Tez sie boje bo z pirwszym dzieckiem nie mialam problemow z kolka
Lenka to trzeba się już zabezpieczyć. … w jakieś kropelki ja jutro lecę do apteki
Może wcale nie mieć
ja myślę że kolki by wystąpiły juz dawno gdyby miały być
chociaż w 2 tygodniu życia. Nie wiem ile w tym prawdy ale gdy sugerowałam lekarzowi na oiomie jak młody leżał że ma może kolki to powiedział że 3 dniowe dziecko nie powinno miec kolek ze zazwyczaj zaczynają się w 1 tygodniu życia,w drugim,trzecim.
Dokładnie jak by miały być to już by były, mi też położna mówiła że pojawiać się mogą jak już po ok 3 tyg to może akurat to szczęście macie że was miną.
A jeśli wierzyć tej męskiej teorii ich braku u tej płci to może podniesie statystyki w tym kierunku.
Może na początek próbować metody domowe naturalne na kolki jak już się pojawią a nie od razu stosować kroplę wcale nie sa koniecznością u niektórych dzieci.
E.Machulak jeśli Twoje dziecko w ciągu 6 tygodni nie miało żadnej kolki to raczej nie będzie mieć
Oczywiście możesz zaopatrzyć się w kropelki, ale myślę, że Delicol czy SabSimplex nie będą Ci potrzebne. Powinien wystarczyć sam Espumisan, jeśli Twoj maluszek miał gazy czy coś ![]()
Kolki najczesciej wystepuja do 3 miesiaca. Espumisan mam ale w razie komiecznosci zaopatrze sie w cos innego.
Co do tych kolek to trzeba być czujnym bo moja córka miała 3 miesiące jak dostała jedna z pierwszych kolek . Każde dziecko jest inne .
Tak jak stoi w treści artykułu kolka może pojawić się nawet do 16 tyg. Więc przełom 3-4miesiąca jest jeszcze czasem kiedy może ona wystąpić. Potem mogą zdarzyć się bóle brzuszka które objawami kolkę niemowlęcą przypominają, ale są wynikiem innych porblemów przewodu pokarmowego dzieciaczka. U mojej małej taki jeden napad zdarzył się właśnie później, kiedy popełniłam błąd dietetyczny. A tak w sumie moja mała miała może 3-4 napady kolki w pierwszym i drugim miesiącu. Oj nie wspominam tego dobrze. Więc chylę czoła przed mamusiami, które z tym problemem zmagają się na codzień.
Artan i cos w tym napewno jest bo każdemu przecież zdążają się niestrawności wiec i takiemu maluszkowi również. No ba kOlka to przecież nie jest jedną czy dwie ale ciąg który jest codziennością przez które maleństwo musi przejść. Moja położna wczoraj nam powiedziała ze nie sądzi byśmy mieli jakieś kolki to już kamień z serducha mi spadł bo chyba nie dałabym rady z tym płaczem maluszka … mój mały prawie nie płacze to nie przyzwyczajona jestem co to będzie jak pójdziemy na szczepienie nawet nie chce mi się myśleć o tym
U nas niestety kolka jest, stwierdzono na usg brzuszka w szpitalu. Jedynie troszkę pomaga espumisan, delicol, który jest na nietolerancje laktozy nie sprawdził się. Podobno w naszym przypadku maluszek ma bardzo zagazowany brzuszek… czasem pomaga również leżenie na brzuszku. Mały ma 3 miesiące
Dziecko jest karmione piersią
Anna.żelazko jak rodzisz sobie z kolka u swojego dzidziusia ?
Nam położna powiedziała ze jeśli dzieciątko często pruta oddaje gazy to kolek nie będzie mieć a nasz bardzo często jęli mu się po jedzeniu nie odbije to popruta sobie i jest ok
U nas była. Masowałam, masowałam… byliśmy w Niemczech po SabSimplex. nie przechodziło… Kupiłam katetery - przeszło! Na prawdę polecam! To coś co uratowało nam życie. Mały okropnie je przechodził- jest moim pierwszym dzieckiem więc płakałam razem z nim. Że nie mogę mu pomóc. Ale zrozumiałam, że to przejdzie-przeszło. Apeluję do wszystkich mam, które obwiniają się za kolkę- To nie wasza wina!!! nie obwiniajcie się! Kochajcie swoje dziecko!! KOLKA PRZECHODZI!!! <3
u ns debridat dostalam na ulewanie i zle dzialal na brzuszek baaardzo i musialam odstawic
Moj synek ma miesiac jak na razie nie bylo powazniejszych problemow z brzuskiem. Jedynie jak zjadlam dzem truskawkowy to go bolal brzuszek na szczescie szybko doszlam od czego.
Moja córka miała straszne kolki przez 3,5 miesiaca. Kupowalimy jej sab simplex, biogaje, kreteter Windi cuda wianki. Co noc płakała do późnych godzin wraz z zanoszeniem sie aż w końcu przeszło. Samo…
Syn praktycznie żadnych dolegliwości żołądkowych.
My stosujemy Delicol, Espumisan, w skrajnym przypadku, gdy już małego nie można uspokoić przez dłuższy czas pomagamy mu się odgazować kataterem Windi (my masujemy brzuszek oliwą z oliwek i tak samo kateter plus odbyt malucha, .żeby nie podrażniać przy wprowadzaniu). Pierwsze użycie było dla nas straszne, balismy się, że zrobimy mu krzywdę, ale przecież gdyby to było tak niebezpieczne, to nie byłoby zalecane przez lekarza do samodzielnego użycia. Poza tym karmię butelką Lovi Medical +, żeby połykał mniej powietrza przy jedzeniu i obowiązkowo odbekuję po jedzeniu. Inaczej do kolki dochodziło ulewanie
Na złagodzenie bólu pomaga trochę masaż pleców, delikatny brzuszka, ciepło potrafi rozluźnić jelitko (po kąpieli mamy często brudny ręcznik od kupki). Suszarka dla mnie daje zbyt gorące powietrze, raz próbowaliśmy. Ale oddech mamy albo taty już lepiej, ogrzewamy tak brzuszek syna. I chyba trochę ulgi daje noszenie dziecka prawie w pionie, żeby pupka była dużo niżej niż głowa, tak też układamy małego do spania (na boku na twardej niskiej poduszce, pupa poniżej poduszki). A tak szczerze, to myślę, że to tylko pomaga ulżyć trochę, a kolka musi przejść sama, o ile nie jest objawem jakiejś choroby.
Trochę się obawiam u malucha kolki:/ ze znanych mi sposobów na złagodzenie kolki są masaże opisane w artykule, dodatkowo podczas szkolenia polecano leżenie dziecka na brzuchu, aby dziecko przyzwyczajać jak najczęściej. Przy kolce sprawdzamy czy prawidłowo ssie, czy nie łyka za dużo powietrza. Może też pomóc lekki owijaczek z pieluszki, fajnie też działa suszarka, kładzie się wtedy dłoń na brzuszku dziecka i dmucha ciepłym powietrzem suszarki. Osobiście mam miśka MR B, który ma wkład żelowy. Jego ciepło uwalnia się po chwili i wtedy kładzie się go na brzuszek. Położna polecała również delicol. który trawi laktozę i inne probiotyki. Najlepiej jednak obyć się bez żadnych lekarstw.
Silver90, nie obawiaj się, martw się dopiero jak się pojawią. Bo może wcale nie będzie. Przy synku myśleliśmy, że ma kolki, okazało się, że w sumie to tylko kwestia skazy białkowej i po wyeliminowaniu tego problemu nie było. Córka w ogóle nie miała kolek, nawet mimo tego, że skaza białkowa jest u niej i moja dieta mleczna jej nie służyła. Jak się kolki pojawią, to wiesz jak działać. I tyle ważne, starać się ulżyć maluszkowi.
Życzę Ci Silver, oby udało się bez kolki. Synek kilka razy miał ataki bólu brzuszka pewnie coś zjadłam nie tak, całonocne noszenie, pamiętam jak dziś jak płakał i patrzył na mnie a ja nie mogłam nic zrobić więcej: espimisan dany, masaże brzuszka, noszenie… na szczęście zdarzyło się to tylko kilka razy.