Roksana mi też się wydaje, że może przyzwyczajaj Synka do stałych posiłków stopniowo. Nie tak od razu rewolucja ale małymi kroczkami ale stanowczo.
Też tak właśnie myślałam żeby zrobić to stopniowo, ale dzięki waszemu wsparciu dostałam takiej motywacji że chciałam wszystko naraz ![]()
Planowanie posiłków może okazać się całkiem dobrym pomysłem.
Stwierdziłam że dam sobie tydzień żeby obserwować synka i zobaczyć co lubi jeść i mniej więcej o ktorych godzinach jest głodny.
Stopniowo na pewno będzie najlepiej. Ja też planuję wszystko dzień wcześniej. często jest też tak, że zrobię coś a córka w ogóle nie tknie. No trudno, uznaję, że gdyby była głodna to by zjadła. Namartwiłam się ogromnie, gdy był tydzień, że nie chciała jeść obiadów, w sumie tylko mleko. Ale to przez zęby i chorobę, bo gdy wyzdrowiała wszystko wróciło do normy. Postaraj się wprowadzić 5 posiłków, aż synek przyzwyczai się. Dużo cierpliwości ![]()
Margos na chwilę obecną ciągle chorujemy … Już mnie to powoli wykańcza bo co tylko wyrobimy sobie z małym jakiś nawyk to on znów chory ![]()