Miałam dwie cesarki i obie przechodziłam tak samo jeśli chodzi o ból , pionizacje itp.
W sumie druga była planowania i nawet lepiej przez to ja przeszłam .
Witaj na forum #teamLOVI!
Miałam dwie cesarki i obie przechodziłam tak samo jeśli chodzi o ból , pionizacje itp.
W sumie druga była planowania i nawet lepiej przez to ja przeszłam .
Pati ja się nie licytuję i dlatego piszę, że każdy poród jest ciężki na swój sposób i nie ma co tutaj się rzucać, że SN gorsze, bo ja miałam SN i było masakrycznie, bo jeden poród jest cudowny i wręcz kobieta po nim fruwa, a inny jest traumą na całe życie i bólem nie do pokonania i tak naprawdę i sn i cc mogą tak się skończyć. Nie jestem w stanie powiedzieć jak będzie po porodzie sn, bo go nie przeżyłam, ale mam nadzieję, ze mi się uda.
Zdecydowanie popieram decydowanie lekarza i kolejnym cięciu. Kobiety kolejne ciecie wybierają najczęściej z poczucia komfortu, bo już wiedzą jak taki poród wygląda, a o sn wiedzą niewiele (mówię tutaj o tych, które 1 dziecko rodziły cc).
Zamarancza ja nie mówię że się licytujesz . Tak do końca nikt nie wie co go czeka czy to przy porodzie naturalnym czy przy cesarskim cięciu . I możemy słuchać opowieści koleżanek , mamy ,babć itd i nawet drugi poród może być lepszy albo gorszy . Dlatego możemy porównywać swoje odczucia dzielic się nimi ale nie będzie nigdy tak samo . Jedne z nas będą bardziej chwalić sn a drugie CC . I rozumiem decyzję kobiet po ciężkich przeżyciach rodząc naturalnie które decydują się na cesarkę .
Magicznypazur może i jest więcej komplikacji przy porodzie naturalnym ale teraz może też coraz mniej bo jak coś jest nie tak są przeciwwskazania to lekarz od razu wysyła na cięcie ale tam też maga być komplikacje w czasie jak i po .
Zamarancza kobiety które rodziły sn drugie też wola bo wiedzą co je czeka tak samo z cesarkami , mało kiedy decydujemy się na nieznane :) . Chociaż ja mam nadzieję że przy kolejnym będzie szansa na naturalny chociaż mega się boje :p
Moge się wypowiedzieć na świeżo, bo jestem w trzeciej dobie po drugiej cesarce. Mimo bólu, który przychodzę, problemów z pionizacją, siadaniem, wstawaniem i wogole chodzeniem nie zdecydowałabym się rodzić naturalnie. Będąc na porodówce przez 3 dni z niemal ciągłymi skurczami słuchałam codziennie jak kobiety znosiły trudy porodu. Skurcze i ból odczuwałam razem z nimi i zastanawiam się czy i to nie miało wpływu na dalszy rozwój akcji porodowej.
Tak jak Pati pisze, mało która z nas zdecyduje się na coś nieznanego, ja też wolałabym wybrać to co znam i wiem jak cc przebiega. Choć ta była troszkę inna ze względu na leki, które przyjmowałam.
To że ktoś opowiada, że porod SN jest lepszy to nie znaczy że dla nas też będzie. Musimy same tego doświadczyć, aby móc wybrać, choć wybór oczywiście nie zawsze musi być słuszny, ale przynajmniej zgodny z naszym sumieniem.
pati1990, czy ja wiem, czy mniej... Teraz porody przez cesarskie cięcie mają się zmniejszyć z 50% do prawie kilkunastu, więc wydaje mi się, że jeszcze wzrosną. Bo wiele lekarzy na siłę będzie próbowało wymusić u kobiet poród naturalny, argumentując, że "przecież tak się rodzi"
mamameg ja Ci powiem, że mimo że pierwsze dziecko urodziłam naturalnie, to przy drugim, jeśli miałabym wybierać, to właśnie wybrałabym, coś z czym nie miałam do czynienia, czyli cesarkę. Mimo że chciałabym urodzić naturalnie, to się boję, że sprawa wyglądałaby tak jak przy pierwszym dziecku i dlatego wolałabym mieć zrobione cięcie.
Magiczny pazur ja się absolutnie nie dziwie ze wolisz nieznane jedli poród był bardzo trudny i długo dochodziła do siebie. W takim wypadku boisz się bardziej i wolisz zaryzykować to czego nie znasz bo wydaje ci się że gorzej być nie może.
Ja nam zupełnie inne podejście w temacie uważam że kobieta powinna mieć wybór w końcu to my znamy siebie o swoje możliwości najlepiej są to nasze ciała i nasze dzieci o których potem decydujemy 18 lat podejmując lepsze lub gorsze decyzję to mogłybyśmy zadecydować o sposobie przechodzenia na świat
JustaMama dokładnie tak, bo poród nie jest pstryknięciem palcami niestety, a lekarze (oczywiście nie wszyscy) wciąż mają świeckie podejście do tematu rodzenia. W wielu przypadkach jest tak, że kobieta męczy się kilkanaście godzin z bólami, zero rozwarcia szyjki, zastrzyki nic nie dają, ale dalej męczą, bo "tak się rodzi dzieci". Moja szwagierka zanim miała zrobioną pierwszą cesarkę, to męczyła się kilkanaście godzin, bo lekarze nie robili USG i co się okazało? Że mogli by ją męczyć w nieskończoność, bo dziecko obrócone pośladkowo. A ponadto lekarze są niedokładni jeśli chodzi o porody. Każdej kobiecie powinni sprawdzać miednicę, biodra, czy jest w stanie urodzić, każda kobieta powinna mieć zrobione USG przed porodem, każda kobieta powinna mieć porządnie podłączone KTG... Ja miałam podłączone tak, że cały czas spadał mi ten pas i nie było do końca słychać, czy dziecku serce bije... Gdyby chociaż robili te 3 podstawowe rzeczy, to podejście do porodów też by się zmieniło zarówno wśród ciężarnych, jak i personelu. I teraz sobie wyobraźcie, że od tego roku, przez zmianę przepisów, zamiast lepiej, będzie gorzej. A dlaczego gorzej? Dlatego że, żeby było lepiej przede wszystkim powinno się zmienić podejście lekarzy do porodów, chociażby z tymi 3 rzeczami, które wymieniłam. Skoro chcą, by kobiety rodziły naturalnie, niech w końcu zmienią warunki rodzenia na lepsze...
No ja cc przeszłam bardzo źle i mimo, że mam świadomość, że sn może być nieciekawy to chcę spróbować. Nie boję się bólu, boję sie komplikacji, ale czy to cc, czy sn to mogą występować. Wsumie to marzę, aby poczuć jak to jest rodzić.
Magicznypazur chcą zmniejszyć liczbę cc okej, ale są prywatne kliniki, gdzie płacisz i masz cc na życzenie i podejrzewam, że kobiety będą z tego korzystać, a mam też wrażenie, że lekarze często dla wygody robią cc, bo za długo trwa, zbliża się koniec zmiany to na stół...
Ja właśnie uważam jak magiczny ze za dużo lekarzy zwleka ze zrobieniem cc co często jest narażeniem życia lub zdrowia ciężarnej i dziecka albo powoduje traumy u kobiet. Też sądzę że gdyby opieka była inna to o kobiety miały inne podejście i tak się nie baly. Ale na każdym kroku słyszy się jak to okropny był poród albo że lekarz popełnił błąd. No i boją się kobiety bolu bo jednak nie jest tak że zawsze dostanie się to znieczulenie. Personel mamy zazwyczaj przestarzały właśnie z podejściem musi boleć, chciałaś to się mecz... Ja np tak okropnie się boję że owszem zapłaciła bym gdyby nie chcieli mi zrobić cc. Nie miałam takiej potrzeby bo dostałam bez problemu zaświadczenie od psychiatry którego też nie wszyscy lekarze honoru ja choć ja nie miałam żadnego problemu poza lekarzem w zastępstwie za moją lekarke która nawyzywals mnie od psychicznych idących na łatwiznę leni. Natomiast w szpitalu zostałam potraktowans profesjonalne o zero problemu. Nie mam w ogóle marzeń żeby rodzic sn nie czuje się też w żaden sposób gorsza że nie urodziłam naturalnid i pewnie nigdy nie urodze. Ja jak słyszę że mimo zaświadczenie albo pierwszego cięcia ktoś robił kobiecie problemy żeby je miała to trzese się ze strachu i przychodzi mi do głowy żeby w ciążę już nie zachodzić bo ja sn nie urodze napewno
Magicznypazur bo to wszystko zależy od organizmu. Każdy inaczej przechodzi. Choć też zależy od lekarza jak pozszywa
Magicznypazur szwagierka się meczyła tyle godzin i kiedy zrobili to USG, że dopiero wtedy okazało się, że jest dziecko ułożone pośladkowo? Troszkę to dziwne, że lekarz wcześniej na USG na to nie zwrócił uwagi.
Co do tych porodów to muszę się zgodzić po części i tu i tu. Lekarze w dużej mierze chcą unikać wykonywania cięć cesarskich i zachęcać kobiety do porodu naturalnego, ale są również tacy co za pieniądze wykonują CC na życzenie. Nie oszukujmy się bo tak jest i dużo się o tym słyszy. Ja oczywiście uważam, że kiedy kobieta faktycznie męczy się już dobrych kilkanaście godzin i chciałaby cesarkę to wtedy sytuacja jest inna. Ze względu na dobro dziecka i poźniejszą traumę jaką taka kobieta będzie miała po tak wyczerpującym porodzie. Są kobiety, które panicznie boją się porodu siłami natury i to je również klasyfikuje do cc, aby nie były zmuszane na siłę rodzić naturalnie, kiedyś o tym słyszałam, ale nie zagłębiałam się w temat jak faktycznie poznać, że taka Pani jest sparaliżowana strachem na myśl o naturalnym porodzie, bo przecież można udawać a strach towarzyszy zawsze..W każdym razie są pewne wskazania przy których lekarze są zmuszeni zrobić cesarkę i to zrozumiałe, natomiast uważam, że potrzeba jeszcze więcej uświadamiać młode mamy, że poród sn wcale nie jest taki straszny i niesie same korzyści, bo oczywistym jest, że kiedy nasłuchają się samych okropnych przeżyć innych kobiet o takim porodzie, to na pewno nie będą zadowolone z takich "przepowiedni" i dlatego też wiele z nich decyduje się szukać lekarzy, którzy wykonują CC na życzenie. To moim zdaniem zawsze jest trudna kwestia do dyskusji, bo nie ważne jakie my mamy zdanie to każdy poród jest inny i każdy wygląda i przebiega inaczej. Kobieta, która przeszła jakąś traumę i komplikacje związane z porodem (i mowa tu również o cc), może mieć "blokadę" na chęć kolejnego dziecka i nie nam to oceniać, bo nie byliśmy nigdy w jej skórze i możemy sobie tylko wyobrażać jak się czuła, że tak zmieniło się jej podejście. "Normalny" poród a mianowicie ból z nim związany, po czasie się zapomina, natomiast taki, który przebiegł bardzo ciężko zawsze w jakimś stopniu odbija się na psychice rodzącej. Uważam też, że duży wpływ ma podejście lekarzy i personelu do tematu, aby nie pozwolić i nie dopuścić do tego, żeby taka kobieta była zmuszona męczyć się przez kilkanaście godzin w okropnych bólach.
aneczkaa006 właśnie nie tylko zależy od organizmu. Organizm możemy mieć super "przygotowany" do porodu, jednak czasami wystarczy jedna godzina zbyt późno, lub jedna decyzja lekarza pochopnie podjęta i już możemy mieć traumę, o której tutaj wspominałyśmy. Tak, jak wspomniałam wcześniej, najpierw niech się zmieni podejście lekarzy do porodu naturalnego, to zmieni się pogląd do rodzenia przez ciężarne. Wtedy kobiety same chciałby rodzić naturalnie.
Piasecka przecież jest taka choroba.
Tokofobia czyli patologiczny strach przed ciążą i porodem. Niektóre ryzygnują z ciąży albo decydują się pod warunkiem że ginekolog zapewni że będą miały cesarkę.
Magicznypazur zależy od organizmu. Mówię tu o kwesti np. gejenia się ran czy choćby odczuwania bólu. U jednych szybko się goi u innych wolniej. Jedni są bardziej odporne na bok inni mniej.
Wiadomo że jak robią cesarkę to znieczulają. A potem po wszystkim jak boli to podają środki przeciwbólowe. Ja po cesarce jak odeszło znieczulenie nie brałam. A dziewczyna obok non stop prosiła tak ja bolalo
No to ja jestem tą kobietą która od psychiatry (nie prywatnego) dostała zaświadczenie o tokofibii. Dodam że wcześniej jeszcze przed ciąża przez rok chodziłam do psychologa
Wiem o tej chorobie, swoją drogą sama miałam takie myśli, że jestem jedną z tych kobiet, bo sama myśl o porodzie naturalnym była koszmarem i to nawet jeszcze przed zajściem w ciążę..W ciąży zdarzało się, że śniła mi się akcja porodowa w nocy i budziłam się cała zestresowana, mokra a serce biło milion razy szybiej..Myślę, że to w dużej mierze wynikało że stresu z opowieści innych mam, które poród przeżyły strasznie. Później kiedy okazało się, że czeka mnie cc to znowu okropnie bałam się cesarki..Więc u mnie raczej był stres ogólnie porodem..
Piasecka u mnie też był ogólnie strach przed porodem nie tak ze cc się nie bałam. Ale ja o naturalnym nie mogłam nawet myśleć. Też już przed ciąża był ten lek i każda opowieść o porodzie nawet ta pozytywna wywoływała u mnie zdenerwowanie. Jak zobaczyłem dwie kreski na teście to pierwsza myśl "o boże co ja zrobiłam jak ja urodze". Myśl o porodzie nie dawała mi w pełni cieszyć się ciąża. Bardzo chciałam dziecko ale to wszystko było paraliżujacr. Płakałam ciągle. Psychicznie mega dół. A wizyta w celu obejrzenia porodówki skończyła się napadem niekontrolowane histerii i przeżywania przez kolejne dwa tyg.
Powiem szczerze nikomu nie życzę takiego samopoczucie psychicznego w ciąży.
Tak to właśnie jest jak ludzie się naczytaja albo nasłuchaja innych :) bo usłyszą tylko te najgorsze przypadki i sttas gwarantowany. A człowiek nie przewidzi jak rzeczywiście będzie. Ja bałam się cesarki jak to będzie z karmieniem wstawaniem gojeniem się rany itp ale szybko mi przeszło. Idąc na cesarkę nie bałam się. A rzeczywistość okazała się o niebo lepsza czego się spodziwalam cztajac i słuchając innych.
aneczka006 ja teraz też śmiało mogę powiedzieć, że nie było aż tak źle jak sobie to wyobrażałam. Dużo czytałam na temat porodu i dodatkowo nasłuchałam się tych wszystkich opowieści od kobiet które rodziły, że to najgorszy ból jaki przeszły w życiu, no po prostu coś okropnego.. No kto by się nie stresował w takim wypadku..Dlatego ja teraz również przestrzegam i już ostatnio nawet w którymś z wątków pisałam, żeby nie słuchać takich opowieści, bo jednak każdy poród wygląda inaczej i takie myślenie, że nas może spotkać to samo do niczego nie prowadzi-jedynie potęguje nasze złe nastawienie i napędza większy stres. Jak to mówi stare powiedzenie: "nie taki diabeł straszny jak go malują" i tego się trzymajmy :)
JustaMama przyznam szczerze, że moja pierwsza myśl była podobna po tym jak dowiedziałam się, że jestem w ciąży..Ja starałam się nie myśleć o tym, ale niestety nie zawsze się tak nie dało. Wyobrażam sobie jak mocno musiałaś to przeżywać..A po porodzie taki psychiczny dół minął od razu? Jak to było u Ciebie?
U mnie odrobinę poprawiło się jak wiedziałam że będzie cesarka. Też się bałam i to bardzo ale odszedł najgorszy strach a mianowicie że zabije swoje dziecko albo że coś mu się stanie przez to że ja nie będę w stanie współpracować z personelem gdyż mam bardzo niski próg bolu i jak mnie boli to mdleje i wyłącza się mi myślenie trzeźwe. Ale do tej pory pamiętam jak jechałam na planowane cc łzy leciały i mówiłam do męża że nigdy więcej że pierwsze i ostatnie dziecko. Bałam się że nie będę w stanie zająć się swoim dzieckiem jeszcze długo po cięciu że nie wstanę z łóżka. Wiedziałam że nie będzie miał mi kto pomoc a mąż może wziąć tylko trzy dni urlopu. Miałsm taka schixe że na koniec ciąży gotowalam i mrozilsm obiady bo zakładałem że nie będę napewno w stanie gotować mój mąż nie gotuję nic s ja jeśli będę karmić nie będę mogła jeść fast food ów. Miałam cała zamrażarke gotowanych posiłków. Po porodzie stwierdziłam że myślałam że będzie dużo gorzej tzn jak już wstałam bo pierwsza dobę płakałam i gzyzlsm kołdrę tak bolało obkurczanie macicy. Jak już wstałam śmigam od razu
Forum dla rodziców to miejsce, w którym rodzice dzielą się swoim doświadczeniem. Wejdź na polskie forum rodziców, poszukaj informacji ważnych dla Ciebie i odpowiadaj na pytania zadawane przez innych. Forum rodziców to kompendium wiedzy i miejsce, w którym można poplotkować. Znajdziesz to radu związane z ciążą i porodem oraz wychowaniem, pielęgnacją i dietą. Jesteś rodzicem malucha? Forum rodziców to miejsce dla Ciebie. Na Forum dla rodziców w zakładce małe dziecko znajdziesz cenne informację i wskazówki. To miejsce, w którym możesz publikować i dzielić się wiedzą oraz zadawać pytania i korzystać z umieszczonych wcześniej porad innych rodziców. Forum dla rodziców Canpol babies to bezpieczna strefa, w której każde opublikowane pytanie dotyczące rodzicielstwa jest na miejscu.
Forum dla mam to miejsce, gdzie możesz porozmawiać z innymi mamami na tematy związane z macierzyństwem. Rejestrując się na forum dla mam, możesz uczestniczyć w rozmowach i dyskusjach, zadawać pytania bardziej doświadczonym mamom i samej radzić bazując na własnej wiedzy. Fora dla mam to miejsca, gdzie spotykają się również kobiety, które planują ciąże. Forum dla przyszłych mam, skupia kobiety, które same nie mają doświadczenia, ale chcą się dowiedzieć jak najwięcej na temat rodzicielstwa. Dzięki obecności na forum dla przyszłych mam zdobywają wiadomości z pierwszej ręki od kobiet, które same właśnie zaszły w ciąże lub urodziły. Na Forum mam Canpol babies możesz wybrać interesująca Cię kategorię, śledzić konwersację, włączyć się do rozmowy w każdym momencie i zadawać pytania na ważne dla Ciebie tematy. Spodziewasz się dziecka, odwiedź kategorię ciąża i poród, karmisz piersią, wyszukaj interesująca Cię sekcje. Forum mam to miejsce dla rodziców maluchów i starszych dzieci, którzy szukają rad na temat pielęgnacji, rozwoju i wychowania, chcą podzielić się sprawdzonymi przepisami lub metodami na wprowadzenie nowości do menu dziecka, pisząc w zakładce dieta lub po prostu porozmawiać odwiedzając strefę ploteczki. Rodzicielstwo to temat, który Cię interesuje? Fora dla mam skupiają osoby o podobnych zainteresowaniach. Zajrzyj do nas, zdobywaj informację i wymieniaj się poglądami. Na Forum dla mam możesz dzielić się wiedzą i wygrywać nagrody. Najbardziej aktywne i pomocne mamy mają szansę na udział w comiesięcznych testach produktów Canpol babies.