Czytanie bajek dla dziecka ponad rok

Hej, synek ma rok i 3 miesiące… i niestety wszytskie próby zatrzymania go choć na chwilę legną w gruzach… próbuje pokazywac obrazki, czytac z modulacją głosu zeby go zaciekawić… i nic… nie mam takiego doswiadczenia, bo starszy non stop z ksiazkami chodził ogladał itp. a drugi synek niekoniecznie… na chwile poprzewraca kartki i leci dalej w swiat… macie jakies posmyły? czytanie przed snem odpada bo go bardziej rozbudza niz usypia :frowning:

Taki wiek :wink: moj starszak tez pokladal sie i lezal jak dlugi sluchajac jak czytamy, mial wtedy takie lezakowanie. Czasem pokazywal obrazki.
Mlodszy natomiast wiecznie sie gdzies spieszy :rofl: da nam ksiazke, ja zaczynam czytac i albo przewraca kartki albo zamyka nam ksiazke ze juz, albo ucieka :rofl:
Narazie jestesmy w fazie audiobookow podczas podrozy zamiast muzyki. Wtedy jest w miare spokojny ale czy slucha ? Tego nie wiem :rofl: w kazdym razie mam straszny bol bo wiem jak czytanie jest wazne i starszy uwielbial od zawsze a mlodszy ma z tym trudnosci :rofl:

1 polubienie

troche mnie pocieszyłaś :stuck_out_tongue: myślałam że to tylko mój wiecznie gdzieś pędzi i nie usiądzie na tyłku :stuck_out_tongue:

Mój córka ma tak samo. Przyniesie książek, ale jak zacznę, to albo mi zabiera, pokazuje coś, zamyka, przynosi drugą :rofl:myślę, że tu ważny tezbjest sam nawyk i zainteresowanie tą książką, a skupienie na niej uwagi przyjdzie z czasem

1 polubienie

Na spokojnie. Każde dziecko jest inne. Mój lubi oglądać książki ale na przykład syn szwagierki ma już 5 lat i książki do ręki nie weźmie. Ale madralinski jest i ma różne zainteresowania…. Może twój też tak ma że akurat książki go nie interesują….

Mój ma 3 latka i nie lubił czytania książek od samego początku. Usiądzie ale on opowiada co tam się dzieje jak czytam jest zerowe zainteresowanie. Uważam że nie każdy musi lubić czytanie książek. Nie zmuszam go również do tego. Gdy weźmie książkę i sam wymyśla historie wyobraźnia pracuje dużo bardziej niż kiedy bym mu czytała.

To mojemu się włączyło to w żłobku bardziej. Teraz wyciąga książeczki i przynosi by mu opowiadać i wynajduje kotki i pieski ….
Ale lubi też jeść książki więc muszę uważać. Wszystkie są nadgryzione :rofl:

1 polubienie

mój mały w żłobku jest od 4 miesiąca życia :stuck_out_tongue_winking_eye: książeczki widze na fotach ze i tam go nie interesują :stuck_out_tongue_winking_eye: bardziej teatrzyki kukiełkowe widziałam ze fajnie siedzi zaciekawiony :smiley: ale ja takich zdolności to aż nie mam :stuck_out_tongue_winking_eye:

Ooo mój też lubił jeść książki hahaha. Przeszło mu na szczęście ale nie lubi jak mi czytam. Za to opowiada niestworzone historie i wszędzie gdzie widzi jakąś postać to mówi że to on jak był duży :rofl::rofl:

1 polubienie

:rofl: widać ma rozbudowaną wyobraźnię…. Mój je wszystko co jest papierowe :rofl::face_with_peeking_eye::blush:

U nas pierwsze książki mają poobgryzane brzegi i te plecki :sweat_smile::rofl:

1 polubienie

U mnie mają poobgryzane rogi i to w różnych miejscach :upside_down_face: jakby je jakaś mysz wyjadała

Nie u nas żaden nie obgryzał… ale jakoś do czytania z tym drugim, to masakra… nie wiem jaką pore dnia wybrać zeby mu czytać ;D

To u nas tak to wygląda

Ta książeczkę schowałam

1 polubienie

To ładnie podgryza książeczki synek . Ciekawe jak będzie u mnie :rofl:

Ty ale wiesz że w żłobku go nauczyły ciocię chyba bo jak pogryzie to przychodzi i pokazuje język by mu wyjąć to a czasem sam wyjmuje i leci do nas by nam dać to co mielił w buzi :joy: to jest takie slodziakowe i wzruszające

Hahaha domyślam się , że to musi być słodkie :smiling_face_with_three_hearts:. Faktycznie pewnie w żłobku się nauczył.

1 polubienie