Bawiłyście się kiedyś ze swoimi maluchami w cienie? Co o tym myślicie? A może macie jakieś fajne sposoby na zrobienie innowacyjnych i interesujących cieni na ścianie?
Osobiście z jakiś miesiąc temu zauważyłam jak moja 5msc córeczka odkrywa istnienie cieni, leżąc na brzuszku patrzyła się na cień padający na ścianie i próbowała go złapać, po chwili namysłu poszukaliśmy z mężem sposobów w internecie - jak zrobić ciekawe cienie. Trochę zajęło aż nauczyliśmy się na pamięć jak robić dany cień, ale mogę się wam pochwalić, że córeczka jest zachwycona
Śmieje się w głos patrząc na ścianę i słuchając nasze opowieści. Razem z mężem siadamy i robimy przeróżne cienie opowiadając małej “bajkę” na ten temat, lub jeżeli to zwierzak udajemy go. Nie wiem za ile taka zabawa się znudzi, ale póki co mała się cieszy, a my razem z nią. ![]()
Wcześniej myślałam, że taki rodzaj zajmowania czasu jest dla starszych dzieci, ale myliłam się.
Oczywiście wiadomo, że starsze dziecko można wciągnąć w zabawę i uczyć jak się robi dany cień, ale szczerze powiem, że gdy siadamy z mężem to oboje zachowujemy się jak małe dzieci. ![]()
A dla starszych dzieci można również bawić się w cienie, chowając dany przedmiot za np. rozwieszonym prześcieradłem, aby nauczyły się je rozpoznawać.
Bądź też możecie z dzieckiem na zmianę chować się i wykonywać jakieś czynności, które nawzajem będziecie odgadywać - wydaje mi się, że jest to dobry pomysł zarówno na zabawę w gronie rodzinnym jak i np. na przyjęcie urodzinowe.
Mamy z synkiem taki mały popołudniowy rytuał
Sypialnię oświetla wtedy popołudniowe ciepłe słońce. Mały leży w łóżeczku przy ścianie na którą pada światło z okna. Patrzy na ścianę a ja robię różne figury i wykonuję wolne lub szybsze ruchy ręką. Jest bardzo zaciekawiony i podąża wzrokiem za cieniem mojej ręki. Niekiedy specjalnie znikam aby zobaczyć czy zapamięta gdzie zniknął cień i będzie na niego czekał. Synek odkrył cienie przez przypadek. Cieszę się bardzo że to zauważyłam i wykorzystałam do świetnej zabawy, która również jest edukacyjna. Ćwiczy wzrok, pamięć oraz mięśnie szyi. Malutki ma dopiero 4 miesiące więc nie kojarzy jeszcze za bardzo figur, chociaż ja robię standardowo ptaka, zająca oraz psa
Nic przy tym nie mówię, gdy próbowałam odwracało to jego uwagę od cieni na ścianie. Myślę że w późniejszym czasie będzie to świetny pomysł na opowiedzenie bajki.
Moim zdaniem każda okazja jest dobra do opowiadania bajek
Dziecko szybciej się rozwija, zapamiętuje i z całą pewnością szybciej uczy się mówić. Ja przy okazji narodzin małej przyniosłam swoje stare książki z piwnicy, czytając jedną z nich okazało się, że znam jej większość na pamięć - mimo, że minęło z 17 lat jej nie widziałam ![]()
moja córcia ma 5 miesięcy a jak tylko wyjdzie na dwór i jest słonce to jak ja mam na rekach to sie tylko wychyla i cień obserwuje
Moja nie zwraca kompletnie uwagi na to co jej pokazuję na ścianie, woli w tą ścianę uderzać rączką i sprawdzać czy wszędzie taki sam dźwięk wydaje.
o moją bardzo interesują cienie
próbuje je złapać, dotknąć
bardzo się dziwi że coś łapie do rączki ale nie ma tego w rączkach
Takkk ,cienie są bardzo fajne a zabawa z nimi jeszcze bardziej
My bardzo lubimy ![]()
Też uważam, że to fajna zabawa jeśli tylko dziecko chce “współpracować”
Ja pamiętam, że w dzieciństwie też się w to bawiłam
Można przez to fajnie rozwinąć wyobraźnię dziecka i takie zdolności “manualne” poprzez składanie rączek w odpowiedni sposób ![]()
Kacpi bardzo lubi te zabawy ![]()
Szymon ma taki laser mały i zawsze po scianie nim jezdzi …po podłodze po roznych przedmiotach , kacper wtedy lata i sie smieje no i oczywiscie próbuje złapac ; D
Jak ktos zegarkiem na rece robi zajaczki na scianie to tez od razu wstaje i chce łapac ![]()
Pierwszy raz zaczęłam się bawić z córeczkom w cienie na ścianie jak była burza i wyłączono prąd, a jedyne światło to świeczka. Mała się w tedy bała i nie chciała wyjść z łóżka więc wpadłam na pomysł żeby zacząć pokazywać jej cienie na ścianie. Bardzo jej się spodobała ta zabawa i początkowo próbowała złapać cień na ścianie a później sama zaczęła machać rączkami żeby na ścianie powstawały różne figury.
Bardzo jej się podoba ta zabawa i często szukamy jakiś nowych pomysłów na rzucanie cieni na ścianę ostatnio znalazłam coś takiego


Ja uwielbiałam te zabawy w dzieciństwie i mój starszy synek też uwielbiał a teraz Jaś ma 11 miesiecy i już powoli zaczynamy się bawić a to latarka w światełka na suficie i zaczynamy robić cienie i powoli go to zaczyna wciągać. Dziewczyny super plansze zamieściłyście w swoich wpisach na pewno tez coś z nich wykorzystam do naszych zabaw
oczywiście że tak, dzieci uwielbiaja poruszające się figury na ścianie, to frajda dla dziecka w każdym wieku
nawet małe niemowlaki lubią tą zabawę , choć na pewno nie wiedzą co to tak dokładnie jest ale dostrzegają że się coś rusza i to jest fajne dla nich ![]()
Takie zabawy są super. Można zgasić światło oświecić małą lampkę i do zabawy potrzebne sa tylko dłonie.
Właśnie mój synek kiedyś zaczął się śmiać do ściany i nie wiedziałam co on się tak śmieje i zauważyłam cień mojej nogi jak nią ruszalam i od tej pory zaczęłam się z nim bawić w cień i świetnie się przy tym bawimy:-P
Mój synek jest jeszcze malutki ma dopiero miesiąc, ale dobrze wiedzieć I jak bedzie wiekszy to sie zabawimy:-P
takie zabawy są najlepsze. Tanie i nie trzeba wymyślać nie wiadomo czego. Moje czasami się cieszą jak stopą machnę albo bardzo lubią bawić się przy lustrze ![]()
Ewcia miałam podobną sytuację tyle że Synek ma dwa miesiące i wczoraj przy przewijaniu zobaczył cieć mojej głowy na ścianie zaczął się uśmiechać więc zaczęłam ruszać i kręcić głową strasznie mu się to podobało ![]()
Tak więc i my wprowadzamy zabawę w cienie :))
U nas zabawa w cienie to jest męża zadanie i cudownie jest patrzeć jak Majcia zaśmiewa się z jego wygłupów i jego przedstawien , choć nie tylko w cienie się bawią ale jeszcze w pacynki i czasem ja dołączam do nich i mamy naprawdę super ubaw z ta zabawa . Cienie fajna sprawa ale dla maluszka który będzie tym zainteresowany
