Druga ciąża po gestozie

Czy któraś z obecnych tu mam, podczas ciąży miała zatrucie ciążowe? I czy pojawiło się ono w drugiej ciąży?
Jak profilaktycznie gestoza była leczona?

Owszem odnalazłam ten wątek, lecz mnie bezpośrednio interesuje czy gestoza może wystąpić w przypadku drugiej ciąży…czy są tu takie mamy, które przez to przeszły?

Klio69 ja w pierwszej ciąży miałam zatrucie ciążowe. Bardzo się bałam, że w drugiej też ono się pojawi i jak tylko zaczynały mi puchnąć nogi to ja zaczynałam się panicznie bać i martwić. Na szczęście nie dopadło mnie to i mój synek urodził się zdrowy.
Na pocieszenie dodam, że w drugiej ciąży zatrucie pojawia się rzadziej niż w pierwszej.

Ja w ciąży nie miałam gestozy ale z tego co się orientuję to w ciąży jest kilka chorób- dolegliwości które są indukowane ciążą i trudno jest przewidzieć czy dana kobieta na nią zachoruje czy nie. Są owszem pewne czynniki które mogą wskazywać że kobieta może z większym prawdopodobieństwem zachorować np. wiek powyżej 35 lat, skłonności genetyczne, zły stan zdrowia przed ciążą , kłopoty z nadciśnieniem tętniczym, cukrzyca, zła dieta, itd. W przypadku kobiet w ciąży najważniejsza jest profilaktyka i wykonywanie systematycznie badań a w przypadku pojawienia się problemów z ciśnieniem , jego kontrola kilka razy dziennie i stosowanie diety nisko sodowej. Ja będąc w ciąży miałam podejrzenie podwyższonego ciśnienia tętniczego i cukrzycy indukowanej ciążą i niestety cukrzyca się potwierdziła, i wiem że w przypadku zarówno podwyższonego ciśnienia jak i cukrzycy ryzyko pojawienia się w kolejnej ciąży jest duże. Przy dzisiejszym postępie medycyny myślę że nie należy odsuwać chęci posiadania kolejnego dziecka z powodu w.w. chorób ponieważ wczesna ich diagnoza i leczenie pozwala na urodzenie zdrowego dziecka. Jeżeli masz pytanie na które nie ma na forum odpowiedzi lub nie wystarczająco poruszyłyśmy jakiś temat możesz odznaczyć to pytanie jako skierowane również do eksperta i na pewno otrzymasz fachową odpowiedź;)

Annawianna absolutnie nie wykluczam drugiej ciąży…lecz chcę się do niej we właściwy sposób przygotować. W sumie wiele z córką od dnia jej narodzin przeszłyśmy, ale to nas tak mocno umocniło…że nie jestem w stanie nie myśleć o rodzeństwie dla niej. W moim przypadku nie występowały problemy z nadciśnieniem, wyniki idealne, dieta właściwa…wiek odpowiedni…gestoza jest takim złem koniecznym, które pojawia się znikąd. I pomimo tego, że to była moja pierwsza ciąża i stosowałam się do wszelkich zaleceń lekarza…nie sposób było uniknąć tego zatrucia. Annawianna dziękuje za pomoc i nakierowanie na ewentualne szukanie u fachowca.
Beata czy podczas drugiej ciąży stosowałaś jakieś leki? Sama…już zawczasu panicznie się boję. gdyż w tej pierwszej ciąży ta gestoza pojawiła się tak nagle i tak szybko, że nie było już czasu na przeciwdziałanie…

Klio wiem coś o tym że czasem niektórych dolegliwości i chorób nie jesteśmy przewidzieć ale zarówno w przypadku gestozy jak i cukrzycy w kolejnej ciąży od początku należy być pod kontrolą specjalisty i badać się pod kontem tych chorób.

Klio69 w drugiej ciąży nie stosowałam leków, ale mój lekarz wiedział, że w pierwszej ciąży miałam zatrucie.
W drugiej ciąży pojawiła mi sie za to cukrzyca ciążowa.
Mogę Ci tylko doradzić, żebyś stosowała odpowiednią dietę ( najlepiej bez soli lub z jej minimalną ilością ). Na pocieszenie dodam, że gestoza pojawia się głównie w pierwszej ciąży.
Dodam jeszcze tylko, że urodziłam synka ( 2 ciąża ) mając 39 lat.

Beata podjęłaś ryzyko, które za pewne opłacało się :slight_smile: Planuję być pod opiekę tego samego lekarza…choć może ten temat jeszcze przedyskutuję z partnerem i wszystkie za i przeciw, bo w zasadzie w jednym szpitalu rodziłam, a w drugim bardziej specjalistycznym przebywałam z córką. W tych małych miasteczkowych szpitalach niestety nie ma specjalistycznego sprzętu…wiadomo, że lepiej dmuchać na zimne. Podczas ciąży ograniczyłam przyjmowanie soli i podczas karmienia również…także mam nadzieję, że ten nawyk już nie powróci.

Klio!

Moja pierwsza ciąża zakończyła się prawdopodobnie zatruciem ciążowym - przy drugiej ciąży lekarze od razu zdiagnozowali to po wywiadzie, lecz we wszystkich papierkach po pierwszej ciąży i porodzie nie ma o tym nawet wzmianki… W pierwszej ciąży wszystko było ok do ok. 30 tygodnia ciąży po którym zaczęły się skoki ciśnienia a później gdy to wysokie ciśnienie się utrzymywalo. Doszło do tego opuchnięcie, podwyższone białko.
Lekarze bagatelizowali sprawę i skończyło się bardzo niemiło, bo na porodówce straciłam przytomność.
Synek urodził się zdrowy ale słaby - dostał 8/10 pkt.
Dziś z nim jest wszystko w porządku. Ja po porodzie brałam leki ale wszystko się uformowalo.

Po 9 miesiącach od porodu zaszłam w kolejną ciążę ale jestem pod stałą opieką lekarza - powiedzmy internisty.
Co 2 tygodnie mam robione badania moczu, mierzone ciśnienie, sprawdzane tętno malca - jeżeli coś jest nie tak wizyty są częściej a coś bardzo niepokojącego jest kontrolowane w szpitalu.
Niestety opieszałość można dostrzec wszędzie i do teraz mimo, iż miałam już w tej ciąży problemy z białkiem w moczu i są problemy z ciśnieniem dalej jestem bez żadnych przypisanych medykamentów.

Pierwsza ciąża ostatecznie została rozwiązana przez cc i teraz tez wybrałam cc dla dobra i bezpieczeństwa dziecka.

Myślę, że nie ma jako takiej profilaktyki a jedynie Twoje własne chęci w zwalczaniu gestozy poprzez odpowiednią dietę i po prostu spokojniejszy, wolniejszy tryb życia.

SamantKa wydaje mi się, że w dużej mierze dużo zależy od Nas samych i naszego nastawienia…bo sama spotkałam się z pewnego rodzaju opieszałością. W moim przypadku…tak z perspektywy czasu gdy o tym myślę mogło zaważyć to, że przez 2ms nie były robione badania moczu, które pozwoliłoby wcześniej “może” przeciwdziałać. Wydawać by się mogło, że jesteśmy pod stałą opieką lekarza…gdzie powinnyśmy czuć się bezpieczne, w rezultacie okazuje się zupełnie inaczej.

Klio wystąpienie gestozy jest wieksza w pierwszej ciąży. Niestety nie da się przewidzieć wszystkiego i pomimo tego ze ryzyko jest znacznie mniejsze w drugiej ciąży to jednak ono jest i niestety nie ma na to zadnej reguly.
Należy pamietac o kontroli ciśnienia tętniczego. o prawidłowej diecie o kontroli poziomu cukru, wiek powyżej 35 lat.
Na wystąpienie gestozy ma tez wpływ czynnik genetyczny, choroby wątroby i układu krazenia oraz wystąpienie konfliktu serologicznego w poprzednich ciążach.
Należy przed zajście w kolejna ciaze kontrolować te czynniki na które mamy wpływ czyli np. ciśnienie tętnicze poziom cukru. Niektorzy tez sadza ze obawa przez kolejna ciaza może tez wywolac gestoze w ciąży także należy być dobrej myśli i dbac o siebie zawczasu.

Ciezka gestoza zazwyczaj wymaga hospitalizacji a w późniejszym okresie ciąży lekarz może zaproponować rozwiązanie ciąży przez cc. w łagodnej postaci zazwyczaj ustepuej samoistnie.
Nie ma leczenie prog=filaktycznego jako takiego bo ciężko jest okreslic czy gestoza wystapi czy nie. Można samemu po prostu dbac o siebie zdrowo się odzywiac i kontrolować te parametry które możemy. Nie martwic się na zapas tymi czynnikami na które nie mamy wpływu:)

Ja mialam zatrucie ciazowe w ciazy i strasznie puchlo mi doslownid wszystko…ostatecznie skoczylo mi cisnienie 190/120 i ekspresowo rozwiazywali mi ciaze cc, dobrze ze z tego powodu lezalam na pstologii ciazy na oddziale bo nie wiem jakby sie to skonczylo. Po cc dostalam ataku rzucawki, niedotlenienia i skoku cisnienia. Dzieki Bogu ze byl przy mnie maz bo bylam akurat sama na sali i moglo to sie skonczyc trahicznie dla mnie.
Pytalam pozniej moja pania gin jak to bedzie przy drugiej ciazy i uslyszalam ze kazda ciaza jest inna i pierwsza mozebyc z komplikacjami a druga przebiegsc ze tak powiem bezobjawowo. Bardzo chcialabym urodzic naturalnie drugie dziecki, wiem ze po jednej cesarce mozna ale gin powiedziala ze w moim przypadku podwyzszonego ryzyka to moze byc nie mozliwe ale zobaczymy. Gin tez powiedziala ze przy drugiej ciazy jak tylko zaczna sid jskies symotomy zatrucia to od razu zaczniemy reagowac.
mysle ze nie jesli przy drugiej ciazy ma byc vi dane tez przejsc zatrucie to niestety sie tego nie uniknie, ale nigdy nie wiemy co sie nam moze przytrafic. Ciaza moze przyniesc nieoczekiwany i zaskakują cy bieg wydarzen, mysle ze nie ma co sie zamartwiac co bedzie przy drugiej tylko brac na klate to co jest nam dane.

Należy zacząć od tego, że nie uzywa sie juz okreslen zatrucie ciazowe i gestoza. Jako ze te nazwy kiedys oznaczaly wystapienie jednostek takich jak bialkomocz, nadcisnienie w tym kierunku nalezy szczegolnie monitorowac ciezarna. Szczegolny nacisk nalezy polozyc na pomiar ciesnienia tetniczego krwi nie powinno ono przekroczyc 140/80 mm Hg, a bialko w moczy 250-300 roznie podaje literatura. W razie wystapienia podwyzszonego cisnienia nalezy bezzwlocznie udac sie do lekarza, gdy do tego pojawia sie mroczki przed oczyma prosze dzwonic po zespol ratownictwa medycznego, gdyz stan ten moze zagrazac zyciu.

Ja rodząc w roku poprzednim w wypisie ze szpitala mam podaną przyczynę wczesnego porodu tj. gestozę. Także jestem zdziwiona stwierdzeniem, że tej nazwy się nie używa, są jakieś zamienniki tej choroby?

Klio69 Obecnie to powikłanie ciąży określamy stanem przedrzucawkowym - Preeklampsja (stan przedrzucawkowy).

ojej muszę się chyba jeszcze sporo dowiedzieć bo pierwszy raz o czymś takim słyszę …

Ja miałam przy pierwszym dziecku zatrucie ciażowe, przy drugim nie miałam tego problemu natomiast pojawiła sie zakrzepica. U mnie lekarz niestety ale nie zauwazył byłam u niego 2 dni przed i niby wszystko było ok a połozna jak mnie zobaczyła zaraz zrobiła KTG i nie kazała czekać tylko wywoływali poród .

Dziś byłam u ginekologa w celu wykonania cytologii, tak jak mój lekarz prowadzący pierwszą ciążę nie wywołał u mnie niepokoju związanego z powtórką z rozrywki, tak ten dzisiejszy lekarz wywołał u mnie niepokój. Lekarz prowadzący powiedział mi iż profilaktycznie można brać aspirynę od 12tc, ten nie powiedział nic…lecz stwierdził, że ryzyko wystąpienia gestozy jest duże. Kurde…a ja pomimo chęci posiadania drugiego dziecka nie jestem gotowa na urodzenie wcześniaka. wiem, że wybiegam myślami daleko w przyszłość, ale doświadczyłam tego już raz i mam pewne obawy…
Poza tym zirytowałam się słysząc, że moja blizna nie jest ładna…choć i tak zostanie ponownie wycięta w przypadku drugiej ciąży ze względu na wywiad związany z pierwszą ciążą powiedział, że druga też zakończy się cc, choć to chyba jeszcze nie przesądzone.
Chciał mi przepisać antykoncepcję by mleko mi zaniknęło, gdyż nie jest wartościowe…kurde lekarz ginekolog chyba nie powinien wypowiadać się w tym temacie…

Klio co do tego wycinania blizny to tak kolorowo nie wygląda… Ja mam wyciętą poprzednią bliznę ale co z tego jak skóra była w tak dużej ilości do środka zawinięta, że to i tak wygląda jakbym miała bliznę na bliźnie… Nie mogę patrzeć na tą bliznę, bo strasznie szpeci, mimo iż po drugiej operacji blizna jest cieniuteńka, piękna, prosta i już coraz mniej widoczna…

Ja bardzo bym chciała rodzić naturalnie…także tą informację, którą przekazał mi wczoraj lekarz nie traktuję tak w 100%…A powiedz mi czy miałaś zgrubienia na swojej bliźnie, bo u mnie występują. I zasadzie ja uważałam, że moja blizna jest naprawdę ładna :slight_smile: do czasu…aż nie uświadomił mi tego lekarz i nie zobaczyłam blizny mojej koleżanki, która jest niczym drobny uśmieszek, cieniutka, delikatna wręcz niewidoczna.