Gaz rozweselający przy porodzie

Czy któraś z Was korzystała z gazu rozweselającego przy porodzie? Jakie wrażenia macie? Czy mogłyście korzystać z niego cały czas? A może któraś ma porównanie do porodu z gazem i bez?

Prosiłam o podanie, ale połozna zwlekała, a poród minął tak szybko że w końcu nie zdążyli mi go podać

Ja gdy tylko weszłam na porodówkę dostałam gaz rozweselający. Mogłam korzystać z niego zawsze kiedy tylko chciałam, problem w tym że na mnie w ogóle nie działał. Krzyczałam z bólu jak oszalała. Więc jeśli chodzi o ten gaz to jedyne co mi się działo po użyciu to zawrót głowy chwilowy i to tyle

Sama zastanawiam się jak jest z tym gazem, słyszałam przeróżne opinie, jedne dziewczyny sobie chwalą, inne twierdzą, że to placebo, a jeszcze inne, że po prostu nie działa. W każdym bądź razie cały czas mam " z tyłu głowy" słowa położnej, które wypowiedziała podczas zajęć o porodzie. Nie wiem jak to się ma do zaleceń producentów tego specyfiku, ale położna mówiła, że żeby gaz ten przyniósł jakiś efekt musi być zaaplikowany w odpowiednim czasie. Nie chce wprowadzić nikogo w błąd, ale jeśli dobrze pamiętam to mówiła, że trzeba go sobie zaaplikować na 30 s przed skurczem by mógł właściwie zadziałać:)