Ja jakos nie ufam tym hulajnoga , jak widze jak dzieci na tym potrafia jezdzic to az strach pomyslec … nie wspomne ze sa zostawiane gdzie popadnie nawet zaraz kolo przejscia dla pieszych … masakra
I właśnie dlatego swojej córce na pewno hulajnogi nie kupię za dużo ryzyka, zwłaszcza patrząc na to, co się dzieje na ulicach.
Może ktoś ma jakiś sprawdzony sposób, bo ja mam bliznę na brodzie, bardzo widoczną, od upadku sprzed kilku lat, i do dziś mnie denerwuje. Próbowałam kiedyś jakichś maści, ale efekt był słaby. Może są jakieś zabiegi albo coś domowego, co faktycznie działa? Chętnie poczytam, bo chęć się jej pozbyć nie mija…
Gdzieś mam jeszcze zdjęcie z tamtego dnia, wyglądałam dosłownie jak po wypadku samochodowym. Krew się ze mnie lała, broda rozcięta, szok totalny. Jak sobie to przypomnę, to aż mi słabo…
Uprawnienia jak uprawnienia. Powinien być bezwzględny nakaz jazdy w kaskach i to szczękowych. I ograniczenie prędkości
Sutricon ale stosuj kilka razy dziennie przez jakiś miesiąc. Do tego szczotkowanie, masowanie laser i ultradźwięki. Możesz sobie prywatnie te zabiegi wykupić one nie są drogie. Ultrafonoforeza z sutriconem. Smarujesz maścią i taką głowica co jeżdżą po tej bliźnie. Koszt zabiegu to jakieś 15-25zl najlepiej serie co drugi dzień tak przynajmniej z 8 razy. Popatrz sobie na YouTube mobilizacja blizny ale nie od kogoś tam kto filmik nagrał tylko od jakiegoś fizjoterapeuty
Masz rację na ciągach pieszo-rowerowych hulajnogi i rowery powinny ustępować pieszym i jechać wolniej. Brak oznaczeń to wina miasta. Bezpieczeństwo przede wszystkim, a nie „jadę, bo mogę”!
Nie wiedziałam, że są aż takie możliwości, i to w tak przystępnej cenie. Muszę serio spróbować tej ultrafonoforezy i poszukać dobrego fizjo, bo ta blizna mnie naprawdę męczy. Dobrze wiedzieć, że jest szansa coś z tym zrobić
Dobrze wiedzieć . A blizny cc tez mozna ?
Jasne że tak. Ogólnie najważniejsze jest szczotkowanie i mobilizacja. Możecie robić sobie ją samemu. Krzywdy tym sobie nie zrobicie i sutricon albo contatubex jest też na blizny ale nie wiem który jest też na starsze. Musicie doczytać. Przy szczotkowaniu chodzi o to żeby ta blizna była przekrwiona taka aż czerwono fioletowa. I to najlepiej robić co Drugi dzień
Ja uzywalam sutricon po pierwszej cesarce. Jak juz blizna byla wygojona ale dalej swieza. Czy pomogly te plastry to nie wiem, bo blizna byla i tak dosc brzydka. Na szczescie po 2 cc jest juz piekna
U nas rowniez duzo wypadkow bylo. Maz wygral hulajnoge xiaomi, uzywa jej czasem jak ja potrzebuje auta (a mamy jeden samochód) do pracy, ale woli jakos częściej rowerem… jest ale nie mamy na nia parcia ![]()
Kaski jak kaski ale od razu ochraniacze na kregoslupy bo mlodziez po prostu lata tak szybko na nich ze strach. Osobisie przeraza mnir to ze osoba na hulajnodze ma kask to jak wpadnie na kogos a nie daj boże na dziecko to nie ma szans… pieszy nie chodzi w kasku czy ochraniaczach… przerażające
Generalnie hulajnoga elektryczna jako środek transportu jest bardzo fajna. Brakuje tylko kontroli kto z niej korzysta. Powinien być jakiś minimalny wiek, wymagania, chociażby karta rowerowa. No i użytkownicy jednak powinni znać zasady ruchu. Swoją drogą, skoro jest to w pewnym sensie pojazd, to powinien być ubezpieczony. Tyle stłuczek i wypadków się na nich dzieje, że głowa mała.
W mojej okolicy nawet szpital dodał post na Facebooka, że mają mnóstwo pacjentów po wypadkach na hulajnodze, ostatnio jeden chłopiec wylądował na OIOM, drugi transportowany helikopterem, a dziewczynka z poważnymi urazami twarzoczaszki i koniecznością operacji… dzieciaki nie miały nawet 12 lat…
Ja proponuję nie plastry a żel z sutricon. Zapomniałam dodać. A najlepiej działają ultradźwięki z tym żelem
Taaak bo moda jest zeby kupowac na komunie, wiec dzieciaki juz 10letnie dostaja…
No właśnie co jak z takiej prędkości na chodniku wjedzie w dziecko czy obojętnie , te hulajnogi nic dobrego nie daja
Minimalny wiek, obowiązkowy kask, znajomość przepisów i może nawet jakieś ubezpieczenie, to naprawdę powinno być standardem. Dzieci na hulajnogach bez nadzoru to proszenie się o tragedię.
Dokładnie! Wszystko jest dla ludzi, ale rozsądek i bezpieczeństwo muszą być na pierwszym miejscu. Kask, ochraniacze i ograniczenia prędkości to podstawa zwłaszcza u dzieci.
Wedlug mnie to kask obowiazkowo, ograniczenie do 30km/h, wiek 16+ lub od 10r. Ze zdanym egzaminem. Bo wlasnje ci najmlodsi jezdza jak im sie podoba bo ci starsi jeszczr w miare uwazaja…
Wczoraj widzialam jak chlopiec jechal hulajnoga co lefeo siegal do kierownicy
mogl miec z 6 lat
i to tak zapierdzielal ze nawet moj 6 letni sym powiedzial ze z taka predkoscia to skuter jezdzi po ulicy a nie hulajnoga po chodniku