Czego nauczyłaś się od swojego dziecka?

Oj tak, duuuzo cierpliwości

Nauczyłam się, że można funkcjonować na 4 godziny snu i nadal się uśmiechać, gdy ten mały uśmiech patrzy na mnie rano

Od mojego dziecka nauczyłam się, że trzeba komunikować jasno i wyraźnie czego się oczekuje, bo " owijanie w bawełnę"na nic się zda :sweat_smile: no i przy moim maleństwie nauczyłam się cierpliwości bo nie wszystko można mieć/ zrobić od razu czasami potrzeba więcej czasu :wink:

że dziecko potrafi nauczyć dorosłego prawdziwej radości z drobiazgów cierpliwości, jakiej nigdy wcześniej nie znałam. Pokazało mi też, że najważniejsze rzeczy w życiu są często najprostsze

1 polubienie

Dokładnie, w dorosłym życiu często zapominamy o tej dziecięcej radości która drzemie w każdym z nas :heart_eyes:

Oj tak to prawda :smiling_face: czasami te najprostsze momenty dają najwięcej szczęścia

O tak, też się nauczyłam, że można przy małej ilości snu całkiem dobrze funkcjonować :rofl::rofl:

1 polubienie

O rany tak! Kiedyś bym nie pomyślała żeby funkcjonować tak długo z tak mała ilością snu

1 polubienie

Bardzo wzruszający komentarz :heart:

1 polubienie

Hahahaha :crazy_face: :heart:

1 polubienie

Czasami wystarczy jedno zdanie, żeby się coś w człowieku zmieniło :raised_hands: :heart:

2 polubienia

Wspaniale! Bardzo dziękujemy za komentarz :heart_eyes: :heart:

1 polubienie

U mnie tez, ciwrpliwosc i multitasking😉

Dokładnie jako dorośli często nie zauważamy tych drobnych cennych rzeczy , które mogły by wprowadzić radość w dniu codziennym

Zdecydowanie cierpliwości hahah

Na co dzień uczymy się cierpliwości kiedyś był z tym problem odkąd jest maluszek cierpliwość rośnie :sweat_smile: