Zawsze sie bardzo stresuje egzaminami. Zawsze. Wiex mysle ze 1 raz tez bym nie zdala a to by mnie pewnie zdemotywowalo…
Mam wrażenie że coraz więcej się o tym mówili itp ale nic się nie zmienia
Mam tak samo drugi raz już bym chyba nie zdała prawo jazdy ![]()
Ja też strasznie się stresuje w takich sytuacjach ![]()
No zdemontować to mnie zdemotywowalo , bałam się jak diabli, nogi mi się trzęsły a do tego egzaminator to istny sztywniak, poważny na twarzy , nie wiadomo jak mówić przy nim było i czy wgl wypada…
Ale nie poddalam sie i zapisałam ponownie po pół roku, jak już całkiem ochłonęłam , podeszłam na luzie do tego i egzaminator trafił mi sie LUX
w czapeczcce z daszkiem , taki wiesz chlopak z sąsiedztwa, zero spiny przy nim , dzieki tej czapce mialam wrazenie ,ze śpi i nie patrzy jak jeżdżę hahahah
Tez ciemno bylo i snieg , to mnie podbudowało , bo też dzięki śniegowi nie zawsze było widać linie wiec w razie czego jakbym przejechala to wina śniegu ![]()
Na koniec jak juz wjechalam na plac to wiedziałam ze zdalam , tak w duchu , ale parkowanie tyłem mi sprawiało trudność a tak kursanci maja wracac na swoje miesce pod budynkiem , mnie to ominelo , prosil żebym wyszla i on sam to zrobil , po czym znow mnie do srodka poprosil i wypisał zaświadczenie ,ze zdalam ![]()
Tutaj wina winą, co ci czasami po tym, że jesteś niewinny, skoro to Ty masz później na sumieniu taką osobę, bo np ma złamaną nogę, rozbitą głowę, a co gorsza może nie przeżyć. Ludzie niestety nie zdają sobie sprawy z tego, jaką krzywdę można sobie zrobić. Pierwszeństwo mylą z nieśmiertelnością. Co mi po tym, że mam pierwszeństwo na pasach, skoro mogę do domu nie wrócić, bo ja muszę pierwsza.
Super, że mimo tego pierwszego stresu i strachu nie poddałaś się i podeszłaś do drugiego egzaminu na luzie. Te sytuacje pokazują, jak bardzo ważne jest nastawienie
Masz całkowitą rację bezpieczeństwo na drodze to zdecydowanie coś więcej niż tylko zasady i pierwszeństwo. Często ludzie zapominają, że przepisy są po to, żeby chronić życie, a nie żeby się upierać czy “mieć rację” za wszelką cenę.
Tez
przynajmniej do szkoly bede mogla spokojnie z mlodym chodzic … bo tak to te dzieciaki jada i nie patrza ![]()
Ja tez
maz na komunie chcial kupic corce hulajnoge , ja wogole nie bylam za tym a teraz problem z glowy ![]()
Noi się rozwiązało samoistnie haha
Ciekawe tylko czy dzieci i rodzice będą się do tego stosować. Coś czuję że niekoniecznie ;(
Jak dostana raz mandat to napewno zaczna ![]()
No właśnie dużo jest bananowych dzieci gdzie dla rodzica mandat 100 zl to nic . Za moich czasów dzieci miały jakiś respekt do policji a teraz nie koniecznie
chociaż może na jakąś część dzieci wpłynie ten zakaz. No i rodzice chrzestni dzieci komunijnych odetchną z ulgą, że hulajnoga od 13 roku życia ;D
100 to za brak kasku. W innym wypadku za brak karty rowerowej i malca na elektrycznej hulajce to juz mandat do tysiaca.
O to super. To może jednak będzie jakiś straszak ![]()
Mam nadzieje ![]()
Ja też się cieszę , bo mój syn już do mnie że inni mają on też by chciał a teraz problem z głowy . Całkiem niech zakażą
rower lepszy dla zdrowia ![]()
![]()
