Ciemny brzuch po porodzie

Mi została do ok 6 MSC. po porodzie. Pojawiła się też późno w ciąży.

U mnie późno się pojawiła ale też długo się trzymała tak do około 6-7 miesiąca.

Mi też brzuch nie ściemniał, ale pojawiła się delikatna linia.
Agata myślę, że 6 tygodni to jeszcze mało :slight_smile: Hormony jeszcze się nie unormowały i organizm potrzebuje więcej czasu.

mi również brzuch nie sciemnial poza tymi przebarwieniami co wcześniej miałam to one pociemnialy ale obecnie wrocily do swojego koloru już sprzed ciąży linia i mi pojawiła się jakoś koło 30 ale taka delikatna i dalej ja mam

Mi linia pojawiła się pod koniec ciąży. Dość długo się utrzymywała. Zniknęła dopiero w piątym miesiącu po porodzie.

A opalałyscie się po ciąży? Ja troszkę bym chciała. Zastanawiam się jednak czy to nie za wcześnie, właśnie ze względu na nieustabilizowane hormony. Nie chcę przebarwień i innych problemów

Do tej pory nie mam Negry na brzuchu i zaczynam się zastanawiać czy w ogóle się pojawi. Na ciele nie miałam przebarwień ale na buzi już tak. Po porodzie zniknęły, nie stosowałam żadnych kremów rozjaśniających.
Myślę że skóra na brzuchu też wróci do swojego koloru :slight_smile:

Ja opaliłam się chodząc z synkiem na spacery. Nowych przebarwień nie zauważyłam.

Ja miałam bardzo blada Negre i szybko znikła po porodzie :wink:

ja mam dalej negre na brzuchu choć jest blada bardzo i była ale jednak jest.
Agata kuzynka się trochę opalala i raczej nic nie szkodzi własnego doświadczenia w tym nie mam bo ja nie mogę się nigdy już opalać więc jestem skazana na bladość już na całe życie :slight_smile:

Ja po ciąży się nie opalałam. Dopiero w tym roku będę się opalać.

Aisa z dwojga złego rak skóry Ci nie grozi i zmarszczek się szybko nie nabawisz. A używasz kremów opalających?

Ja w sumie nad wodę czy coś się nie wybiorę z małym dzieckiem, myślałam o solarium, chociaż wiem, że to nie zdrowo.

Agata ja nie używam kremów opalajacych nie mogę :slight_smile: ale używam kremu z filtrem 50 żeby się nie opalic aczkolwiek nie mogę za bardzo na słońcu bo mam uczulenie wlansie na słoneczko.

Nie opalam się, ale dużo spacerujemy i niestety widzę efekty. Ciągle brak mi czasu żeby smarować siębprzed wyjściem wiec zabieram krem ze sobą :slight_smile:

Aisa jak ty funkcjonujesz latem ?? Musi być ci ciężko …

staram się wybierać cień zresztą źle się czuję bo zakrzepica daje znać wtedy najbardziej a do tego moje niskie ciśnienie i upały nie są zbyt pogodzone że sobą czuje się porostu źle jak jest upał duszę się wręcz i dużo pić muszę.

To na pewno męczące. Mnie by było ciężko, bo uwielbiam słoneczko, lubię się wylegiwać i wygrzewać. A jak się objawia takie uczulenie? Plamy? Wysypka?

Kocham słońce, ale nie lubię na nim leżeć. Aisa ma pewnie wysypkę. Krem z filtrem i calcium pewnie Ci pomaga. Warto nie eksponować dużo ciała na słońcu. Lepiej się głównie zakrywać np zwiewnymi sukienkami, szalami

Agata moja skóra wygląda po wystawieniu na słońcu jak skóra babci pomarszczona przez wysypke która wygląda coś jak pryszcze trochę i wgl mam takie placki zaraz i schodzi skóra do krwi takie rany mi się robią tak zwane żywe rany dlatego nie mogę się opalać jedynie w wodzie mogę być pod warunkiem że ramiona zakryje i tam się czuje bardzo dobrze na plaży już nie a z resztą oprócz tego zakrzepica więc opalanie też przez to mam zabronione ale wcześniej już miałam alergie więc już wcześniej nie mogłam.

Nie unikałam szczególnie słońca, ale gdy było lato to już było ponad pół roku po porodzie. Teraz rodzę sam początek lipca i może leżeć na słońcu nie zamierzam, ale jakoś szczególnie też nie zamierzam go unikać. Do solarium bym nie poszła tak od razu, no ale ja bym w ogóle nie poszła :slight_smile: Myślę, że jak w ciąży nic się nie dzieje, nie mamy żadnych przebarwień, to można spróować.