Nie zniechęcam się ale tak to jest, że człowiek sobie wyobraża że dziecko będzie zajadać wszystko ![]()
To prawda
Też jestem ciekawa jak będzie
A robisz na parze ? Masz jakiś sprzęt ?
Ja mam taki do gotowania na parze z philipsa ale w sumie nie wiem czy drugi raz bym kupiła. Chyba wolałabym gotować sama na parze bo łatwiej jest kontrolować miękkość
Narazie daje słoiczki . W składzie jest tylko jedno warzywo i woda . I malutki słoiczek , a i tak większość wyrzucam . Jak już trochę zacznie lepiej jeść to będę gotować ale sprzętu żadnego nie mam tylko garnek do gotowania na parze .
Garnek starczy
i do tego blender. Ja mam urządzenie do gotowania na parze blendowania itd i czasem wolę w garnku ugotować bo lepiej łatwiej mi skontrolować czy już ugotowane wystarczająco
A wiesz że możesz mieć rację…. Może faktyczne to ci jadłam miało wpływ na smak mleka…. Ale kurcze właśnie bardzo długo bo do około roku to on wybierał mleko a reszta jedzenia stałego to był dodatek … nie chciał jeść za bardzo … a jak już jadł to bardzo mało, tak na spróbowanie
Nooo bo twój jadł mleko specjalistyczne i faktycznie jak spróbował coś dobrego to wybrał to akonto innych rzeczy ![]()
a dalej jest jeszcze na mm?
@daruniax33 my też próbowaliśmy raz czy dwa karmić na kolanach synka ale jest to ciężkie … naszczescie synek szybko siadł i jak siedział na macie to mu dawałam … bo w krzesełku jeszcze źle siedział
Znalazłam takie szklane naczynie do nałożenia na garnek żeby było na parze i myślę czy nie kupić
No kobiece mleko jest o wiele smaczniejsze dla maluszka niż to specjalistyczne, więc mój woli jeść stałe posiłki
chociaż na początku jak chciałam mu gotować to wolał słoiczki, dopiero teraz chętnie je to co ugotuję.
@Mamusia1 ja czasami na czymś takim też gotuje na parze
Czyli wszystko przychodzi z czasem… jak spróbował coś co było lepsze to wolał niż mleczko …. To zrozumiałe
Też myślałam nad tym sitkiem
żeby na parze klopsiki czy warzywa robić ale w sumie już minęliśmy ten okres ![]()
Ja na parze w lidlimixie robię synkowi, zupki w garnku, aczkolwiek i tak najchętniej zajada słoiczki. I kupuję mu słoiczki, nie mam wyrzutów sumienia xd
I jak udało się córce ?
No to fajne że masz urządzenie tylko tam większe porcje się robi a dzieci jednak mało jedzą…. Mój na szczęście nie jest sloiczkowy
Może też to zjadają razem
albo można pewnie do słoika
Ja często teraz gotuję dla nas i dla synka, jakaś zupka krem z dyni czy pomidorowa z ryżem. Albo ziemniaczki, kurczak i do tego jakieś buraczki
Nie. Potraktowała kubek jak zabwke czyli potrzymała i rzuciła
a jak jej trzymałam to mimo wolnego przepływu wody zakrztusiła się dwa razy więc chyba jeszcze nie czas. Bidon tez dawlam ale tez nie umie z niego pic więc poczekam jakis czas i powtórzę próbę
To ja teraz bardzo rzadko dla synka gotuję. Głównie je w żłobku … a w weekend albo gotuje albo jedziemy do teściowej czy do moich rodziców więc też nie zawsze gotuję … także w tygodniu tylko obiady dla mnie i męża robię …
Tego się boję a zaraz będziemy zaczynać
I co robisz przy takim zakrztuszeniu
Najpierw czekam chwile żeby sama wykasłała i zazwyczaj to wystarcza. Czasami ją poklepie po plecach. Jedzeniem nigdy sie nie zakrztusila tylko wodą jak próbowałam ją uczyc pic. Jak daje z łyżeczki to jest okej.
My to samo robiliśmy. Czekałam aż synek sam sobie poradzi. Moja mama widziała że się zakrztusił i od razu chciała lecieć i go klepać po plecach ale taka reakcja może przynieść więcej szkody bo maluszek się będzie bał i się przestraszy i jedzenie może utknąć głębiej itd wiadomo jak sobie dziecko nie będzie radziło to trzeba udzielić pomocy, ale jak sam odkaszlnie i sobie radzi to tlyko obserwowałam czy sobie radzi
To ja w ogóle nie miałam takich obaw że dziecko się zakrztusi przy RD… I w sumie nigdy nic takiego się. IE stało…. Ostatnio miałam taki przypadek ale synek ma już 18 miesięcy że jak je płatki na mleku te kukurydziane to czasem za dużo zje i wygląda jakby się miał zakrztusić ale opanował sam sytuacje i połknął i popił wodą …. Też zauważyłam że lubi wypakowywać wszystko do buzi a potem wypluwa bo nie jest w stanie tego pogryźć… tak ma z tostami na przykład
