witam, spotkałam się z opinią iż butelki trzeba wyparzać do ukończenia przez dziecko 6 miesiąca potem umyć i wysuszyć wystarczy. Jak wy robiłyście? Moja skończyła 6m-cy a ja nadal wyparzam czyli umyte w pojemnik i do mikrofali.
Moje maluchy mają 8 miesięcy i wyparzam wszystko co 3-4 dni. Tzn myję dokładnie po każdym jedzeniu, jak mam akurat wrzątek to je płukam tym wrzątkiem, a co kilka dni po myciu także wyparzam. Ogólnie powinno się wyparzać do roku ale to też zależy od dziecka bo jeżeli ma skłonność do pleśniawek, stanów zapalnych jamy ustnej czy biegunek lub innych dolegliwości brzuszka to wyparzać trzeba dłużej. Także jeżeli jesteśmy gdzieś na wczasach gdzie jest inna flora bakteryjna też powinno się wyparzać nawet gdy dziecko ma już rok.
Ja przez pierwszy mc wyparzałam raz dziennie, w drugim mcu co drugi dzień, a w trzecim i czwartym raz na tydzień. Od piątego mca nie wyparzam butelek, tylko nowe. Mój syn do tej pory nie miał ani jednej pleśniawki. Ale on nie uzywa smoczka uspokajacącego ani nie oblizujmy jego łyżeczek
dzięki Marta-1987 czytałam sporo o butelkowych dzieciach i karmieni tychże i watki te znam teraz jednak chcę sprawdzić jak realnie każda z nas potraktowała to zagadnienie
Ja wyparzam raz na tydzień lub dwa, a tak to myję szczotką do butelek i płynem.
Ja przestałam wyparzać codziennie butelki po wizycie w szpitalu na rotawirusy - dostałam ochrzan, bo zbytnia jałowość, sterylność nie jest niczym dla dziecka dobrym i jest ono jeszcze bardziej podatne na jakiekolwiek wirusy, powstawanie pleśniawek itp.
Przestałam, gdy Mały miał 5 miesięcy i wyparzałam tylko po jakiejś wycieczce poza dom, podróży oraz raz na tydzień.
Po 6 miesiącu już utrzymywałam dalej tylko po podróżach aż do teraz, gdy synek ma prawie roczek.
Oczywiście wyparzam każdą nową butelkę, miseczkę, łyżeczkę, smoczek czy kubeczek zaraz po zakupie a myje je po każdym użyciu pod bardzo gorącą wodą z płynem.
mój synek ma 6mc i buteleczki wyparzam co 2dni a pkukam wrzątkiem po każdym zużyciu.
Nie wyparzajcie często. Dziecko musi mieć kontakt z bakteriami. Organizm dziecka musi nauczyć się z nimi walczyć, a tak nie ma co robić. Przyroda nie lubi próżni, więc organizm zaczyna reagować na substancje które nie pochodzą od drobnoustrojów. A to już może zapoczątkować alergię.
Ja wyparzam mojej córce wszystko raz na 3 dni ,po soczkach zawsze po umyciu jeszcze wrzątek wlewam do butelki ,córka ma 7, 5 miesiąca
Magdalenamsl to mamy dzieci w podobnym wieku hihi.
Ja wyparzam butelkę tylko przed pierwszym użyciem i robię tak od urodzenia mojej córki, mała ma w tej chwili 12,5 miesiąca. Smoczka uspokajającego wyparzałam również tylko przed pierwszym użyciem i później kilka razy jak wpadł pod łóżko, a tak to tylko płukałam pod bieżącą wodą. Mogłabym na palcach rąk policzyć ile razy wyparzałam cokolwiek. Moja córka jest okazem zdrowia, chora była raz, tydzień temu miała trzydniówkę, którą i tak przeszła bardzo łagodnie, bo max temperatura to było 38,9 stopni. Podejrzewam, że jej odporność bierze się między innymi stąd, że pozwalam jej mieć styczność z bakteriami i nie tworzę jej sterylnego świata.
Ja sterylizuję butelki w sterylizatorze zaraz po umyciu- synek ma niecały miesiąc. Myślę, że z biegiem czasu będę coraz rzadziej sterylizować, a od 6 miesiąca zmniejszę drastycznie częstotliwość sterylizowania. To chyba tak jak z praniem i prasowaniem rzeczy dla noworodków- do 6 miesiąca trzeba prać w proszkach dla dzieci i prasować po każdym praniu, a później można sobie odpuścić prasowanie bo wystarczy tylko pranie i to już w proszkach “normalnych” (oczywiście po wcześniejszym stopniowym przyzwyczajeniu skóry dziecka do takich proszków). Wszystko należy stopniowo robić
staram się nie popadać w paranoję m.in stąd moje pytanie natomiast młoda ma wadę serca i z drugie strony staram sięna nią chuchać
Przy córce dość często wyparzałam i miała problemy z pleśniawkami chyba z 3 razy w ciągu pierwszego roku życia. Przy synku za to od urodzenia wyparzałam tylko nowe butelki, łyżeczki, smoczki, miseczki itp. potem co jakiś czas zaleje tylko wrzątkiem na chwilkę ale to zdarza się raz w miesiącu. Synek ma 6 miesięcy i jeszcze nie mieliśmy problemu z pleśniawkami. Nie powinno się się przesadzać z wyparzaniem bo dziecko jak ma potem nabrać odporności skoro niema styczności z bakteriami?
Moja corka tez ma wade serca. Potem jest takie niebezpieceznstwo ze podczas choroby, stresu taka wada moze sie poglebic. Ale raczej nie wyparzalqbym za czesto bo dziecko musi byc odporne zeby nie chorowało
BeataP86 w proszkach dla dzieci powinno się prać przez kilka pierwszych lat dziecka, bo do 3 roku życia kształtuje się (rozwija) skóra dziecka. Zresztą tak samo powinno być z prasowaniem…
Przy drastycznym zmniejszeniu częstotliwości sterylizacji możesz spodziewać się, że dziecko zachoruje, nawet pojawią się pleśniawki.
Sterylizuje się coraz mniej, z czasem tym samym “dozując” ilość bakterii by nagle dziecko z jałowego świata nie wpadło w wir bakterii i zarazków.
Ja prałam w proszkach dla dzieci przez pierwsze 2 miesiące, potem stopniowo zaczęłam synkowi prać w normalnym proszku i obecnie w ogóle już nie używamy proszku dla dzieci.
Ja raz dziennie wyparzam a tak to myję w samej ciepłej wodzie smoczki wyparzam ponieważ tam rzuci natomiast większą uwagę zwracam na gryzaki i grzechotki tam najwięcej jest bakterii ale ze sterylnością nie ma co przesadzać chociaż ja mam nawyk trzymać wszystko w sterylności taka praca i to się mi wpoiło
Cerien ja miałam taki sam problem jak Ty:) od początku bardzo często wyparzalam butelki smoczki gryzaki i co tylko się dało. Mały 2 razy miał pleśniawki teraz gdy przestałam to robić i też wyparzam tylko jak coś jest nowe - problem z plesniawkami zniknął. Nie ma co przesadzać z sterylnoscia…
Na początku wyparzałam co każde użycie (a używałam bardzo rzadko butelek). Teraz raz na kilka dni, przy wyjazdach, ale też jeśli zapomnę butelkę po użyciu umyć. Tak na co dzień, jeśli mam wrzątek to przepłukuje wrzątkiem butelkę i smoczek. Florę bakteryjną synek na pewno sobie ładnie tworzy, bo wszystko w zasięgu ręki bierze do buzi. Raczkuje też a podłogi nie sposób utrzymać w czystości sterylnej.