Dołącz do programu testowego #teamLOVI! (maj 2026)

Chwilowo wtedy chyba drzemkę sobie robić :joy::joy:
@Mamusia1 super mąż jak dba :blush: u mnie ja sobie sama dodawałam do koszyka a on zamawiał , wtedy jakoś z Mustelli robiłam większe zamówienie więc zapytałam czy mi zamowi i zamówił :blush:

1 polubienie

Wspaniale ! :slight_smile:
Ja z kremowaniem mam problem ;/

1 polubienie

No a kiedy jest najbardziej aktywny bobas? Mój jak chodziłam czy sprzątałam to spał wtedy i to kołysanie go uspokajało … ale jak siadłam i nic nie robiłam to zaczynał kopać i się ruszac

1 polubienie

Ja też tak zazwyczaj miałam :slight_smile:

Oj tak właśnie wtedy , albo tak jak teraz leżę sobie w łóżku i zaczyna swój rytuał kopania . I to po obu stronach , także szybko nie zasnę :smirk: w dzień tak nie czuje się jak jest się zajętym :blush:

@Paulinka.4 Nie czujesz albo nie kopie bo jak coś robisz to to kołyszesz i może wtedy śpi :sleeping:

Kurczę ja już nie pamiętam jak to jest jak się ma brzuszek i dzieciątko kopie … to był cudny czas

Ja pamiętam
Dalej czasem się dziwię jak ten człowiek się tam mieścił :smiley:

Hmmm dla mnie ciężko już było na 2 tygn przed porodem jak już wszystko dokuczało i spać się nie dało :wink::wink: jednak jak się już urodzi to noo nie pamieta się tego :slight_smile: choć po porodzie też id razu ciężko było mi się kłaść na brzuchu a takie zalecenia aby macicia sie oblurczała :slight_smile:

Ja też chwilę odczekałam zanim położyłam się na brzuchu bo jednak trochę się bałam

No ja tak w 3 dobie położyłam się na brzuchu, mając w głowie zebh tylko ostrożnie i delikatnie , a dziecko przecież obok mnie było :slight_smile: też jak już się położyłam na brzuchu to więcej ze mnie lało :smirk:

Ja miałam niestety cc więc długo bałam się położyć raczej tak bokiem zaczęłam

Ja przed ciążą tylko na brzuchu spałam inaczej nie potrafiłam zasnąć . Myślałam , że jak urodzę to wreszcie położę się na brzuchu ale też cc i zanim się położyłam to trochę trwało . Nawet nie pamiętam kiedy , ale co najlepsze czasem zdarzy mi się zasypiać na boku :rofl:

No u mnie też już na 2-3 tygodnie przed porodem było już ciężko. Gdziekolwiek szłam to już tak po mału bo się mega szybko męczyłam … aż sapałam jak było pod górkę…. Ciężko też było wiązać buty.

Ale już tydzień po porodzie jak poszłam na spacer to się czułam taka lekka 🩵

O to mi czasem jak mam mało miejsca hahah
A tak to na plecach teraz

Może tak być właśnie . Wieczorami nic się nie robi więc jest aktywniejszy :slightly_smiling_face:
Chyba nie kazdy lubi te kopniaki , chyba już drugiego narazie nie będę chciała mieć . :smirk:
@Mamusia1 też się tak zastanawiam , takie 3 kg a brzuch wcale nie taki duży . Chyba mu tam nie za wygodnie :face_with_peeking_eye:
@daruniax33 też przed ciążą spałam na brzuchu ciężko było mi się przyzwyczaić , teraz znowu ciężko nawet na boku . Chce już żeby wróciły te chwile spania na każdej pozycji ale to jeszcze chwilę zanim te czasy wrócą :slightly_smiling_face:

Dla mnie to było uczucie nieziemskie pójść na spacer bez brzucha , mimo że obalała byłam po cc to czułam się świetnie bez brzucha i nadal nie tęsknię za nim :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:

Nie wie ale j tam wszystko lubiłam i jak miał czkawkę i jak kopał i jak się wiercił … przynajmniej wiedziałam że wszystko jest ok

@daruniax33 no ja też zgięta prawie w pół bo po cc to człowiek jeszcze się źle czuł ale jak dziś pamiętam że mąż został z synkiem w domu a ja poszłam przewietrzyć głowę i tak sobie pomyślałam jak lekko mi się chodzi :smiling_face_with_three_hearts: nie mam zadyszki :rofl:🩵

Oczywiście ja też lubię ale czasami nie mam już siły ale to jest takie chwilowe , nie mogę się złościć bo on nie robi tego specjalnie . :slightly_smiling_face: lubi wieczorami sobie po figlować i nie mam na to wpływu . Tyle juz dam radę :slightly_smiling_face: ale chciałabym żeby już był z nami :slightly_smiling_face:

1 polubienie

Ooo ale kochany mąż, miałaś tu dobrze :smiling_face_with_three_hearts: jak milutko

To jest ekstra… kiedyś będziesz za tym tęsknić …. Ja już sobie myślę że fajnie było jak go mogłam wszędzie nosić ze soba :rofl: