Co na pierwsze obiadki

Ulka i tu masz racje czasem warzywa ze sklepu sa gorsze niż te słoiczki …Ja mam swój ogródek ale w tym roku coś ubogo było więc musze kupić w sklepie…nie kazdy też ma dostęp do jakiegoś targu lub zdrowej żywności

Kinga 666, piszesz, że Twój niespełna 4 miesięczny synek siada od niedawna z Waszą pomocą. Dzieci w tym wieku po chwycieniu np palców opiekuna próbują się dźwignąć do siedzenia (lekarze podczas badania tez sprawdzają ten odruch), ale to nie znaczy, że są gotowe do siedzenia i jest zdecydowanie za wcześnie, by sadzać takiego maluszka. Możecie mu w ten sposób bardziej zaszkodzić niż pomoc.
A co do brokuła i kalafiora to ja osobiście podchodzilabym ostrożnie do dawania ich jako pierwszych warzyw, gdyż są wydymające, jeszcze kilka lat temu były zalecenia, by zaczynać od łagodniejszych warzyw.

Ja pierwszą zupkę zrobiłam z marchewki, ziemniaków i mięsa gotowanego. Moja córka też zaczyna powoli siadać. Oczywiście jak chcę, podaję jej ręce i sama się podnosi. Ale jak nie chcę to nie, nic na siłę.

Alicja całkowicie z naszym podparciem :wink: Nie robię niczego co mogłoby mu zaszkodzić, spokojnie :slight_smile:

Podnoszenie dziecka za raczki które wykonują lekarze to tzw. Próba trakcyjna. Nie należy tego robić jednak samemu. Mi neurolog o tym mówiła. No chyba że dziecko już siedzące to pewnie można by ale nie mam pewności.
A co do pierwszych dań to oczywiście pojedyncze warzywa. Mogą być różne problemy bo np po marchewce mogą być zaparcia, po brokulach i kalafiorze wzdęcia. Ja właśnie zaczęłam rozszerzać i wybraliśmy dynie i było ok a teraz po tygodniu daje marchewkę i też póki co jest dobrze.

My zaczynaliśmy od marchewki, potem pietruszka i ziemniak. Ale to zależy od warzyw, które są dostępne w sezonie. U nas synek bardzo szybko zaczął się tak dźwigać. Potrafił długo wytrzymywać w takiej pozycji. Aż w okolicy 5 miesiąca chwycił za oparcie wózka i podciągnął się do siedzenia. Nie warto niczego przyspieszać na siłę.

Ja jakoś jestem z tych ostrożnych i sama nigdy nic nie robiłam żeby wspomóc dziecko. Najpierw próby dźwignia właśnie trakcyjne wykonywała położna a później pediatra. Sama w domu nic nie robiłam. Dziecko samo powinno usiąść bez niczyjej pomocy. Maluch jak będzie gotowy to po prostu usiądzie. Mój syn mimo że się dźwigał jak pediatra robiła mu próbę trakcyjną to nigdy sama w domu mu w tym nie pomagałam. Czekałam aż dorośnie i usiądzie zupełnie sam. Sadzanie dziecka nawet z poparciem nie jest dobre dla jego kręgosłupa.

Jeśli chodzi o pierwsze warzywa to tak na prawdę każde dziecko jest inne. My bardzo szybko wprowadziliśmy i kalafior i brokuł i Małemu nic się nie działo. Ale to już tak jak napisałam zależy od dziecka i od sezonu. Najlepiej rozszerzać dietę od warzyw na które aktualnie jest sezon jest w nich najmniej chemii. Przynajmniej powinno tak być. :slight_smile:
A właśnie każde warzywo może coś powodować. Marchew zaparcia, pietruszka może uczylić, brokuł jest wydający. Trzeba sprawdzić i podawać zgodnie z naszą intuicją.

Wszystko jest dobrze. Nic ją nie wysypało. Problemu z załatwieniem się nie miała.

Przecież to normalne że dziecko mniej więcej w czwartym miesiącu już się sądzą trochę czy trzyma plackami do siebie. W tym wieku chce już wszystko widzieć i twarzą do twarzy z mamą już mu nie wystarczya :slight_smile:
Oczywiście nie mówię o próbach sadzania dziecka samodzielnie tylko o podpierania go całkowicie :slight_smile:

A brokuły i kalafior to jedne z najlepszych warzyw jakie można dać dziecku na początek :slight_smile:

Mariola nie jest to normalne, że dzieci w czwartym miesiącu się sadza. Nawet jeśli trzymamy je pleckami do siebie i całkowicie podpieramy. Kiedyś owszem się tak robiło ale teraz już się od tego odchodzi. Jeśli będziemy sadzać dziecko negatywnie wpłynie to na jego kręgosłup. Dziecko powinno samodzielnie usiąść i jedne dzieci osiągają tą umiejętność wcześniej a drugie później jednak ważne jest żeby zrobiły to same bez niczyjej pomocy.

Moja córka już próbuje sama usiąść. I się denerwuje bo nie może się podnieść, a głowę unosi i się siłuje. A jak jej pomagam to się cieszy.

Bo dzieci już chcą być noszone inaczej :slight_smile: Z resztą jeszcze nie słyszałam żeby dziecko tylko leżało a po 6miesiącach nagle sobie usiadło ot tak :slight_smile:

Dziecko nie uczy się siadać, dzięki temu że jest sadzane. Tak jak pisala Kasia, kiedys sie tak robilo, dzis juz wiemy, ze to jest nieprawidłowe. Wiadomo, ze 4 miesieczne dziecko nosi sie juz inaczej niz noworodka, ale to nie znaczy, ze mozna je sadzac. Dziecko chce byc sadzane? A jakby chciało nóż, to też by dostało;)? Najkorzystniejsza dla dziecka jest swobodną aktywność np na macie - leżenie na brzuchu, przewroty, turlanie się itp. Dzięki temu wzmacnia miesnie co przyczynia się do samodzielnego siadania.

Teraz to padłam ze śmiechu. Dziecko jakby leżało tylko to do 8 miesiąca by leżało bo nie wiedziałoby przecież jak usiąść. Wy macie dzieci w ogóle czy tylko poddajecie to co znajdziecie w internecie? A jak ktoś rozszerza dietę dziecku od czwartego miesiąca to też oczywiście na leżąco go karmi? Dzieci rosną i robią się bardziej ciekawe. Moja córka sama chciała się podnosić co było bardziej niebezpieczne niż noszenie ja przeze mnie plackami do siebie gdzie widziała cały świat. Nikt Was tu nie zna więc nie udawajcie jakiś super idealnych mam bo to się robi śmieszne. Tym bardziej jak walicie regułkami z internetu jakbyście nie wiedziały o czym mówicie. Być może jeszcze macie malutkie dzieci to rozumiem. Wtedy prawo do takich błędów jest zrozumiałe ale jak już dzieci będą większe i będą się prawidłowo rozwijać to czy chcecie czy nie będziecie musiały nosić je inaczej żeby nie zrobiły sobie krzywdy napinając mięśnie i kręgosłup.
Osobiście nie spotkalam się z ani jedna matką która by tak odciągała to wszystko. Nie wolno oczywiście sądząc dziecka jak ma miesiąc czy dwa. Ale jak w wieku czterech miesięcy trzyma główkę stabilnie i ma siły do siedzenia to nie widzę przeciwwskazań żeby nie zacząć próbować. Nie sądząc samodzielnie ale pokazywać dziecku coś więcej. Z resztą mój syn w całej mojej rodzinie jest najmłodszy a dzieci ostatnio urodziło nam się sporo. Mój brat ma ich już czwórkę najstarsze ma siedem lat i było sadzne najwcześniej przez mojego brata bo po trzecim miesiącu chociaż tylko na kilka sekund. Bardziej noszony był przodem do świata. We wrześniu były jakieś badania w szkole i okazało się że mój bratanek jako jeden z nielicznych w klasie ma zdrowy całkowicie kręgosłup. Także w takie brednie prosto z internetu nie uwierzę jako matka która wychowuje dwójkę swoich dzieci i zajmuje się często dziećmi rodziny. Nigdy nie widzialam żeby ktoś nie sadzał dziecka po skończeniu czwartego miesiąca. Jedynym wyjątkiem było dziecko mojej sąsiadki ale ono od urodzenia miało coś z kręgosłupem.

Dziecko umiałoby tylko leżeć, jakby ktoś go siadać nie nauczył? Dawno większej bzdury nie słyszałam. Dziecko w pierwszym roku życia rozwija się bardzo intensywnie i samo naturalnie osiąga wszystkie umiejętności. Proszę zapytać choćby dowolnego fizjoterapeuty czy ortopedy.
Ja wychowując swoje dzieci staram się przestrzegać zaleceń wpływających korzystnie na ich zdrowie. Pani będzie oczywiście postępowała, jak będzie chciała. Ale proszę nie wprowadzać w błąd innych rodziców na forum.
A karmić można oczywiście w pozycji półleżącej / półsiedzącej i tez się generalnie nie poleca rozszerzania diety w wieku 4 miesięcy.

Prób trakcyjnych w domu sama też nie robiłam, bo i nie widziałam takiej potrzeby. bałabym się też, że mogę zrobić krzywdy dziecku.
W wieku 4 miesięcy nie sadzałam dziecka, a i rozszerzanie diety w tym wieku uważam za zbędne. Noszenie dziecka na sobie przodem do świata to już zupełnie inna bajka. Nawet jeśli rozszerzamy dietę to takie 4 miesięczne dziecko nie sadza się tak jakby siedziało, to jest inna pozycja. Nie jestem za sadzaniem i podpieraniem poduszkami, 4 miesiące to zdecydowanie za wcześnie. Nawet jeśli rodzic trzyma malucha w pozycji lekko siedzącej, na sobie, to to też nie jest sadzanie bo sadzanie. Nie jest tak obciążające dla kręgosłupa. Wiadomo, że dziecko do 7 miesiąca nie będzie tylko leżało na płasko.

Oczywiście że dziecko samo do tego dochodzi żeby usiąść. Najpierw podpiera się na raczkach w pozycji czworacznej i z tej pozycji siada na pupę. Mięśnie najbardziej ćwiczy leżąc na brzuchu. I z pewnością takie sadzenie przez rodziców w żaden sposób tego nie wspiera. Co innego dziecko nosić przodem do świata a co innego je tak posadzić sobie na kolanach. Wiadomo że się to zdarza i nie da się tego w 100% uniknąć ale nie jest to wskazana pozycja dla dziecka. Nie masz racji Mariola że dziecko by tylko leżało jeśli nie będzie się go sadzac.

Mojego kolegi synek jak miał cztery miesiące to już sam siedział bez niczyjej pomocy. Silny chłopak i cały czas się siłuje.

Każdy ma swoje racje, ale i 4 miesięczne dziecko może siedzieć samo jak pisze Aneta :slight_smile:
Natan już sam próbuje się podnosić bo też jest bardzo silny. No i zazwyczaj trzymam go przodem do świata bo tak mu wygodniej. Sadzam go też na nogach choć nie za długo oczywiście ale w takiej pozycji mu dobrze a jak go trzymam na leżąco to czuję jak napina się bo chciałby się podnieść więc wolę go sama trochę unieść bo się boję że sam coś sobie zrobi.