

Mnie strasznie denerwuja tacy rodzice. I nie widzą w tym nic złego. Ostatnio znów w szatni widziałam dziecko z okropnym katarem, ledwo dychajace. 

Znam, kobietę która wysyła dziecko z gorączką do szkoły bo twierdzi że musi organizm walczyć..

Ostatnio w szatni syn zakaszlał ale nie był chory to glupio poczułam się;) rodzice pewnie pomyśleli,  że chore dziecko wysyłam do przedszkola he

Szare mydło to nie jest dobry pomysł, no i jego skład ma wiele do życzenia. Może tylko nasilić objawy. Wiem co mówię, bo kiedyś też w to wierzyłam. Od minimum pół roku stosuję żel specjalistyczny do higieny intymnej Cudo Intima i mogę go polecić. Ma czysty skład, bez zbędnych dodatków, nie ma dodanych barwników ani perfum. Ma bezpieczne dla mikrobiomu pH produktu 4.3–4.7. Zalecany przy infekcjach intymnych oraz w trakcie i po antybiotykoterapii, również dla kobiet w ciąży. Delikatnie myje, lekko się pieni, jest bardzo łagodny i kojący. 

Ja do higieny intymnej używam i polecam iladian ale na zmianę z innymi produktami. Tak poleciła mi ginekolog. Fajne są też pianki do higieny intymnej. Ja używałam po porodzie w czasie połogu takich pianek. Nie pamiętam nazwy ale nie drogie opakowanie a starczało na dość długo. 

Szare mydło to nie jest dobry wybór niestety. Sama się o tym miałam okazję przekonać. Teraz głównie patrzę na skład produktu, ma być czysty bez zbędnych dodatków typu: barwnik czy perfum. I tym sposobem znalazłam żel specjalistyczny Cudo Intima. Stosuję go ponad pół roku i nie mam problemu z suchością, pieczeniem czy innymi tego typu dolegliwościami. Jest łagodny, niweluje podrażnienia, koi i nawilża. W przypadku otarć od bielizny zauważyłam również poprawę, nie pieką, a szybciej się goją.

Broniecka szczerze to ja często swego czasu miałam problemy intymne. Każdy ginekolog,a przeszłam wielu zalecal myć się szarym mydłem. Mówił,że żele do higieny intymnej to zło . 

Ogólnie stosuje żel do higieny intymnej z biały jeleń , więc jakoś najbardziej naturalnyi się nadaje bo ja zapachowych nie moge mieć.  Do mydła nie umiałam się przekonać stosowałam jedynie po porodzie gdy mi kazano .

Tak czy siak lekarze właśnie to szare mydło polecają

Ja szarym mydłem myłam się tylko po porodzie i chociaż mi służyło to mój lekarz odradzał. Kupiłam również mucovagin. 

Na co dzień stosuję płyn organic o bardzo dobrym składzie i jest świetny. 

A słyszeliście o podmywaniu kefirem :)? Lekarz mi kiedyś zalecił bo mówił ,że to dla nas najzdrowsze. Ja nie mam problemów z infekcjami ,ale wypróbowałam kiedyś ten kefir i o dziwo byłam mile zaskoczona ,że czułam się po nim świeżo. Mimo wszystko stosuję płyn :) Jakoś psychicznie mi z tym lepiej :D 

Nie słyszałam o tym kefirze, ale może to fajne rozwiązanie.... Patrycja ale pomogło na tą infekcję?

o kefirze nie słyszałam, ale wiem że na infekcje grzybicze jest dobry by się nim też podmyć. Choć ja nigdy nie próbowałam 

Nie wiem jak przy infekcjach grzybiczych ,bo nie miałam ,ale przy stanie zapalnym super łagodził :) 

To naturalne ,zdrowe probiotyki :) 

ja infekcje grzybicze miałam ,ale to zaraz z grubej rury szłam po antybiotyk

Miałam raz i odrazu antybiotyk był dany

Ja, odpukać, nie miałam poważniejszych infekcji. Czasami coś siedziało ale przechodziło. A stosuje tylko sama wodę;) nawet po porodzie 

 

O kefirze pierwsze słyszę;) w sumie naturalny i z kulturami to może faktycznie działa 

Kefir czy naturalną maslanke najlepiej pić w trakcie grzybicy pochwy . O innym zastosowaniu  nie znalazłam informacji  .

mi się coś obiło o uszy by stosować kefir do podmycia w trakcie grzybicy, ale hmm nie stosowałam i jakos to mnie nie przekonuje. Raczej w takich momentach stosowałam to co z apteki lub przemywanie się rumiankiem 

Przy infekcjach nie ma już co się bawić w półśrodki tylko do lekarza po antybiotyk.  Wiadomo każde probiotyki dopochwowe lub jakiś lek z apteki na początek będą już zbawieniem 

Ja również nigdy nie słyszałam 

Jak miałam infekcje to wspomagałem się jedynie nasiadowkami z kory dębu