Dzień dobry, jestem już trochę podłamana ale może ktoś się zmagał z czymś podobnym i podpowie co dalej robić.
Urodziłam 5 miesięcy temu, kroczę pękło - zszyła mnie położna, twierdziła że to małe pęknięcie na dwa szwy. Nic mnie praktycznie nie bolało. Mogłam siedzieć, korzystać z toalety itd. Wraz z procesem gojenia zrobił się taki „fyndzel” ze skóry, zgłosiłam się do poradni w szpitalu w którym rodziłam i tam go wycięli pod znieczuleniem ogólnym. Teraz w bliźnie mam taką jakby dziurę? Nie sądzę, żeby była ona na wylot ale jest pewnie głęboka na pół cm. Poszłam to skonsultować, usłyszałam od ginekologa ze „szycia nawet nie widać”. Zapisałam się do fizjo ale termin mam dopiero za dwa tygodnie, a mnie męczy na już. Czy któraś może miała coś podobne? Pomogło coś na to?
Pękłam dwa razy ale żadnych dziur ani poprawek po tym nie miałam
kurcze a tak Cię to drażni ?
Na twoim miejscu skonsultowałabym się jeszcze z kimś innym. A może to tylko twoje wrażenie i tak na prawdę wszystko tam jest okay.
Ja 1 raz peklam a za drugim razem sami mnie nacinali. Przy 3 porodzie bylo ok. Felek byl maly i nie bylo problemu.
Pp 2 porodzue tez zauwazylam zr mam taki fryndzel… pokazywalam to gin na kontroli to powiedziala ze to normalna rzecz… gdy zmienilam lekarza znowu pokazalam to powiedzial ze jestem zle zszyta ze powinnam miec wszystko schowane ale niektorzy stosuja stare praktyki i to zostawiaja ![]()
Jakbym przy 3 porodzie pekla albo mnie nacieli to by to schowal a tak to mi to zostawil. Chodze z tym juz prawie 6 lat
A co do dziury to moze ci sie wydaje… moze troche wiecej ci wycieli i takie wrazenie masz… idz do lekarza i skonsultuj to ![]()
Wydaję mi się że masz poprostu takie wrażenie poprostu bo wiadomo mimo iż zszyte to już nie jest to tak samo jak było przed tem.
A czy jest tu osoba która wykonywała masaż krocza i dzięki temu uniknęła pęknięcia ?
Może wycięli ci trochę więcej skóry, stąd wrażenie jakby ubytku w tym miejscu.
Skonsultuj dla pewności z jeszcze jednym ginekologiem, jeśli jest to dla ciebie problematyczne ![]()
Ja wykonywałam, ale mimo wszystko mnie nacięli
Najlepiej jak dziewczyny piszą. Konsultacja i będziesz wiedziała ![]()
Ja wykonywałam masaż krocza, nie miałam ani nacięcia ani pęknięcia ![]()
Tak jak zalesiają od 34 tygodnia ? A piłaś liście czy łodygi malin?
Zaczęłam na pewno wcześniej niż ten 34 tydzień, bo byłam na jakimś szkoleniu i jedna z pań tam prowadzących powiedziała, że tak naprawdę im wcześniej tym lepiej, a nieprawdą jest że mogłoby to przyspieszyć czy wywołać poród bo jest to masaż krocza a nie szyjki macicy, więc zaczęłam wcześniej ale nie pamiętam dokładnie który to był tydzień ![]()
Liści malin i żadnych dodatkowych olejów nie piłam ![]()
Jestem ciekawa czy to ma realny wpływ
Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć, ale na pewno masaż który wpłynie na elastyczność tkanek i ich lepszą podatność na rozciąganie mniej lub bardziej jest w stanie w jakimś stopniu pomóc w tej ochronie krocza ![]()
Ciezko mi sobie to wszystko wyobrazic. Nie miałam szytego krocza. Czy obecna sytuacja sprawia Ci bol ?
U mnie brzydko zagoila sie rana po cc- z przerostem ale oprocz tego ze brzydko to wyglada to nie wplywa to moje funkcjonowanie. Fizjoterapeuta i lekarz powinien Ci doradzic jak pracowac z blizna i jak mozesz dzialac w Twoim przypadku.