Moja mała nie chce wody, herbatek z koprem włoskim. Ostatnio posmakował jej Kubuś, ale dostała go ze 2 razy i uważam że wystarczy. Nie ma co dawać jej cukru już na początku. Ale może znacie sposób żeby piła cokolwiek innego?
W takim wieku tylko woda. Herbatka z kopru wloskiego akurat jest szkodliwa wiec to bym w ogole wyeliminowala. Poki dziecko nie zna innych smakow to nie bedzie chciało. Kubus pyszny bo slodki ale kompletnie nie nadaje się dla dzieci to są cukier mimo że stricte dodawanego cukru nie ma . Po 2 roku dawalam juz herbate roiboos z miodem. Woda woda woda i jeszcze raz woda proponuj Podawaj co chwilę aż w końcu załapie
U nas też na początku woda i herbatki zupełnie nie przechodziły. A jak raz spróbował soku, to od razu chciał tylko to. Też jestem zdania, że z cukrem nie ma co przesadzać, szczególnie na początku. U nas pomogło podawanie wody w różnych kubeczkach, bidonach czy przez słomkę. Trzeba trochę cierpliwości, ale w końcu się uda
Spróbuj podawać wodę w różnych kubkach, bidonach, a nawet przez słomkę, dzieci często chętniej piją. Czasem pomaga lekko schłodzona woda albo odrobina smaku np. plasterek ogórka lub truskawki wrzucony do środka, żeby zachęcić ciekawością.
A mój mały mało co pił do jakiegoś 8 miesiąca. Ani żadne kubki albo nic nie pomagało soków w ogóle nie chciał jedynie co to herbatkę rumiankową dla dzieci taką lekką czasem coś wypił. Po 8 miesiącu zaczął pić i pił praktycznie samą wodę albo czasami herbatki te parzone normalnie dla dzieci z rumiankiem. Koper włoski średnio jest polecany w ogóle dla dzieci. Od roku można już rioboos zwykłą i tyle. Jak raz na jakiś czas napije się Kubusia to też tragedii nie ma ale jednak na początek woda
Spróbuj podawać wodę z bidonu ze słomką czasem forma robi różnicę. Możesz też dodać do wody odrobinę soku z malin lub jabłka, żeby miała lekko owocowy smak, ale bez cukru. U nas pomogło też podawanie wody w trakcie zabawy niby mimochodem, a jednak się napił ![]()
Najważniejsze, żeby podstawą była woda, a reszta tylko dodatkiem. Super, że po czasie się przekonał, bo początki z piciem naprawdę potrafią być trudne. Rumiankowa herbatka to fajna, delikatna opcja. I od Kubusia świat się nie zawali, ale dobrze, że to wyjątek, a nie codzienność.
Czasem naprawdę wystarczy zmienić formę podania i nagle działa, delikatne dodanie smaku do wody to fajny kompromis, żeby zachęcić malucha bez przesadnego dosładzania.
Tak ogólnie mój syn bardziej woli kompot zrobiony przeze mnie niż Kubusia więc nie mam nic przeciwko temu
o właśnie jeszcze własne kompoty można podawać ale to już później w okolicach roczku
Domowy kompot to świetna alternatywa, bez zbędnych dodatków, a przy tym pyszny i pełen smaku. Skoro woli Twoje niż gotowce, to tylko się cieszyć
No i faktycznie, po roku to już spokojnie można wprowadzać, wiadomo, co się daje i z czego zrobione ![]()
Tak, to tez fakt ze u nas na poczatku swietnie sie sprawdzil bidonik od Lovi. Ten z obciaznikiem co byl do testowania. Naciskalam mu slomke i zaczybalo mu leciec. Po 2 dniach zalapal i ciagle chciał miec bidon w reku. Bawil sie nim, podgryzal. Pil w ten sposob co chwile wiec zero problemow brzuszkowych. Takze polecam sprawdzac kazdy bidon
Zgadzam się, że warto próbować różnych, bo każde dziecko jest inne i inny bidon może mu bardziej pasować.
U nas to samo , tak opornie że hej …
Wody w ogóle nic a nic . Ratowałam się delikatna herbata z czerwokrzewu i jeszcze kupowałam tą herbatkę z rossmann w szklanej butelce i rozcieńczałam z wodą
Tez bym probowala podawac w ciekawych butelkach, kubkach, bidonach… Woda to podstawa, jak od razu pozna soki to juz ciezko bedzie wrocic do wody
Takiemu maluszkowi tylko woda. Spróbuj z butelki, z otwartego kubka, może się przekona ![]()
Woda to podstawa. Może warto spróbować podać ją przez słomkę albo mały bidon, czasem zmiana sposobu podawania pomaga maluchowi się przekonać.
Moja starsza nie chciała pić nic innego niż mleko do prawie roku… nawet rozcieńczone mleko nie podchodziło.
Polecam kupić jakieś kolorowe bidony, kubeczki i w ten sposób “przemycać” wodę. Raczej nie podawalabym nic innego, bo jak się przyzwyczaić do “słodkiego” to już woda nie będzie smakować.
Moja córa uwielbia picie z otwartego kubeczka, pięknie też sobie z tym radzi, fakt jest przy tym cała mokra, ale mimo wszystko ładnie nabiera wodę do buzi, przełyka i się przy tym nie krztusi
Bardzo dobrze myślisz To, że nie chcesz od początku przyzwyczajać małej do słodkiego smaku, to naprawdę mądra decyzja później dużo trudniej będzie wrócić do neutralnych napojów, jak już raz wpadnie w „słodkie upodobania”.