15 października obchodzony jest Dzień Dziecka Utraconego…Każda z nas w swojej pracy czy to prywatnym życiu spotkała kobietę która utraciła swoje dziecko, swój największy skarb…Żadne słowa nie są w stanie ukoić cierpienia matki, nie mniejsze jest również cierpienie ojca o którym często zapominamy albo umniejszamy ich stratę…okażmy wielkie serce rodzicom i służmy wsparciem na każdym etapie straty…
“Melodia niecała”
Wierzę, że jesteś, że gdzieś tam istniejesz
i że rozumiesz dlaczego
wierzę, że nic się bez celu nie dzieje
tyle spotkało nas złego
żyję nadzieją, że znów się spotkamy
a wtedy światu wybaczę
żyję nadzieją, że nie brak Ci mamy
nie mogę myśleć inaczej
niewiele tak czasu nam było dane
zaledwie kilka tygodni
to jakby nuty raz tylko zagrane
fragmentu twojej melodii
lecz ja nauczyłam się ich na pamięć
i będę po cichu nucić
czasami tylko mój głos się załamie
bo wiem, że nie możesz wrócić.
Wiersz napisała matka dziecka którego szczęściem nie było jej dane się cieszyć… “mamamalinki”
bardzo piękny wiersz, jest dość sporo kobiet które utraciły swoje dzieciątka, faktycznie ten dzień się zbliża, warto się zatrzymać i pomodlić!
Wiersz chwyta za serce…i nie pozwala być obojętnym.
“Bliscy i oddaleni”
Bo widzisz tu są tacy którzy się kochają
i muszą się spotkać aby się ominąć
bliscy i oddaleni jakby stali w lustrze
piszą do siebie listy gorące i zimne
rozchodzą się jak w śmiechu porzucone kwiaty
by nie wiedzieć do końca czemu tak się stało
są inni co się nawet po ciemku odnajdą
lecz przejdą obok siebie bo nie śmią się spotkać
tak czyści i spokojni jakby śnieg się zaczął
byliby doskonali lecz wad im zabrakło
bliscy boją się być blisko żeby nie być dalej
niektórzy umierają-to znaczy już wiedzą
miłości się nie szuka jest albo jej nie ma
nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek
są i tacy co się na zawsze kochają
i dopiero dlatego nie mogą być razem
jak bażanty co nigdy nie chodzą parami
można nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie
nasze drogi pocięte schodzą się spowrotem.
ks. Jan Twardowski
Ten wiersz także pasuje do tematyki. Bardzo go lubię
…nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem…i to w tym wszystkim jest najpiękniejsze.
Za każdym razem czytając ten wiersz - mam gęsią skórkę… i chce mi się płakać 
Bardzo wzruszające, smutne i piękne zarazem.
serwis dla rodziców po stracie dziecka http://www.dlaczego.org.pl/
to jest ważny dzień! warto o nim pamiętać i wspierać ludzi po stracie!
Nie mogę być blisko Ciebie,
tak jak nie mogę latać bez skrzydeł po niebie.
J z tego powodu jest mi smutno i źle.
Wiesz? ja chyba naprawde Kocham Cię!
Tak bardzo bym chciała móc Cię przytulić i pocałować
I moim uśmiechem Cię obdarować.
W intencji zbłąkanych duszyczek!
Najpiękniejszy dzień…będę miała dziecko…moje, tylko moje…Nasze słoneczko…zamykam oczy …i widzę postać…małego ,człowieka’‘, maleńkie niedomknięte oczka, cudne różowe usteczka, małe rączki i stopki…i czuję jego zapach…słodki…myślę, że takie odczucia mają kobiety wszystkie kobiety także te roniące w I trymestrze ciąży…A jakie jest nasze mechaniczne, mało wzruszające postępowanie, myślenie często, Uuu ale miała szczęście że nie roni w III trymestrze czy pierwszym…kolejnym miesiącu życia’‘…Czasami myślę że takie ,myślenie’’ jest bardziej beznadziejne od sytuacji w której znalazła się ,ta’’ kobieta…beznadziei.
Biedne bezbronne dzieciaczki. . Nikomu I niczemu winne