A konsultowalas to z pediatra? W tym wieku podstawowym posiłkiem Twojego synka jest mm, az dziw, ze jak mówisz, ma tyle energii. A jak z przybieraniem na wadze?
Dobrze ze się nie poddajesz i próbujesz, bo im będzie starszy tym może być trudniej nauczyc go nowych smakow. A próbujesz podawac mu dania ze słoiczków? Maja rzadka konsystencje i może będzie mu łatwiej to przełknąć.
Roksana a jak wygląda jego waga i wzrost na siatkach centylowych?
Ja też mam bardzo żywe dziecko które w wieku twojego sz kraba musiałam karmią trochę na siłę albo zabawiac bo mógł nie jeść cały dzień nic i to nie z powodu braku apetytu tylko z powodu czasu.
Siedzenie przy jedzeniu było nudne. Też się buntowajam że nie będę zabawiac że tak nie powinno być ale wolałam żeby jadł. Szczerze mówiąc moje zdziwienie jest ogromne bo nigdy nie spotkałam się żeby dziectm piło po roku aż tak dużo mleka stąd mój szok . No i dziwi mnie trochę podejście pediatry bo jak mówię pomijając ilość to ta częstotliwość posiłków jest zdecydowanie za duża. Czy synek domaga się jeść tak często? Jak to
Robi i czy domaga się konkretnie mleka?
Synek przy wzroscie 95 cm waży 11 kg.
U nas wygląda to tak : karmienie poranne zaczyna się o godzinie 7:00 (90ml mleka). Po dwóch godzinach synek sam przynosi butelkę domagając się jedzenia, wtedy robię mu kanapkę (z której zje same skórki) oraz dostaje owoc (zje cały). Po pół godziny znów ta sama sutuacja (przynoszenie butelki). Jeśli nie zrobię mu mleka to jest histeria niesamowita - zrobię, zje całą przygotowaną porcję. Jeśli chodzi o karmienie w krzesełku próbowałam wszystkiego, w grę nie wchodzi jedynie jedzenie przy ogladaniu bajek (nawet jeśli miałoby pomóc). No i tak samo to wygląda z innymi posiłkami niestety …
Jeśli chodzi o stałe pokarmy o konkretnych porach to próbowałam chyba wszystkiego, co doprowadziło do tego że synek zamiast przybierać na wadze to z niej spadał.
Dla mnie też jest to uciążliwe (takie częste szykowanie mleka), ale nie wiem już co poradzić bo wszystkie złote rady w przypadku mojego syna działają dokładnie na odwrót.
A sił i zapału też mam niewiele zwłaszcza że od urodzenia małego sypiam przez te nocne karmienia po 2 godziny na dobę… dodam, że w nocy nie da się go niczym oszukać … próbowałam milion razy
Kurcze Roksana masakra jakaś. Synek jest bardzo wysoki i raczej szczupły nawet pewnie za. Porównuje z moim który ma 21miesięcy i 85cm tak więc aż o 10mniej i 12kg i nie jest gruby a w siatkacp centylowych równo z połowie. Proponowałb bym Ci zrobić podstawowe badania krew i mocz bo może tu jest jakiś powód. Po drugie skoro synek je głównie mleko to w tym wieku może mieć już anemię . Wiem że łatwo się mówi ale ja bym po pierwsze schowaja butelkę z zasięgu rąk i widoku małego i proponowala wtedy produkty stałe. I spróbowała go przetrzymac dzień dwa z mniejszą ilością mleka np 3razydziennie. Może jeśli rzeczywiście będzie głodny to i inne rzeczy zje. Czy synek coś pije prócz mleka? Nie mam innego pomysłu ale chyba zgodzisz się w.nami że sytuacja normalna raczej nie jest. A co będzie jeśli będziesz chciała oduczyć butelki co niebawem powinno nastąpić? Synek w ogóle nie będzie jadł? Co do nocnego karmienia to je niewiele z dzień więc w nocy nadrabia i myślę od dopóki nie zacznie w dzień jeść w miarę normalnie to nie ma co próbować oduczyć jeść w nocy bo raczej się to nie uda. Wiem że przy swoim dziecku serce się kraje ale niestety obawiam się że synek już jest na tyle duży i rozumie że jeśli nic nie zje i będzie płakał to i tak dostanie mleko więc po co ma się męczyć. Jedzenie trzeba pogryzc pomęczyc się on i nowe smaki. A od kiedy synek tak ma? W sensie od jakiego wieku je tak często co.ciekawi mnie jak to się zaczęło bo ja mówię nawet noworodka tak często nie karmijam
Moja mała rano zjada 150-180 mleka i wieczorem 210 ale zagęszczam kaszką , w nocy już jej nie karmię chyba ,że się przebudzi na dobre to wtedy zrobię jej butelkę .
Roksana a próbowałaś metody Blw , tak aby synek sam jadł . Bo u nas to się sprawdza . Fakt trzeba sprzątać ,ale dziecko zjada tyle ile potrzebuje.
A próbowałaś troszkę przegłodzić synka ?
Justyna te wszystkie cyrki z karmieniem zaczęły się jak lekarka kazała nam przejść na normalne mleko i zobaczyć czy alergia ustapila (synek miał rok). Po 2 tygodniach zaczęły się problemy ze wszystkim, nie chciał również jeść pokarmów stałych. Do tego pojawiła się swedzaca wysypka. Po tych wydarzeniach przez miesiąc miał jeść tylko mleko (Nutramigen) aż objawy miną.
Z chęcią bym przeglodzila synka i zamiast mleka dawała normalne posiłki, ale co zrobić jak on do jedzenia jest taki wybredny że ręce opadają ? Najchętniej jadlby tylko rosół albo zupę pomidorową z ryżem … oczywiście spróbuje wypracować sobie jakąś metodę ale szczerze mówiąc kiepsko to widzę … ![]()
A badania krwi i moczu robione w zeszłym tygodniu są idealne.
Roksana więc proponuję spróbować metody tak jak poleciła Moona BLW może wtedy synek przekona się do jedzenia stałych posiłków.
Dobrze ze chociaż badania ok no i synek nie ma nadwagi więc to plusy. Ale chyba musisz się zmobilizować i zawziąć i próbować do skutku no bo w końcu musi zacząć jeść coś innego niż mleko. Dziewczyny mają rację synek już starszy spokojnie można BLW może go to przekona. Spróbuj dawać też widelec do jedzenia moje dziecko np nie chciało jeść owoców tylko w formie musu do momentu aż dałam widelec i nadziewa sam i je. Oczywiście na początku pomagająm teraz robi to sam. On np rączka jeść nie chce bo nie lubi mieć brudnej. Pedant po mamusi:-D
Haha Justyna, Twoja krew, musisz byc dumna;) Ja tez jestem straszna pedantka i nie znosze jak córka sie brudzi, a ona jak na złość uwielbia jeść rękoma i ściąga śliniak…musze przebierac ja po każdym posiłku;) Nie wdala sie we mnie…
Roksana, metoda blw to rzeczywiście dobry pomysł, podaje link o tej metodzie, jest tam kilka fajnych porad, ktore moze Ci sie przydadza: http://lovi.pl/pl/dieta/554/1
Dobrze ze wyniki sa idealne, waga też nue budzi zastrzeżeń moim zdaniem. Masz w domu małego niejadka, którego musisz sposobem przekonać do innego jedzenia. Przede wszystkim nie dawaj mu mleka na żądanie, dziewczyny mają racje, skoro mu ulegasz i dajesz mleko, kiedy synek chce to juz sie nauczyć, ze dostanie to czego chce. Możesz próbować robic np, śmieszne kanapki, pokrojone na male kawaleczki w roznych ksztaltach, trójkąty,kwadraty itd. Mozna kupic rozne formy do smażenia naleśników. Siostrzenica była niejadkiem, nawet Apetizer na nia nie dzialal. Siostra wymyslala różności, kupila takie właśnie formy, serce, i motylek i Mala chętnie wtedy jadła naleśniki. To wymaga sporo pracy, energii i cierpliwości, ale czasami warto. Powodzenia!
Ewelina jestem dumna bardzo:-D mąż narzeka co ja zrobiłam z naszego syna a on jak ubrudzi bucik na spacerze to co chwile będzie stawał i pokazywał że jest brudny:-D jak w lato byliśmy na lodach i mały dostał wafl a razem z serwetka i trochę mu brzegi smarowajgpmw naszymi lodami to jak zjadł to serwetka wytarl buzię:-D umieralismy ze śmiechu. Teraz to norma jak dasz mu po jedzeniu serwetkd że wytrze buzię. A jak ma kanapki np z serkiem do smarowania i ubrudzi rączkę to piszczy niesamowicie wyciąga ja i domaga się natychmiast wytarcia.
Ja też nie lubię jak się ubrudzi jedzeniem dlatego moje dziecko bardzo długo nie jadło samo. Nie byłam w stanie tego przejść żeby smarowaj się jedzeniem
Mega! Super chłopak:D ze mnie sie wszyscy smieja, ze nue pozwalam córce żadnych lizaków, czekoladek, nie daje zupy jej samej jesc…na samą myśl jest mi gorąco;) Pozostałe rzeczy daje jesc jej samej bo nie ma az takiego sprzątania, noi musi się uczyć;) hihi
Zaskakująco wiele spraw nas łączy i mamy podobne charaktery…![]()
Tak zdecydowanie:-D mnie wszyscy namawiałg na blw i twierdzili że i tak nie ominę etapu syfu bo dziecko się uczy i dotykając i rozcierajac poznaje wszystko. Wkorzajam się strasznie bo nie byłam w stanie tego przejść próbowałam że.3razy efekt ja wściekła aż mnie nosiło i musiałam się mocno powstrzymywać żeby nie makrzyczeć na niego? A za co? I stwierdziłam że nie nie będę stresować siebie i dziecka i odpuszczam. Wszyscy dookoła kalejd z niego robisz musi się nauczyć itd. Olewajam. Mikus zaczął sam jeść około 1.5dopiero i to też rzeczy którymi się mało ubrudzi i radził sobie świetnie zwłaszcza widelcem i ominął etap rzucania jedzeniem i wcierania go sobie z twarz i we włosy. Więcej rozumie i wie do czego jest jedzenie. Ale zupy i kaszy nadal sam nie je. Czasem bierzemy razem łyżeczkę i ja mu pomagam nabrać i donieść ale drugie danie owoce kanapki omleta pięknie je sam.
No i poszłam dziewczyny za waszą radą i tak o to wyglądał nasz dzień do obecnej godziny - pierwsze poranne karmienie (mleko 90ml, godzina 7:00), o 8.30 przyniósł butelkę ale zabrałam i zrobiłam mu kanapkę (nakarmił nią kota), więc stwierdziłam że głodny nie jest. O 9.30 już szalenie domagał się mleka bo stał w kuchni i nie mógł znaleźć butelki
histeria nie z tej ziemi. O 10 dostał zupę, zjadł całą miseczkę no i o 11:15 już przed spaniem wypił mleko (120 ml). Teraz będzie spał do 14.
Mam nadzieję że z resztą dnia pójdzie nam równie fajnie.
Roksana gratuluję
super Wam poszło jak na pierwszy raz.
trzymam kciuki. Daj znać
I ja przyłączam sie do gratulacji:) Świetnie Wam idzie. Super, ze sie starasz, nie ulegasz i jesteś konsekwentna. Na pewno nie jest Ci łatwo, tym bardziej ze synek jak piszesz wpadł w histerię, grunt, ze sie udało. Trzymam kciuki za reszte dnia, zeby tez poszło tak dobrze:)
Roksana gratulacje a jednak udało się i zjadł zupkę super
Trzymam kciuki oby było tak tak dalej
Daj znać jak Wam idzie ![]()
No niestety druga połowa dnia już nie poszła tak lekko
szkrab wstał o 13:45 dostał mleko (120) jeszcze mu się przysnelo i ogólnie z łóżeczka wyszedł o 14:15. Byliśmy u lekarza, młody choruje na każdego zęba, po powrocie do domu, czyli o 16:30 znów dostał mleko (90), ale przyznam się wam dziewczyny że to tylko z wygody. Za mało czasu żeby przygotować podwieczorek, zmeczony i chory szkodnik i tak wyszło. Wiem, że to żadne usprawiedliwienie ale obiecuję poprawę
U nas tez co ząb to choroba. Trzymam kciuki za szybki powrót synka do zdrowia. Podczas choroby nie powinno sie zmuszać dziecka do jedzenia. Dawaj dużo pić, wode albo herbatki malinowe, co synek lubi. Jak poczuje sie lepiej to na spokojnie zacznij od nowa. Konsekwentnie do celu:) Dobrze Ci szlo do południa, napewno sie uda. Trzeba sie troche nagimnastykowac, szykowac, gotowac itd, ale taka nasza rola:)
Roksana rozumiem Cie bo wiem że łatwiej zrobić mleko niż kombinować zdrowy posiłek. Ja tak miałam w weekendy rano kiedy wstawajam na chwilę ogarnąć synka ubrać itd a potem szłam dalej spać i mąż się nim zajmował. Łatwiej było mi zrobić butle mleka i dać z łóżku niż wstawać i robić kanapki do tego warzywo by się przydało… Ale mój synek sam rozwiązał problem poprośtt przestał chcieć jeść mleko rano.
Musisz też się przyzwyczaić do innego żywienia. Polecam planowanie posiłków na cały dzień z góry jest łatwiej ja tak robię do tej pory. Nie zrazaj się i nie poddawaj:-) trzymam kciuki
Roksana dużo zdrówka dla synka .
Może tak na początek spróbuj synkowi właśnie rano dawać butlę a później jakieś inne jedzonko a po południu jak je butle niech je żeby tak na raz nie zmieniać mu tych wszystkich posiłków i nie odstawić go od buteleczki.
Przez kilka dni co rano po butli daj mu normalne jedzenie co kilka dni zwiększaj mu o jedną porcje innego jedzenia .
Nie poddawaj się
to prawda przy szykowaniu posiłków dla malucha trzeba się naszykować , butla jest dużo wygodniejsza .