Dziecko na pogrzebie - tak czy nie?

Czesc Mamusie,

Czy zabieracie swoje dzieci na pogrzeby?

Ja osobiście nie widzę w tym sensu do pewnego wieku, szczególnie jeśli mówimy o małych dzieciach. One jeszcze nie rozumieją, co się dzieje, a mam wrażenie, że wtedy uwaga części osób bardziej skupia się na dziecku niż na pożegnaniu osoby, która zmarła. Dla mnie to moment powagi, skupienia i przeżywania żałoby, a nie sytuacja, w której trzeba dodatkowo ogarniać malucha.

Oczywiście rozumiem, że każdy może mieć inne podejście i inne potrzeby. Jestem ciekawa, jak Wy to widzicie? Zabieracie dzieci czy raczej organizujecie im opiekę?

To temat dla mnie bardzo wazny, dziekuje ze go poruszasz. :heart:
Uwazam ze ja jako dziecko zbyt szybko zostalam zaprowadzona na pogrzeb, widzialam zmarlego,trumne, wielkie placze i zakopywanie gleboko w ziemi. Mialam wtedy 6 lat. Przy kolejnym gdy mialam 8-9 przezylam to tak ze mialam 40stopni goraczki i praktycznie nic nie pamietam. Boje sie smierci. Przeraza mnie smierc. Uwazam ze moi rodzice zawiedli rowniez w tym temacie - nie tlumaczyli, nie rozmawiali. Zabrali na pogrzeb gdzie widzialam moja najukochansza babunie ktora zakopują…

Uwazam ze temat smierci jest bardzo wazny i nie moze byc tabu. Ale trzeba go dostosowac do rozmowcy - inaczej sie rozmawia o tym z 4 latkiem a inaczej z 14latkiem.
Filip ma 5,5 lat, nie byl na pogrzebie. Wie ze kazdy kiedys umrze i wtedy bedzie aniołem. Jest na chmurce i nie zobaczymy sie juz. Na cmentarzu nie mowimy : tu lezy… tylko tu jest miejsce pamieci .
Wie ze jedna babcia juz nie zyje, chodzimy do miejsca pamieci, zapala znicz, sam go wybiera.
Maz tlumaczyl mu ze tu wspominamy jego mamusie. Pamietam jak smutno zapytal : tato to Ty juz nie masz mamy ? :pleading_face:

Dwa lata temu zmarla ciocia, ktora Filip widywal codzienne przez ostatnie pol roku jej zycia bo sie nia zajmowalismy. Czesto ją wspomina. Czasem mowi ze teskni albo ze szkoda ze sie juz nie zobaczymy. Zawsze wtedy mu odpowiadam, nie ucinam tematu. Mowie szczerze ze ja tez za nia tesknie, ze byla super ciocia itp.
W tym roku zmarla moja babcia.
Nie musialam zalatwiac opieki - Filip byl w przedszkolu.

Szczerze mowiac nie wiem kiedy uznam ze Filip jest gotowy na pogrzeb.
I mam nadzieje ze 2026 rok nie zabierze mi nikogo…

1 polubienie

Moje dzieci nie musialy isc na pogrzeb kogos bliskiego ale tez bym pewnie sie zastanawiała czy je zabrac, corka ma 9 lat wiec mysle ze moglaby pojsc ale tez zalezy do kogo jesli kogos bardzo bliskiego to tak , zreszta bym jej zapytala czy chce uczestniczyc :smiling_face_with_tear:

Ciekawy temat poruszasz. Wg mnie to wszystko zależy. Jak masz niemowlę i zmarł ktoś bliski to bym poszła z wózkiem. Takie dziecko jeszcze nic nie rozumie. Jak byłoby już starsze to chyba bym nie wzięła albo bym trzymała się z dzieckiem na uboczu. U nas w mieście nie jest “modne” otwieranie trumny więc nie jest to dla dzieci aż takie drastyczne. Jednak sama pamiętam jak byłam mała i znalazłam gdzieś zdjęcie babci w trumnie otwartej i pamiętam że zrobiło to na mnie duże wrażenie. Do tej pory mam to zdjęcie przed oczami. Zresztą 9 lat temu zmarł mój teść i też trumna była otwarta i też na mnie to zrobiło wrażenie a jestem dorosła. Więc zaoszczędzę takiego widoku mojemu maluchowi.
Parę lat temu byłam na pogrzebie przyjaciółki mojej siostry (40lat) i na tym pogrzebie były jej dzieci (jedno miało 3 lata chyba) do dziś to pamiętam jak biegał i się bawił na zewnątrz bo nie rozumiał tego ale też się nie dziwię ze go wzięli, w końcu to jego mama była.

Jejku, tak ! Dla mnie w ogóle pogrzeb to okropne przezycie, zawsze bardzo placze. Ale otwarte trumny zeby sie pozegnac … no ja trzese sie mimo ze nigdy nie podchodze.
Tak, zupelnie inaczej jesli mowimy o dzieciach na pogrzebie swoich rodzicow.
Moj maz tez byl na pogrzebie swojej matki mimo ze mial 10 lat. Mysle ze moglby miec wielki zal gdyby go tam nie bylo.
Bylam tez na pogrzebie znajomej (36lat) i rowniez byly jej dwie corki, kilkuletnie. Nigdy nie zapomne tego szlochu. Tego zawodu glosnego. Bardzo przezylam ten widok…
Z reszta pamietam ze @_MamaKinga_1 tez bardzo przezywa pogrzeby bo kiedys o tym juz pisalysmy

2 polubienia

Na pewno bym nie była z dzieckiem w kaplicy czy kościele z otwartą trumną. Za duża trauma. Teraz też często są pogrzeby gdzie nie ma trumny tylko jest urna więc trochę to lepsze pod kątem dzieci.
Ogólnie to zależy ale jeśli by to był ktoś kogo nie bardzo bliski to bym zostawiła w domu no chyba że już by miał 6,7 lat to bym zapytała czy chce iść i raczej bym się nie pchała “do przodu” na takiej ceremonii.

ja też z 6 miesięczna córeczka nie szłam na pogrzeb swojej babci, która się mną zajmowała i potem ja nią razem z moją mamą, wiadomo ze z jednej stony jest mi bardzo przykro że jej nie ma i nie oglądamy razem tv(,sama nie oglądam tv i nawet nie włączam) a z drugiej strony czuję taką radość że się już nie męczy z tyloma chorobami i wiem ze u niej jest dobrze i jest szczęśliwa i co najważniejsze że już się nie męczy, tylko byłam chwilę się z nią porzegnac w kościele - nie miałam zaufanej osoby komu bym mogła zostawić dziecko

ja bym swoje dziecko dziecko zabierała dopiero na pogrzeb tak myślę ze po komuni i bym oczywiście się zapytała czy chce iść czy woli zostać w domu(pod opieką komuś zaufanego

Ja nie uważam ani na tak ani na nie Z wszystko zależy od sytuacji , od tego kogo przyszło nam pożegnać i jak dziecko jest już duże . Warto zapytać psychologa czy pedagoga jeśli mamy taką możliwość . Z jednej strony uważam że śmierć jest czym tak samo oczywistym jak narodziny i dziecko powinno wiedzieć że nikt nie żyje wiecznie ale z własnego doświadczenia wiem jak do dziś siedzi we mnie pogrzeb mojej babci . Każdy musi zadedykować według siebie

Wszystko zależy od dziecka, jeśli ma kilka lat i nie jest bardzo „uczuciowe” to bym wzięła jeśli wiedziałabym że sobie poradzi i nie będzie to dla niego obciążenie psychiczne. Nie raz widziałam dzieci na pogrzebie i z reguły dobrze znosiły pogrzeby. Ostatnio byłam na pogrzebie gdzie było 1,5 roczne dziecko i wydaje mi się że do 2 roku życia bez problemu można jak dziecko jest grzeczne. Później, jak już jest bardziej „kumate” to zależy od dziecka, niektóre dobrze to zniosą a inne będą bardziej przeżywać. To juz bardzo indywidualna kwestia

Ja w wieku 12 lat byłam na pogrzebie babci, ale szczerze mówiąc nie do końca to pamietam, ale na pewno nie wpłynęło to na mnie w żaden sposób negatywnie. jeśli rodzice czują, że dziecko nie jest gotowe to niech go nie zabierają a zamiast tego można pójść innym razem na cmentarz, zapalić świeczkę, spokojnie wytłumaczyć co się stało i pożegnać bliską osobę bez stresu i płaczu całej rodziny :wink:

Pamiętam że w dzieciństwie często uczestniczyłam w pogrzebach, byly to potrzeby ciotek i wujkow, których praktycznie nie znałam. Nie mam z tego czasu złych wspomnień, nie zaciągano mnie na siłę do domu na pożegnanie zmarłego. Nigdy w moim prawie 30letnim życiu nie widziałam zmarłego. Jeśli chodzi o to co teraz bym zrobiła to swojej 3 letniej córki nie wzięłabym raczej na pogrzeb. A kiedy to zależy jakbym czuła czy jest na dany moment gotowa. Jak bliska by to była dla niej osoba. Dopóki nie zrozumie tego tematu w jakiś sposób myślę że jej zachowanie na cmentarzu byłoby nie na miejscu, jest głośnym dzieckiem i w kościele też nie da się jej utrzymać w miejscu.

Jesli bylby to ktos z nas (rodzicow) to tak chcialabym, zeby mialy taka mozliwosc. Natomiast jesli dziadkowie czy ktokolwiek inny to nie nie bralabym.
Moj dziadek zmarl rok temu i moja corka handlowala z nim cukierkami. Ona rysowala mu laurke on jej placil cukierkiem. W dniu pogrzebu poprosila zebym dala dzisdkowi od niej laurke, do ktorej przyczepila cuksa. To byl jej sposob na pozegnanie-miala wtedy 4lata.
Mysle ze dopiero jak bedzie miala z 10-11 lat to bedzie wlasciwy wiek na taka uroczystość

Bardzo wzruszające pożegnanie i relacja dziecka z pradziadkiem :face_holding_back_tears: moja pierwsza córka poznała tylko prababcie która była już schorowana i była bez kontaktowa, a na pogrzebie mojego ukochanego dziadka byłam po poronieniu i to był wyjątkowo trudna chwila dla mnie. Jestem ogromnie wdzięczna że moi rodzice i teściowie są obecni w życiu moich dzieci i nawet nie chce myśleć że kiedyś miałabym im przekazać tą złą wiadomość …

1 polubienie

Generalnie to ja strasznue sie boje tego momentu co do dziadkow meza. Mieszkamy po sasiedzku i widzimy sie co 2 dni, dzwonimy w sumie codziennie. Ale z racji choroby babci oraz wieku oraz choroby dziadka bardzo sie boimy ze bedzie trzeba sie pozegnac… i nie wiem jak przyjmie to Filip… dlatego wlasnie boje sie co przyniesie 2026…

1 polubienie

Nie ma co się zamartwiać na zaś. Trzeba optymistycznie podejść ze będzie to dobry rok :slightly_smiling_face:

Ja jestem zdanie ze nie powinny byc. To sa dzieci i nie powinny patrzec jak trumna idzie w dol. W zeszlym roku zmarla tesciowa… moje dzieci mial 6 4 i rok. Od razu mowilam ze nie bedzie ich na pogrzebie… zrobil sie szum ze jak to ze to babcia itp ze powinni byc … sklocilismy ze wszystkimi dzien przed pogrzebem… wieczorem stwierdzilam ze starszak i 4 letni jak beda chcieli isc to pojda mlodszy zostanie z moja siostra… zaoytalam sie starszakow czy chce isc wytlumaczylam na czym to polega wszystko. Chcieli isc ale wydaje mi sie ze bardziej chcieli isc z ciekawosci…
I co sie okazalo ? Moje dzieci majac 6 i 4 lata byly w kosciele i na cmentarzu a drugie wnuki ktore maja 10 i 12 lat wgl nie przyszly :see_no_evil: po pogrzebie chlopak sie uruchomil i swojej siostrze powiedzial ze u nas to robila halas ze nie przyjda ale ze jej dzieci nie przyszly to jest dobrze a ona na to ze dzieci nie pownny byc na pogrzebie :see_no_evil:
Dodam ze tesciowa moje dzieci zaczela traktowac jak wnuki dopierk rok przed smiercia jak sie dowiedziala ze umiera wczesniej to widziala je tylko na dzien babci i w wigilie :see_no_evil: a drugie wnuki to z nia mieszkaly i na pogrzeb nie przyszlym…

Wiadomo, że oczywiście wszystko zależy od sytuacji czy masz możliwość zapewnić opiekę swojemu maluchowi i czy ten pogrzeb jest osoby bardzo bliskiej czy jakieś z dalszej rodziny.
Ja na pewno bardzo wahałabym się czy wziąć swoje dziecko czy nie. Na pewno dostosowałabym to też do jego wieku. A jeśli oczywiście miałabym taką możliwość żeby zostawić go pod opieką na czas tej uroczystości to chyba wolałabym żeby jednak zostało sobie spokojnie w domu i nie musiało patrzeć na tę,.nie da się ukryć przykrą uroczystość.

Ja pamiętam jak jako dziecko byłam na pogrzebie dziadka, wszyscy szli się porzegnać ja też poszłam, nie przeżyłam traumy żadnej dlatego myślę że to indywidualne podejście każdego rodzica czy chce brać dziecko na pogrzeb czy nie. Jaką decyzję podejmiesz będzie napewno ok.

Ja miałam dwa lata jak poszłam na pierwszy pogrzeb. Z opowieści rodziców pytałam czemu ten pan śpi w butach. Następnie zmarła moja prababcia. Miałam nie całe 4 lata. Pamiętam moment jak zabierała ją karetka, pamiętam pogrzeb.
Czy to jakoś na mnie wpłynęło? Chyba nie. Tylko cmentarze uwielbiam.
Moi rodzice nie mieli wyboru i musieli mnie brać na takie uroczystości. Czy ja bym wzięła córkę? To zależy. Chyba bardziej skłaniam się ku zdaniu, że pogrzeby to część życia i należy ją dziecku pokazywać i ja z tym oswajać.

Mi się wydaje że to zależy właśnie od wieku dziecka. Jak są małe to i tak nie będą pamiętać a jak starsze no to zależy od dziecka, jego emocjonalności i od tego jak rodzice pewne rzeczy tłumaczą. Ale ja się skłaniam ku temu że jakbym miała z kim zostawić to raczej bym nie brała.

1 polubienie