Gryzienie brodawki i niechęć do picia w dzień

Witam, córka ma 9 i pół m-ca, od ok 2-3 tygodni nie chce pić z piersi w ciągu dnia, chyba, że śpi, więc na “śpiocha” chętnie. Poza tym kiedy już uda się ją przekonać do ssania, to zamiast pić gryzie, podgryza, czasem bardzo mocno. Czy to może oznaczać, że sama “odstawia się” od piersi? Dodam, że w ciągu dnia je odciągnięte w pracy mleko z kaszką, deserki owocowe, obiadek. Wieczorem 19-20, jeśli zaśnie szybko, to je długo, potem znów na śpiocha ok 22-23, w nocy czasem 1 raz, bywa, że dwa i nad ranem pije. Zastanawiam się, czy taka ilość mleka w jej wieku wystarczy? I czy jest sposób, żeby to gryzienie wyeliminować, bo czasem, by nakarmić wieczorem musimy ją najpierw uśpić. Pozdrawiam.

nie jstem ekspertem, ale moze ząbkuje ? na to mi to wyglada, ale nie znam sie bo mam dopiero 3m–ce dziecko :smiley: tak tylko wnioskuje po opisie sytuacji :slight_smile: chyba ze juz ma zeby bo to roznie u kazdego dziecka.

Ma 6 ząbków, 2 kolejne idą, gryzie mocno, czasem do krwi.

to moze te dwa bola i dlatego. nie wiem. musisz poczekac na odp kogos obeznanego bo ja sie nie znam na tym i moge tylko domysły snuc. ale raczej samo dziecko sie od piersi nie chce odstawic. wg mnie.

Witam,
Przyczyny takiego zachowania mogą być różne, nie zawsze daje się je precyzyjnie ustalić, zwłaszcza, że czasem może być kilka na raz.
Na samoistne odstawianie się jeszcze trochę za wcześnie, to raczej po 1 rż. Szczególnie, że “na śpiocha” nadal chętnie je.
Jeżeli dziecko ząbkuje, to może to być sposób na przynoszenie sobie ulgi. Można spróbować przed karmieniem posmarować dziąsła preparatem przeciwbólowym, dać schłodzony gryzak albo smoczek (jeśli używa) i potem dopiero przystawiać.
Może być tak, że jest dużo czynników rozpraszających i dziecko nie może się skupić na jedzeniu - wtedy warto zadbać o spokojne i stałe miejsce i warunki do karmienia.
Dziecko może też mieć takie okresy, że odmawia piersi, właściwie nie wiadomo dlaczego, a po kilku dniach mija.
Niemowlę w tym wieku potrzebuje 6-8 karmień (mlekiem) oprócz posiłków uzupełniających. Jeżeli Pani dziecko je kilka razy w nocy (doliczyłam się około 4-5), a oprócz tego jeszcze kaszka na odciągniętym mleku, to powinno wystarczyć.
Jeśli chodzi o wyeliminowanie gryzienia, to najlepiej skutkuje zabranie piersi w momencie, gdy gryzie, po czym ponowne podanie. To też jest forma poznawania świata i kojarzenia faktów.

Moim zdaniem powodem są ząbki. U nas wygląda podobnie, tylko, że moje dziecko ma dopiero 2,5 miesiąca. Ale nie dziwi mnie to, ponieważ starsza córka miała 3 miesiące i już 1 zęba. Poza tym ząbkowanie to proces, który trwa ze zmiennym nasileniem. Nam pomaga posmarowanie dziąsła, odczekanie i wtedy karmimy się. W nocy karmimy się na leżąco w łóżku na śpiąco, ale po kilka pociągnięć i odpoczynek. Gryzak u nas jeszcze nie działa, bo Ula nie potrafi go trzymać. Ale piąstka pomaga no i smoczek.

Dziękuję za rady, zapomniałam dodać, że córka ma od 1,5 tygodnia katar, a gryzienie do bólu pojawiło się chwilę przed katarem i w tym samym czasie zauważyliśmy, że góre dwójki pojawiają się, więc możliwe, że wszystko na to zachowanie się złożyło. Smarujemy maścią dziąsełka, ale nie bardzo pomaga, chyba musimy przeczekać, mam nadzieję, że minie, bo wcześniej mając 5-6 ząbków, w tym górne jedynki nie gryzła, potrafiła przytrzymać mocniej ząbkami, ale na moje stanowcze nie wolno-rezygnowała i piła dalej.

U nas też jedzenie na tak zwanego spiocha jest bardziej preferowane przez mojego synka który ma 6 miesięcy i też żadnego ząbka. Mieliśmy już jakiś czas temu okres gryzienia i na razie to mu przeszło . Zdecydowanie na śpiąco najada się szybciej i ssie dłużej niż w dzień może dlatego że nic go nie rozprasza.

nie chcę tworzyć nowego wątku więc się podepnę bo mam pytanie do Was dziewczyny - Zośka ma zabawę w przygryzanie brodawek, naciaganie ich na maska i strzelanie jak z gumy …

jak do jasnej cholewki wytłumaczyć 5 miesięcznemu dziecku że mamusie to boli, że nunu, że trzeba ładnie pić a nie z krzykiem rzucać sie na brodawki zaciskając ile Bozia siły dala???

Macie jakieś sposoby???

Gdy moja 6 miesięczna córka źle się zachowywała przy piersi to chowałam pierś. Dawałam z znowu jak się uspokoiła. Czasem te karmienia długo trwały ale się oduczyła. Gdy mnie ciągła to udawałam ,że płaczę żeby dziecko widziało ,że coś mi jest nie dobrego.

moja jak chowam pierś to ma to w poważaniu :frowning: jest na etapie wszystko ciekawsze od cyca - cyc jest na tyle ciekawy na ile moze sie nim bawić i testować jego giętkość …

Ciekawe jak zareaguje jak udam, że płacze - dzieki :slight_smile: spróbuję tej opcji :slight_smile:

Nienormatywna moja takie “strzelanie” z piersi też urządzała :-), ale jakoś przeszłam z tym do porządku dziennego i po dwóch, może trzech tygodniach sama z siebie przestała.

Mój też tak robił i podobnie jak Artan nie zwracałam uwagi. Przeszło, zapomniał i już nie urządza takich strzelań

nie bolało Was??? bo mnie boli i tylko dlatego mam cos przeciw, bo swoja droga jest prze urocza jak tak odkrywa nowe fukcje mojej piersi :stuck_out_tongue:

Trochę bolało :slight_smile: , ale nie na tyle mi mieć dość. Bardziej bolały brodawki na początku karmienia a to przy tamtym było w moim odczuciu pewną niedogodnością.

Na początku choć by niewiem jak się starać żeby nie bolało podczas karmirnia to uczucie ciągnięcia i jakiegoś stopniabólu będzie.
Teraz doszły ząbki to mamy wesoło bo widzę że mała robi to specjalnie w ramach zabawy a to już fajne nie jest :confused:

Na początku karmienia ja zamierzam zaopatrzyć się w kapturki na brodawki bo coś czuję że będą bolały.

Też kupiłam ale nie wszystkie dzieci umieją z nich ssać pozostaje zagrać zeby i przetrwać smarujac np Maltanem mi dał dużo.
Oj może nie będzie tak źle.

No ale osłonki to chyba dobre na początek, a tu mówimy juz o dzieciach karmionych od kilku miesięcy ;-). Z reszta dziecko nauczone pić z gołej piersi raczej osłonkom powie zdecydowane nie.
Mnie nieprzyjemność grzyzienia ominęła, choć córka od trzeciego miesiąca posiadała dolną jedynkę. język szczęśliwie chronił mnie od urazów. Nie wiem czy nie użyłaby zębów gdyby miała górne jedynki, no ale póki się karmiłyśmy więcej ich nie było.
A to strzelanie można było znieść.

Ja niestety byłam wiele razy podgryzana przez starszego synka wiec wiem co to znaczy, bół jest na prawdę okropny, robiłam wtedy smutną i poważną minę, mówiłam synkowi, że mnie to bardzo boli i w miarę szybko przestał. Trzeba uważać na takie ugryzienia bo dziecko jest wstanie odgryźć nam brodawkę a ro już jest bardzo powazna sprawa, jak już widzimy krew to lepiej troszkę poczekać i karmić z drugiej.
Mój starszy synek w ogóle bardzo dużo gryzł ogólnie nie tylko pierś,ale pierś przestał po jakimś czasie.

Spróbuje przed karmieniem posmarować brodawki zimnym żelem na dziąsła, bo mogą ją swędzieć dziąsła; wcześniej żel włóż do lodówki.
Może jej przeszkadza np hałas - mój synek młodszy tak ma,że jak jest za głośno tonie chce jeść, rozprasza się, a jak się zamknięmy sami w pokoju to ładnie ciągnie.