Ja nam synka ale on nie ma swojego pokoju, mieszkamy w bloku mamy sypialnie , salon, kuchnia i kazienka i spi z nami w sypialni, teraz siw budujemy…ale kiedy to tam;-) ale mam koleżankę co ma w pokoju corki i syna zrobione z papieru grubego jakk blok techniczny kolorowy i wyciela sobie szablon motylka i przyklejala jako srodek a te motyle sa takie zgiete jakby latały…i takie oare rzedow w 4kolorach roz, niebieski, żółty, czarny i chyba bialy i pieknie to wyglada…a szwagier zrobil jakies samoloty z papieru i wzdłuż pokoju zawiazal na samej górze nutkę i na tej nitce wisi pare samolotow tez super to wyglada;-) naprawde samemu mozna super przystroic dziecięcy pokój;-)
Chciałabym wyszyć samodzielnie literki nad łóżeczko i może z dwie maskotki. Pierwsze zabawki, które będą pamiątka. Nie mam zamiaru zagracać całego pokoju, bo tak naprawdę to to wszystko cieszy nasze oko, a noworodek chce się tylko najszybciej, wysłać k mieć sucha pieluchę. Nie ma co szaleć. Myślę, że zrezygnuje z ochraniaczy na łóżko. Uważam, że jest to zbędną rzecz w łóżeczku.
Też nie jestem zwolenniczką baldachimu, ani dużej ilości maskotek, czy wszystkiego co nadmiernie zbiera kurz. Jedyne dekoracje to farba tablicowa i ramki ze zdjęciami. Literki nad łóżeczko fajnie wyglądają, ale te materiałowe trzeba często prać, a po takich praniach nie wyglądają już atrakcyjnie
Jestem mana dwojki dzieci i powiem ze u nas po narodzinach dzieciaczkow w pokoju panowal minimalizm. Bad lozeczkiem nie bylo baldachimu, maskotka byla jedna i to dopiero gdy maluszek zaczął sie do niej przytulac. Nie mielismy zbednych lapaczy kurzu. Teraz gdy spodziewam sie trzecuego dziecka urzadzimy mu rowniez kącik bardzo delikatnie i skromnie. Wiem ze teraz nie bedzie juz tak katwo bo coreczka juz wybiera ozdoby dla maluszka ale postaram sie ha przekonac zeby te ozdoby byly w jej pokoju.
Także jestem zwolenniczką minimalizmu. U mojej córki w pokoju będzie tylko mała szafa, komoda, łóżeczko i może jakiś fotel/krzesło bujane. Do tego niewielki dywanik. Bez zbędnych zabawek, baldachimów itd. Po pierwsze że względu na kurz, a po drugie nie ma co od razu dziecka przyzwyczajać do dużej ilości rzeczy, bo potem jak mu się już opatrzy wszystko, to ciężko je czymś zaciekawić.
Kiedy wynajmowalismy mieszkanie trzypokojowe, pokoik dziecięcy był pomalowany na biało, były tam tylko dwie białe komody i łóżeczko. Wyglądał pięknie ![]()
Teraz kiedy Zuza jest starsza, a my mieszkamy we własnym mieszkaniu dwupokojowym, nic nie idzie zgodnie z planem ![]()
Ale w domu będzie inaczej, po pierwsze więcej miejsca i w końcu rozwinę skrzydła w "dekorowaniu i gospodarowaniu przestrzeni " <3 <3 <3
Któraś używała łóżeczka jako dostawami do łóżka w sypialni? Moja koleżanka zachwala, ale w takim wypadku musiałabym kupić dwa łóżeczka, a to mi się nie uśmiecha.
Wiola my uzywalismy i bedziemy uzywac Chicco next2me dla mnie mimo.koniecznosci kupna 2 lozek to super rozwiązanie bo slsłużyło nam.jako turystyczne a wyjezdzalismy sporo. Z powodzeniem.mozna kupoc lozko 70x140 z odpinanym bokiem szczebelkow i masz dostawne a duze i mozesz takie przenieść do pokoiki maluszka. U nas w sypialni jest bardzo malo miejsca dlatego wzielismy takie male ale i tak synek spal w nim do 8m.z. wiec nie krotko ![]()
o zgubiłam ten wątek
mariee fakt ich śmieci to dzzieła sztuki zwłaszcza młodszej co wszystkie pudełka zbiera.
jeszcze co do dekoracji to ja po mału robie im z filcu
Ja też kupuje tańszy odpowiednik chicco next 2 me, Lionelo Theo. Chyba ma wszystkie funkcje takie same. Szare wygląda fajnie i będzie nam pasowało do sypialni.
Muszę się jeszcze zastanowić jak to rozwiążemy, bo mąż na różne zmiany pracuje. Jak będzie w nocy w pracy to wiadomo, że ja z maluchem śpię, ale jak musi wstać rano i nie może sobie pozwolić na zerwane noce że względu na odpowiedzialna pracę to nie wiem, chyba z maluchem w pokoju będę spała. Dlatego łóżko dostawne, choć bardzo pomocne u nas może być zbędne.
Mojej córki łóżeczko stoi w naszej sypialni. Mamy co prawda drugi pokój. Ale jeszcze nie jest urządzony. Mąż pracuję na trzy zmiany. A z córki spaniem różnie bywa. Ale to ja w nocy wstaję do dziecka czy zarywam noce. Męża jest ciężko obudzić jak śpi. Obudził się w nocy góra dwa razy ale to córka ząbek wychodził. A tak to może córka krzyczeć, a mąż śpi. Więc córka śpi z nami w jednej sypialni. Po za tym mąż nie chcę bym z córką przeniosła się do drugiego pokoju ze spaniem. Twierdzi, że nie po to się ożenił żeby sam spać i mu to nie przeszkadza jak córka w nocy nie śpi.
Mój też twierdzi, że mu nie będzie przeszkadzać, ale się okaże.
ja i tak sądzę, że ucieknie do salonu spać po kilku nocach ![]()
Mój gdy by mógł to z pewnością by się przeniósł ze spaniem do innego pokoju. Ma bardzo lekki sen. Nie to co ja hahah
To tak jak ja. Śpię jak mysz pod miotłą. Byle drobny hałas, a ja już się budzę.
Moj maz tez z tych śpiących twardym snem ale przez pierwsze 3miesiace zawsze wybudzał sie jak synek pojekiwał i bralam na karmienie czy musialam zmienic pieluszkę.
Co prawda rano 90%tych nocnych budzen nie pamietał bo siadal tylko i pytal cos ci.pomoc? No przy kp to niewiele mogl pomoc;p wiec szedl spac dalej. Jak mlody mial ok pół roku to nawet kwekanie czy miejszy placz go już nie wybudzały ![]()
A spimy osobno tylko w chwilach gdy musi w srodku nocy wyjechac i to od niedawna gdy synek zaczal reagowac na nasze budziki. Do kiedy spał nawet przy budziku to spaliśmy zawsze razem. Jakoś nie braliśmy innej opcji pod uwagę. Prace ma odpowiedzialną, do tego jak synek byl maly dzien w dzien dojeżdżał do pracy 150km w jedna stronę i nigdy nie narzekał;) tak wiec trzeba sprawdzić w realnym życiu co u nas bedzie ok ![]()
Ja robiłam coś w stylu girlandy. Nad lozeczkiem. Ulubione kolory noworodka: bialy i czarny
powycinalam z brystolu bialego i czarnego rozne ksztalty:kolko, serce, auto itp. Zrobilam w nich mala dziurkę, zawiazalam sznureczkiem i wszystko przeciagnelam na taśmę. Bylo to na prawde ladnie i mega tanie
A mlody lubil na patrzec. Pozniej mozna zrobić cos w tym stylu, ale inne wzory i kolory ![]()
Jeśli chodzi o pokój dziecka to też lubię minimalizm dlatego pokoik wymalowany na jasno szary to tego będzie białe łóżeczko, biała komoda , fotel i kilka drobnych dodatków w zależności od płci dziewczynka -pudrowy róż lub chłopiec żółty:-)
A u nas pokoik nadal “się robi”. Ale pewnie dlatego ze chcemy to ogarnąć sami
mamy jedną ścianę zielona i trzy szare. Na zielonej przyjleilismy naklejki ścienne - czarne koty i lampę. Drzwi pomalowalismy czarna magnetyczna farba tablicowa- tak ze można magnesy przywieszac i malować kreda. Mąż teraz projektuje łóżko-domek, na wzór jakiegoś które nam się spodobało, ale kosztuje majątek
stwierdził że umie sam zaprojektować i zrobić takie, wiec po co przepłacać
no i szafę tez mąż projektuje sam, ale to jest póki co w powijakach, bo nie wiem do końca co bym tam chciała
a ponponow i innych kurzozbieraczy nie mamy,bo ja razem wole minimalizm ![]()
Witarz, brzmi bardzo przyjemnie
masz jakies fotki pokoiku?