Hej Dziewczyny! Pytanie do mam, które pierwszy poród miały ciężki. Czy zdecydowałyście się przy drugim porodzie również rodzić naturalnie? Prawie dwa lata temu miałam swój pierwszy poród. Z dość silnymi bólami pojechałam na porodówkę w środę o godz 13-ej. Od godz 20-ej zwijałam się z bólu, nie byłam w stanie leżeć, ani siedzieć... O 8-ej rano kolejnego dnia przebito mi wody, które były zielone. Pełne rozwarcie pojawiło się dopiero o godz 12-ej. O 14-ej za pomocą kleszczy urodziłam synka... Pękła mi przy tym szyjka, dodatkowo lekarz mnie naciął. Nie mogłam sama urodzić, mimo tego, że dziecko nie było jakoś super duże (3660g). Ordynator kilkukrotnie przychodziła i mówiła lakarzowi, żeby zrobili cesarkę, bo ja już nie mam siły, a rozwarcia nadal nie było. Jednak lekarz uparł się, że wyciągnie Małego kleszczami. Z dzieckiem na szczęście było wszystko ok. Jednak u mnie po szyciu rana się rozeszła, pojawiło się dodatkowo zakażenie i dostałam silnej anemii (hemoglobina 6.0). Po trzech dniach zostaliśmy wypisani do domu, z antybiotykiem, który miał wyleczyć zakażenie rany. Nie byłam w stanie funkcjonować, wszystko mnie bolało. Nie mogłam siedzieć. Położna w domu po obejrzeniu mojego krocza, powiedziała, że w życiu takiej masakry nie widziała... Po dwóch tygodniach gdy rana się wyleczyła, wróciłam do szpitala na ponowne szycie. Dostałam znieczulenie w kręgosłup, i zszyli od nowa. Znów ból. W efekcie po 1,5 miesiąca od porodu byłam w stanie w ogóle usiąść.... Teraz jestem w drugiej ciąży i nie wyobrażam sobie rodzic naturalnie i znów przechodzić przez masakrę. Dziewczyny co myślicie? Co radzicie? Próbować rodzić naturalnie czy "załatwić" sobie CC? Proszę o wyrozumiałość, gdyż nie chce pójść na łatwiznę i załatwić CC przez "widzimisię", jednak jest to dla mnie naprawdę ogromny stres...
Za mną dopiero 1 poród ale gdy czytam twoja historię to aż mnie wszystko boli i z jednego zdania na 2 coraz bardziej. Grr okropnie ci współczuję że tak to u Ciebie wyglądało wiadomo że porod nigdy nie będzie przyjemny i wiąże się z dość sporym bólem ale po tym co zrobili w twoim przypadku pewnie każda by się zrazila. Moje zdanie jest też takie że każda kobieta powinna mieć wybór tego jak chce rodzić i jeśli nie czujesz się na siłach to spróbuj może załatwić tą cesarke.Mimo wszystko po tej całej traumie moze to będzie lepsze dla Ciebie i dziecka niż byś się miala okropnie denerwować przed porodem i spinac w trakcie a urodzić przeciez jakos musisz
Mamą być - chodzę teraz do lekarza, który pracuje w tym samym szpitalu, w którym rodziłam. Tamten lekarz przeniósł już się gdzieś indziej... Zdecydowałam się na prowadzenie ciąży tutaj, ponieważ byłam zadowolona z opieki, położne super co chwilę ktoś przychodził do mnie, pytał jak się czuje. Panie od noworodków pomagały przy dziecku. Ogólnie super opieka i warunki. Opowiadałam obecnemu lekarzowi o tym co przeszłam i on nadal namawia mnie na to bym próbowała rodzić naturalnie... Bo podobno drugi poród jest łatwiejszy. Ale jeśli nie będę dawała rady to nikt mnie nie będzie zmuszał, tylko zrobią tą cesarkę. A nikt już tam kleszczami nie wyciąga dzieci... Nie wiem co myśleć, strasznie się boję. Moja mama miała 5 porodów i przy każdym strasznie się męczyła. Moja siostra niedawno urodziła drugie dziecko i też trwało to bardzo długo i przeszła bardzo boleśnie zarówno pierwszy poród jak i drugi...
To niezłego lekarza trafiłaś, nie ma co... Ja co prawda mam poród dopiero przed sobą, ale gdybym raz przeżyła coś takiego jak ty, to nie robiłabym sobie żadnych wyrzutów, że nie chcę rodzić SN. Przeżyłaś traumę i jeżeli czujesz, że CC będzie dla ciebie lepsze, to je sobie załatw i na nikogo się nie oglądaj. Stawiaj swój komfort psychiczny i fizyczny na pierwszym miejscu, a nie czyjeś zdanie, nikt za ciebie dziecka nie urodzi.
Kareo- no właśnie tak czuję, że nie chcę nawet próbować, bo jest to duży stres dla mnie... Tylko kwestia tego do jakiego specjalisty się udać, by wypisał coś na cesarkę... Zrobiła mi się teraz przepuklina. Wczoraj jak byłam u ginekologa na wizycie to oglądał, ale on twierdzi, że nie jest to przeciwwskazanie do porodu naturalnego... Więc muszę kombinować gdzieś indziej.
Embia, proste, do psychologa, tego nikt nie powinien podważyć. A masz podstawy do tego poniekąd.
Mówi się, że drugi poród jest łatwiejszy, ale to nie reguła, może być o wiele gorszy. Jak czytam to mi słabo. U mnie nikt na siłę dziecka nie wyciągał, a była cesarka po nieudanej próbie i mam super wspomnienia. Kolejny raz pewnie właśnie bym chciała próbować, ale ja obawiam się tego, czy na pewno nie trafię na takiego lekarza co Ty, który na siłę będzie chciał mnie doprowadzić do sn.
Embia jak to czytam to aż mi gorąco . To będzie mój pierwszy poród wiec za dużo nie mogę powiedzieć ale jak teraz masz jeszcze przepukline to tez współczuję. Do lekarza chodzisz na NFZ czy prywatnie ? Może warto pójść do innego
Do lekarza chodzę na NFZ. Jest to naprawdę bardzo dobry lekarz, bardzo dokładny. Duzo moich koleżanek do niego chodziło i były bardzo zadowolone. No i właśnie też słyszałam, że on jest taki, że nie męczy, jeśli widzi, że kobieta nie daje rady, nie ma rozwarcia to cesarka...
Myślałam o tym właśnie, żeby załatwić sobie u psychiatry, że boję się tego porodu. Ale myślę czy w szpitalu nie będą tego podważali czy coś, no bo wiadomo, że jak od psychiatry to załatwione ot tak... Myślałam o jakimś innym specjaliście, który coś wynajdzie i nie będzie to podejrzane... Za tydzień umówiłam się do chirurga, takiej babeczki, która przyjmuje prywatnie i wystawia L4 itp. Chce żeby zerknęła na tą przepuklinę i może z nią zagadam o jakimś zaświadczeniu na CC.
Jak czytam twoją historię to mam ciarki ale jednoczesnie też jestem pełna podziwu. Ja co prawda rodziłam tylko raz i poród wspominam... Hymmm dobrze? 4.5 h, bez nacięcia, odrazu po porodzie bylam na chodzie. Teraz jak myślę o kolejnym dziecku to jestem już przerazona bo boje się ze nie moge miec tyle szczescia i za drugim razem tak swietnie sobie poroadzić.
Wydaje mi sie że poród porodowi nie równy i nie da się powiedzieć ze jak jeden byl cieżki to kolejny też taki będzie. Kobiety mają różne doświadczenia.
Embia jeśli nie czujesz się na siłach i masz duże obawy to wybierz cc. MMasz co do tego bardzo duże podstawy. JJa Ci się wcale nie dziwie. Bardzo Ci współczuję że musiałaś przechodzic przez taką masakre bo takiego lekarza to...... co sobie uwali że kobieta ma urodzić naturalnie za wszelką cenę. ... dramat . Jeśli jednak chciałabyś spróbować to spróbuj porozmawiać ze swoim lekarzem któremu ufasz jak rozumiem. OOpisz wszystko . Jeśli on będzie miał dla Ciebie rozwiązanie które uspokoi Cie na tyle że będziesz chciała spróbować naturalnie to super jeśli nie, to poproś jeśli będzie Ci lepiej o CC .
Ja po takich przejściach to podejrzewam ze nie zdecydowała bym się już na druga ciąże . Idź do psychiatry powiedz jak jest i wtedy wybadaj swojego lekarza na ten temat czy zrobi ta cesarkę czy nie . Jsk pracuje w szpitalu to możesz sie bezpośrednio z nim umawiać . A jak będzie na nie to ja bym szukała innego szpitala bo komfort psychiczny jest bardzo wazny . miałam cc z zaświadczeniem od psychiatry i ona powiedziała ze często jest tak ze lek tak paraliżuje kobietę ze nie jest w stanie urodzić SN bo poród w dużej mierze zależy od głowy
Myślę, że nic innego nie wykombinuje i będę musiała iść do tego psychiatry. Przed tamtym porodem byłam bardzo nastawiona na poród naturalny. Dużo chodziłam, codziennie na spacery do 9-go miesiąca. Myślałam, że szybko pójdzie. Jednak niestety, chyba nie od tego zależy czy się szybko urodzi czy nie.... Ja też myślałam, że już się nie zdecyduje na drugie dziecko, ale jednak nie wyobrażam sobie mieć tylko jedno, bo sama mam czwórkę rodzeństwa. ;)
Embia jeżeli zdecydowalas się na drugie dziecko bo tak traumatycznych przeżyciach jesteś silna osoba. Wybranie opcji pomocy u specjalisty jest chyba bardzo dobrym wyborem. Powodzenia
Mój drugi poród był lżejszy, do tego stopnia że czułam lekkie skurcze a to były już skurcze parte :D
Embia kazda ciąża inna.i nie oznacza ze bedzie taka sama jak poprzednia. Natomiast to co opisujesz faktycznie skłaniałoby mnie to wybrania cc.twoje obawy sa bardzo zrozumiałe,strach przed porodem moze zle wpłynąć na ciebie i poród. a Masz mozliwość rodzić w innym szpitalu??? byc może tamten lekaz po prostu "nie nadawał sie "Po drugie wyjasniłabym ginekologowi co było przy pierwszym porodzie to może by ci doradził co w takich sytuacjach najlepsze
Rodziłam 4 razy sn. Pierwszy poród to był koszmar wywoływany oxy po 30h od odejścia wód płodowych, przez 6h masaż szyjki ból okropny. Miała mieć już cc, ale udało się mialam nacięcie krocza, fakt bardzo tego nie poczułam gorzej było z szyciem, również źle je wspominam. Natomiast drugi oraz trzeci wspominam dobrze bez nacięcia i szycia ból do zniesienie po dwóch godzinach chodziłam jakbym nie rodziła . Natomiast ostatni też bez cięcia i szycia natomiast miała bóle krzyżowe, bardzo nie miłe. Wydaje mi się że każdy poród jest inny i nie da się tego przewidzieć, moja koleżanka miała lekki pierwszy poród, a drugi wspomina bardzo źle. Jeżeli naprawdę się boisz i wolisz cc to cem�
Mój pierwszy poród to była lateizna chociaż musieli mnie na iść i szycie nie należy do przyjemnych to był szybki. Natomiast drugi bez macie ja ale dłuższy i bardziej bolesny. Nigdy nie ma na to reguły każdy poród jest inny o tyle przy kolejnym jest łatwiej że już ma się jakieś doświadczenie. Jeśli bym zdecydowała się na Twoim miejscu na kolejny poród sn to napewno nie w tym szpitalu i nie z tym lekarzem. Jeśli się boisz to CC nie jest czymś złym. Moja siostra bardzo bała się porodu i 2 razy miała CC . Nie ważne jak się rodzi ważne by było to jak najlepsze dla Ciebie.
O matko współczuję takich przeżyć i rozumiem obawy przed kolejnym porodem, na szczęście ja nie miałam tak trudnego porodu bo rodziłam kilka godzin od odejścia wód to po 5godz mała byla już na świecie
Nie mogę aż tego czytać. Niedługo będę mieć pierwszy poród i nie chce się źle nastawiać od początku
Współczuję że musiałaś przez przez takie piekło. Uważam że nie ma w tym nic wstydliwego że boisz się kolejnego porodu siłami natury, niestety nikt Ci nie obieca że drugi poród będzie mniej bolesny. Jeśli masz obawy przed takim porodem to zawsze możesz poprosić swojego lekarza o cc lub zabrać do szpitala stosowne zaświadczenie.