No właśnie wszystkiego są plusy i minusy ja już się przyzwyczailam. Minusem na pewno jest to ,że jest o wiele więcej wydatków. A plusem to , że jest się do kogo przytulać, całować. są super dni, są takie normalne i takie ciężkie jak dziś. Córka źle spała w nocy. Mnie dopadła taka migrena że hej. Ale jutro mam nadzieję , że będzie lepiej. A powiem wam, że bardzo nie lubię jak ktoś mi mówi że mi współczuję. Współczuć można osobom, które np nie mają dzieci bo nie mogą, a nie tym co mają. Pewnie chodzi im o to że mam dużo pracy, obowiązków ale wolę jak mówią "podziwiam", to takie budujące i wtedy mi się wydaje że jestem silna.
Lena ja jeszcze raz napisze że Cię podziwiam za takie podejście również ;) masz rację współczuć można tym co chcieliby mieć dzieci a nie mogę albo tym co oddają swoje dzieci bo zapewne ciężko im z własnym sumieniem (przynajmniej ja tak do tego podchodzę). Ważne jest że wiesz dla kogo masz żyć i po co to wszystko robisz ;)
Lena ja w takim razie też Cię bardzo podziwiam, super ze udało Ci się tak wychować najstarszego syna, że już w wielu rzeczach Potrafi Ci pomóc :)
Dokładnie, współczuć to można osobom które chciałyby mieć dzieci a nie mogą.. A mając kilka dzieci zawsze jest lepsza perspektywa na przyszłość, większą szansa że nie wszystkie dzieciaczki puciekaja z domu w przyszłości :) a jak nie, to jest szansa że częściej będą odwiedzać :)
Ja mam trójkę i tez już nie planuje , nie mogę sobie pozwolić na wpadkę wiec zdecydowałam się na antykoncepcję . Wcześniej jej nie stosowałam bo chciałam mieć gromadkę , teraz przy dwójce małych , było by bardzo ciężko hyc w kolejnej ciąży i później wychowywać trójkę małych . Zazdroszcze ale to mega wyzwanie
Dziękuję dziewczyny.Pewnie że to wyzwanie, zdarzają się dni kryzysowe i wtedy nie mogę się doczekać wieczora, żeby już się położyć. Ale tłumaczę sobie że nie jestem jedyną , która ma troje małych dzieci.
Antykoncepcja już wjechała ale nie mam przekonania, już raz zapomniałam i wzięłam dopiero następnego dnia rano. I jakoś na razie nie mam ochoty na seks, chyba ciągle mam gdzieś z tyłu głowy "a co jak znowu się przytrafi". Mąż nalega a ja jeszcze nie jestem gotowa
Lena ja też podziwiam maamy, które mają nawet 3 dzieci bo to zawsze jest duże wyzwanie. Na pewno sobie ze wszystkim poradzisz choć nie dziwie się, że nie masz sił i pewnie zero czasu dla siebie. Trzeba przetrwać a potem będzie super jak w przyszłości dzieci będą Ci pomagać ze wszystkim :)
Tez podziwiam trzeba mieć stalowe nerwy przy dzieciach